- Były wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak został oskarżony przez współpracownice o agresję i nakłanianie do zażywania narkotyków.
- W reakcji na aferę, Przemysław Czarnek (PiS) domaga się natychmiastowych testów narkotykowych dla wszystkich członków Rady Ministrów i publikacji wyników.
- Koalicja Obywatelska zawiesiła Michała Kołodziejczaka w prawach członka po ujawnieniu tzw. "taśm Kołodziejczaka".
- Czarnek wykorzystuje tę sytuację do oskarżenia obecnej ekipy rządzącej o "totalne zepsucie i zdegenerowanie".
Czarnek żąda testów na narkotyki dla ministrów. „To człowiek Tuska!”
Afera Kołodziejczaka, która wstrząsnęła polską sceną polityczną, wywołała natychmiastową reakcję opozycji. Głos w sprawie zabrał Przemysław Czarnek, który w bezkompromisowych słowach odniósł się do skandalu na portalu X. Polityk PiS zażądał radykalnych działań. – Domagam się natychmiastowych testów narkotykowych dla członków Rady Ministrów i publikacji wyników – napisał były minister edukacji. W swoim wpisie Czarnek bezpośrednio powiązał postać Michała Kołodziejczaka z premierem, sugerując jego polityczną odpowiedzialność za wprowadzenie kontrowersyjnego polityka na salony. – Taśmy Kołodziejczaka - byłego wiceministra rolnictwa - pokazują pełen obraz tej ekipy. Kołodziejczak to człowiek Tuska. Tusk go wprowadził do wielkiej polityki. Tusk go wsadził do rządu – stwierdził Czarnek, zadając jednocześnie pytanie, które ma podważyć wiarygodność szefa rządu: „Czy Tusk o tym wiedział?”. Klub Koalicji Obywatelskiej, próbując gasić pożar, zawiesił już posła w prawach członka.
Były minister grzmi o patologiach w rządzie. „Totalne zepsucie i zdegenerowanie”
Apel o testy narkotykowe to jednak nie wszystko. Wpis Przemysława Czarnka to frontalny atak na cały obóz władzy. Polityk PiS wykorzystał aferę, by zasugerować, że skandal z Kołodziejczakiem to jedynie wierzchołek góry lodowej i dowód na głęboki kryzys moralny w szeregach rządzących. Jak stwierdził, to obraz „totalnego zepsucia i zdegenerowania”. – Nie ma miesiąca żebyśmy nie dowiadywali się o patologiach wśród członków rządu lub Koalicji Obywatelskiej. Pedofilia, alkoholizm, groźby, a teraz narkotyki – podsumował ostro Czarnek. Jego słowa wywołały falę komentarzy i z pewnością zaostrzą polityczny spór. Przypomnijmy, że zarzuty wobec Kołodziejczaka są niezwykle poważne. Byłe współpracownice oskarżają go o agresywne zachowania, wyzwiska, groźby, a nawet nakłanianie do zażycia narkotyków. Sam zainteresowany do tej pory nie odniósł się publicznie do wstrząsających doniesień.