- W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi zachowań posła Michała Kołodziejczaka, w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarejestrowano dziś z urzędu materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających - przekazała na portalu X Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Podając dalej ten wpis minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek dodał ostro, uderzając przy okazji w poprzedników: - Skończyły się czasy telefonów z Nowogrodzkiej i ręcznego sterowania śledztwami pod legitymację partyjną. Standardy państwa prawa są proste: jeśli pojawia się podejrzenie przestępstwa, prokuratura działa z urzędu. Niezależnie od nazwiska i zajmowanego stanowiska.
Przypomnijmy czego dotyczy sprawa posła Koalicji Obywatelskiej Michała Kołodziejczaka, byłego wiceministra rolnictwa w rządzie Donalda Tuska. W piątek (9 października) Kanał Zero podał, że byłe współpracownice oskarżają Michała Kołodziejczaka o przemocowe zachowania, a także i nakłanianie do zażywania substancji. W rozmowie z portalem polityk zaprzeczył tym doniesieniom, twierdząc, że to pomówienia.
Jednak wieczorem w piątek szef klubu KO Zbigniew Konwiński przekazał, że Michał Kołodziejczak ze skutkiem natychmiastowym został zawieszony w prawach członka klubu.