Włodzimierz Czarzasty, podczas środowej konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu, zapowiedział, że wniesie projekt decyzji w sprawie procedowania tego weta na posiedzeniu prezydium Sejmu. - Ustawa dotyczy stosowania tymczasowego aresztowania, prawa do obrońcy już od pierwszego zatrzymania i m.in. zakazu korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów tzw. owoców zatrutego drzewa. Ta sprawa zostanie dzisiaj przez prezydium i konwent zaopiniowana – podkreślił Marszałek. Czarzasty zaznaczył również, że będzie dążył do wprowadzenia tej sprawy pod obrady, przekazania jej do właściwej komisji i głosowania weta podczas piątkowego bloku głosowań.
Zobacz: Żurek wprost o sprawie Borowskiego. Mówi, co zrobi! TYLKO U NAS
To oznacza, że los kluczowych zmian w procedurze karnej rozstrzygnie się w najbliższych dniach. Debata nad nowelizacją budziła wiele kontrowersji już na etapie prac parlamentarnych, a prezydenckie weto jedynie podgrzało atmosferę. Czy posłowie zdecydują się na odrzucenie weta i przywrócenie ustawy w pierwotnym kształcie, czy też prezydencka decyzja okaże się ostateczna?
Co zawetował prezydent Nawrocki?
Zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego nowelizacja Kodeksu postępowania karnego odnosiła się do szeregu istotnych zagadnień procedury karnej. Jedną z najważniejszych zmian było nowe podejście do możliwości stosowania tymczasowych aresztów z powodu tzw. surowości kary. Projekt ustawy zakładał podniesienie górnej granicy kary pozbawienia wolności – rozumianej jako surowa – z 8 do 10 lat. Jednocześnie okres stosowania aresztu na podstawie tego przepisu do czasu wydania wyroku przez sąd pierwszej instancji nie mógłby przekroczyć 12 miesięcy. To miało na celu ograniczenie długotrwałego stosowania aresztów, co od lat budziło zastrzeżenia organizacji broniących praw człowieka.
Sprawdź: Ola Kwaśniewska z mężem mają radosne wieści! "Łałałiła", "pękam z dumy"!
Kolejnym istotnym elementem nowelizacji był planowany powrót do przepisów sprzed czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości, zgodnie z którymi „tymczasowe aresztowanie nie może być stosowane, jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 2 lat”. Obecnie granica ta jest obniżona do kary roku pozbawienia wolności. Zmiana ta miała na celu zmniejszenie liczby osób osadzonych w aresztach za mniej poważne przestępstwa, co mogłoby odciążyć system penitencjarny i poprawić warunki w zakładach karnych. Dodatkowo, nowelizacja wprowadzała prawo do obrońcy już od pierwszego zatrzymania, co jest fundamentalnym postulatem wielu prawników i organizacji pozarządowych. Miało to zapewnić zatrzymanym pełniejszą ochronę prawną od samego początku postępowania. Wprowadzono również zakaz korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów, tzw. „owoców zatrutego drzewa”, co miało podnieść standardy uczciwości w procesie gromadzenia materiału dowodowego.
Rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, argumentując decyzję o zawetowaniu nowelizacji, podkreślił, że choć zawiera ona „pojedyncze korzystne rozwiązania”, to jednak reszta jej zapisów mogłaby utrudnić prowadzenie postępowań karnych oraz wprowadziłaby „wysokie ryzyko chaosu proceduralnego”. Prezydent Karol Nawrocki, podejmując tę decyzję, kierował się obawą o stabilność i skuteczność systemu wymiaru sprawiedliwości. Leśkiewicz nie sprecyzował wszystkich „niekorzystnych rozwiązań”, jednak wskazał na ogólne ryzyko destabilizacji.
Jak odrzucić weto prezydenta?
Sejm może odrzucić weto prezydenta, uchwalając ustawę ponownie większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. W maksymalnym wariancie, przy założeniu, że w głosowaniu wezmą udział wszyscy posłowie, oznacza to konieczność zebrania 276 głosów, by odrzucić weto. Osiągnięcie takiej większości może być trudne, biorąc pod uwagę podziały polityczne w Sejmie. Wynik piątkowego głosowania będzie miał zatem kluczowe znaczenie dla przyszłości polskiego prawa karnego. Czy koalicja rządząca zdoła zmobilizować wystarczającą liczbę posłów, aby przeforsować swoją wizję zmian, czy też prezydenckie weto okaże się skuteczną blokadą? Odpowiedź na to pytanie poznamy być może już w piątek.
Galeria poniżej: Weto prezydenta Nawrockiego wobec SAFE. Czy uzasadnienie ma sens?