- Prezydent Rafał Trzaskowski poinformował o przeprowadzeniu przez Warszawę pierwszej w historii miasta transkrypcji aktu małżeństwa zawartego przez osoby tej samej płci, uzasadniając to otwartością i tolerancją stolicy.
- Decyzja o transkrypcji została podjęta w oparciu o orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz polskie sądy (w tym NSA), które jego zdaniem zobowiązują urząd do jej dokonania.
- Sprawa wywołała kontrowersje i pytania o zgodność z polską Konstytucją, na co prezydent Warszawy zareagował oburzeniem, jednocześnie zapowiadając, że prawa i obowiązki wynikające z transkrypcji zostaną uregulowane na gruncie polskiego prawa, zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska.
Rafał Trzaskowski poinformował, że Warszawa przeprowadziła pierwszą w swojej historii transkrypcję aktu małżeństwa zawartego przez osoby tej samej płci. Podkreślił przy tym, że miasto konsekwentnie działa jako ośrodek otwarty i tolerancyjny.
- Warszawa to miasto otwarte i tolerancyjne. I tutaj w ten sposób działamy bardzo konsekwentnie. Od wielu, wielu lat. Przypominam państwu, że podpisałem jako pierwszy kartę osób LGBT i konsekwentnie też wprowadzaliśmy ją w życie – argumentował polityk, uzasadniając decyzję władz miasta.
W trakcie sesji pytań i odpowiedzi, do Rafała Trzaskowskiego zwrócił się reporter wPolsce24, Rafał Jarząbek. Jego pytania wywołały natychmiastową i ostrą reakcję prezydenta. Dziennikarz zakwestionował legalność decyzji, odwołując się do polskiego prawa.
- Chciałbym się zapytać, czy polityk takiego formatu jak Pan powinien przestrzegać konstytucji. Chodzi mi o art. 18, który jasno mówi, że małżeństwo w Polsce to jest związek kobiety i mężczyzny. Jak to ma się do Pana decyzji? – pytał reporter. - Jeżeli Warszawa jest również tak tolerancyjnym miastem, to co w przypadku, jeżeli zgłosi się jakiś taki właśnie przykład wielożeństwa? Jeden mężczyzna, trzy żony czy również to będzie podlegało transkrypcji? - dodał
Reakcja Trzaskowskiego
Sposób sformułowania pytań spotkał się z dezaprobatą Rafała Trzaskowskiego, który nie wytrzymał i ocenił je jako nieodpowiednie do powagi omawianego tematu.
- Robienie sobie żartów z dzisiejszego dnia nie przystoi chyba żadnym mediom i opowiadanie tego typu bzdur, które pan opowiadał i zawarł w swoim drugim pytaniu. Bo jeżeli chodzi o kwestię bigamii, to tutaj prawo polskie jest jasne – wskazał prezydent, wyrażając swoje zażenowanie.
Prezydent Warszawy wezwał do zachowania powagi i okazywania szacunku wszystkim obywatelom i obywatelkom Rzeczypospolitej Polskiej. Odnosząc się do kwestii transkrypcji, Rafał Trzaskowski podkreślił, że decyzja opiera się na orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Ważna zmiana dla małżeństw jednopłciowych! Kierwiński potwierdza, ale jest haczyk
- Mamy orzeczenia polskich sądów, NSA i to już pełną linię orzeczniczą, z których jasno wynika, że taka transkrypcja powinna być dokonywana. I nie ma tutaj żadnej możliwości po tych orzeczeniach jakiejkolwiek interpretacji. Tylko ja, jako szef Urzędu Stanu Cywilnego, jestem również na mocy prawa europejskiego, jak i na mocy prawa polskiego, zobowiązany dokonać takiej transkrypcji – zaznaczył.
Polityk wskazał, że odrębną kwestią są prawa i obowiązki przysługujące osobom, których dotyczy transkrypcja. Dodał, że ich zakres zostanie określony na gruncie prawa polskiego, zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska.
- Dla mnie całkowicie oczywiste, że jeżeli chodzi o te prawa, które wynikają z prawa europejskiego, no to oczywiście one tutaj będą miały zastosowanie. Natomiast te wszystkie prawa, które dotyczą prawa rodzinnego, bo tego nie reguluje prawo europejskie, one będą regulowane zgodnie z polskim prawem, z konstytucją i z orzeczeniami trybunałów, zarówno europejskich, jak i polskich sądów – podsumował Rafał Trzaskowski.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Rafał Trzaskowski: