- Konfederacja złożyła w Sejmie projekt ustawy mający na celu całkowitą likwidację systemu kaucyjnego, argumentując to "licznymi problemami".
- Paulina Hennig-Kloska, szefowa resortu klimatu i środowiska, stanowczo sprzeciwia się tej propozycji, nazywając ją "absurdalną" i "nieodpowiedzialną", która doprowadziłaby do "chaosu w gospodarce".
- Argumenty za systemem i spór o dane: Minister podkreśla ekologiczne korzyści systemu, zapowiada jego rozwój oraz oskarża opozycję o "manipulację i kłamstwo" w sposobie liczenia skuteczności zwrotów.
Posłowie Konfederacji zainicjowali projekt ustawy mający na celu całkowite zniesienie obowiązującego w Polsce systemu kaucyjnego. Wnioskodawcy uzasadniają swoją decyzję, wskazując na liczne problemy, jakie ich zdaniem generuje wprowadzone rozwiązanie.
Na tę inicjatywę stanowczo zareagowała Paulina Hennig-Kloska, szefowa resortu klimatu i środowiska, określając pomysł opozycji mianem "absurdalnego". W rozmowie w programie "Graffiti" minister podkreśliła, że projekt Konfederacji "trzeba szybko odrzucić i musi ona szybko wylądować w koszu". Dodała, że jest to "nieodpowiedzialne myślenie o państwie, obywatelach, przedsiębiorcach".
Krytyka opozycji
Paulina Hennig-Kloska skrytykowała także samą metodę zarządzania gospodarką, jaką, jej zdaniem, reprezentuje propozycja Konfederacji. Przywołała przykład poprzednich rządów, które "zmieniały zasady w trakcie gry", co skutkowało "obciążaniem kasy państwa odszkodowaniami za utracone zyski". Według niej, takie działania "wprowadzają chaos do gospodarki" i są nie do przyjęcia.
60 tys. zł kwoty wolnej od podatku? Emeryci mogą zyskać nawet 3600 zł!
W trakcie rozmowy minister odniosła się również do sposobu liczenia wskaźników zwrotu opakowań przez opozycję. Przewiduje, że w bieżącym roku cel zwrotu może osiągnąć poziom 70 proc. Skrytykowała metodę, w której "opozycja liczy ilość niezwróconych kaucji", uwzględniając "towar, który wszedł do systemu sprzedaży w ostatnich sześciu miesiącach" i odejmując od niego "to, co wróciło". Podkreśliła, że taka kalkulacja jest błędna, gdyż "przecież to jest towar, który stoi w hurtowni, na półkach w sklepie". W rozmowie z Marcinem Fijołkiem, prowadzącym program "Graffiti", nazwała to "manipulacją i kłamstwem".
Korzyści ekologiczne
Minister wskazała na pozytywne aspekty funkcjonowania systemu kaucyjnego, zwłaszcza w kontekście ochrony środowiska. Wymieniła poprawę czystości w przestrzeniach publicznych takie jak miejskie trawniki , lasy, parki, jeziora czy rzeki. Zwróciła uwagę na problem mikroplastiku, który "zanieczyszczał nas, nawet jedzenie, które trafiało na nasz stół, na przykład ryby", dodając, że "to jest naukowo udowodnione".
Przyznała, że dla niektórych obywateli "problem z odniesieniem nawet czasami naczynia do zmywarki, pewnie tak samo puszki do kaucjomatu" może być wyzwaniem, jednak podkreśliła, że "to jest w naszym wspólnym interesie, żeby ten system dobrze zafunkcjonował".
Zapowiedziała również dążenie do zwiększenia liczby automatów do zwrotu opakowań. Wskazała na ich pojawianie się "przy plażach latem, w tych miejscach gromadzenia się ludzi w trakcie wypoczynku, ale też na osiedlach". Zaznaczyła, że "wchodzą już automaty, które oddają pieniądze bezpośrednio na konta obywateli", podkreślając, że na naszych oczach "tworzy się nowa gałąź gospodarki".
W naszej galerii zobaczysz Paulinę Hennig-Kloskę w Sejmie: