- Oto niemieckie bojówki w mundurach brutalnie spacyfikowały i pobiły polskich patriotów, którzy z krzyżem chcieli uczcić pamięć pomordowanych milionów Polaków - grzmiał w środę w Sejmie Przemysław Czarnek, odnosząc się do incydentu ze stolicy Niemiec (WIĘCEJ: Tak wyglądało zatrzymanie Roberta Bąkiewicza przez niemiecką policję! Porażające wideo niesie się po sieci). Kandydat PiS na premiera wezwał wszystkich posłów, niezależnie od przynależności partyjnej, do potępienia tego, co nazwał „niemieckim rasizmem wobec Polaków”. W swoim wystąpieniu zaapelował do marszałka Sejmu o zwołanie Konwentu Seniorów w celu przygotowania wspólnej deklaracji. Domagał się w niej wyjaśnienia okoliczności zdarzenia w Berlinie, ukarania sprawców „bandyckiego napadu na polskich patriotów” oraz podjęcia przez rząd działań dyplomatycznych, łącznie z wezwaniem ambasadora Republiki Federalnej Niemiec.
Zobacz: Wielka rewolucja w egzaminach na prawo jazdy! Mamy też ważną wieść o bramkach na autostradzie
Słowa Przemysława Czarnka spotkały się z natychmiastową i stanowczą reakcją przedstawicieli koalicji rządzącej. Na mównicę wszedł Krzysztof Paszyk z Polskiego Stronnictwa Ludowego, który zarzucił posłowi PiS niezrozumienie istoty patriotyzmu. – Panie pośle Czarnek, pan niech sobie porozmawia z prezesem Kaczyńskim, który był autorem budowania pojednania polsko-niemieckiego – mówił Paszyk. – Wielu dzisiaj polskich patriotów, tych prawdziwych, w grobie się przewraca, jak pana tu słucha – dodał, co wywołało okrzyki i poruszenie w ławach Prawa i Sprawiedliwości. Sam Czarnek również poderwał się wówczas z ław poselskich!
Sprawdź: Robert Bąkiewicz w rękach niemieckiej policji! Wiceszef MSWiA nie ma złudzeń
Głos zabrał również Roman Giertych, który wprost ocenił działania środowiska związanego z Robertem Bąkiewiczem. – Pamiętajcie, Polacy walczyli o wolność, walczyli z Niemcami realnie, a to wszystko, co robi pan Bąkiewicz, to jest kpina – stwierdził poseł Koalicji Obywatelskiej. Na mównicy pojawił się też Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier zapewnił, że wszyscy Polacy przebywający za granicą mogą liczyć na opiekę pracowników placówek dyplomatycznych. - Ona jest udzielana zawsze i wszystkim obywatelom RP, ale zgody na prowokacje, które są wywoływane tylko po to, żeby niszczyć relacje między Polską a sojusznikami - nigdy z naszej strony nie będzie, a dla tych, którzy tak często upominają się o krzyż i wartości chrześcijańskie - używanie krzyża jako tarana do swoich misji politycznych jest po prostu niegodne - mówił lider PSL.Kosiniak-Kamysz dodał, że "prowokacje pana Bąkiewicza i w Polsce, i za granicą służą Federacji Rosyjskiej". - To jest realizacja strategii niebezpieczeństwa państwa polskiego, nie strategia bezpieczeństwa państwa polskiego. To niszczenie wspólnoty narodowej, niszczenie państw europejskich i rozbijanie NATO - ocenił.