Są nowe wieści o śledztwie w sprawie Mateusza Morawieckiego. Jarosław Kaczyński na celowniku prokuratury

Śledztwo dotyczące głośnej afery związanej z organizacją wyborów korespondencyjnych z maja 2020 roku utknęło, według najnowszych ustaleń Onetu, w martwym punkcie. Mimo że Mateusz Morawiecki, były premier, usłyszał już zarzuty prokuratorskie, akt oskarżenia wciąż nie trafił do sądu. Co więcej, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, planuje teraz zbadać również rolę Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie, co może zwiastować prawdziwą burzę polityczną.

Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński siedzą obok siebie w ławach sejmowych. O śledztwie przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Paweł Dąbrowski/SUPER EXPRESS

Sprawa organizacji wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym z maja 2020 roku, mimo upływu lat, wciąż nie znajduje finału w sądzie. Jak wynika z ustaleń portalu Onet, postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, zamiast nabierać tempa, znajduje się w stanie przestoju. Jedynym oficjalnym podejrzanym w tej głośnej aferze pozostaje były premier Mateusz Morawiecki, który zarzuty usłyszał w lutym 2025 roku. Pomimo że od tego momentu minęło już półtora roku, śledczy nie skierowali do sądu aktu oskarżenia. .

Tajemnicze polecenia Morawieckiego i chaos wokół wyborów

W okresie pierwszej fali pandemii COVID-19, jeszcze przed uchwaleniem odpowiedniej ustawy przez parlament, premier Mateusz Morawiecki wydał polecenia Poczcie Polskiej oraz Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Na ich podstawie spółki miały rozpocząć przygotowania logistyczne oraz druk pakietów wyborczych. Szef rządu powoływał się wówczas na zapisy tzw. specustawy covidowej. Głosowanie, pierwotnie wyznaczone na 10 maja 2020 roku, ostatecznie się nie odbyło, a wybory prezydenckie przeprowadzono 28 czerwca w formule tradycyjnej. Działania szefa rządu zostały jednak zaskarżone. We wrześniu 2020 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozpatrując skargę ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, orzekł, że decyzje premiera wydane Poczcie Polskiej naruszyły prawo, w tym przepisy Konstytucji RP. Pod koniec czerwca 2024 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne, czyniąc ten wyrok prawomocnym i potwierdzając nielegalność działań rządu.

Zobacz: Prokuratura Europejska wezwała do zeznań Donalda Tuska na Śląsku. "To pułapka"

Działania prokuratorskie nabrały tempa po powołaniu sejmowej komisji śledczej do spraw wyborów kopertowych. W październiku 2024 roku komisja skierowała do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez szereg osób z kierownictwa państwowego, w tym Mateusza Morawieckiego, Michała Dworczyka, Mariusza Kamińskiego, Jacka Sasina oraz Jarosława Kaczyńskiego. Na początku 2025 roku do Sejmu wpłynął wniosek o uchylenie immunitetu byłemu premierowi, który sam zrzekł się ochrony prawnej, określając zarzuty jako polityczne. 27 lutego 2025 roku Mateusz Morawiecki usłyszał w prokuraturze zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Polityk odmówił wówczas składania wyjaśnień, argumentując to koniecznością wcześniejszego zapoznania się z materiałem dowodowym.

Prokuratura czeka na kluczowe zeznania: Kto stał za prawnymi opiniami?

- Prokuratura nadal oczekuje na rozpoznanie dwóch wniosków o zwolnienie z tajemnicy adwokackiej celem przesłuchania dwóch świadków – przekazał Onetowi prok. Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Sprawa dotyczy zewnętrznych opinii prawnych zamawianych przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów (KPRM) w maju 2020 roku. Z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli wynika, że 7 maja 2020 roku – gdy było już pewne, że głosowanie korespondencyjne się nie odbędzie – premier polecił szefowi KPRM Michałowi Dworczykowi uzyskanie ekspertyz dotyczących roli szefa rządu w procesie wyborczym. Do KPRM wpłynęło pięć opinii, w tym od prawników związanych z Instytutem Ordo Iuris oraz kancelarii zewnętrznych, na których widniał podpis ówczesnego zastępcy dyrektora departamentu prawnego KPRM Krzysztofa Szczuckiego. Analizy te, co ciekawe, wskazywały na legalność działań premiera. Prokuratura zaznacza, że przesłuchanie autorów tych opinii jest konieczne do dokonania pełnej oceny odpowiedzialności karnej byłego szefa rządu oraz w związku z odrębnym zawiadomieniem dotyczącym zlecania tych ekspertyz.

Sprawdź: Takiego sondażu jeszcze nie było. Prezes PiS może dziś nie zasnąć!

Dotychczas prokuratura podjęła decyzje o umorzeniu dwóch pobocznych wątków śledztwa. W czerwcu 2025 roku umorzono sprawę dotyczącą władz Poczty Polskiej, dotyczącą m.in. przetwarzania danych osobowych i strat finansowych. We wrześniu 2025 roku umorzono wątek dotyczący zarządu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW), uznając, że władze spółki działały w zaufaniu do organów państwowych. Na obie te decyzje zostały złożone zażalenia, m.in. przez samorządy Warszawy, Gdańska, Białegostoku i Bydgoszczy, które oczekują na rozpatrzenie przez sąd.

Jarosław Kaczyński na celowniku prokuratury: Kto naprawdę pociągał za sznurki?

Z informacji przekazanych Onetowi przez prokuraturę wynika ponadto, że po zakończeniu czynności wobec Mateusza Morawieckiego śledczy planują ocenić odpowiedzialność innych urzędników i polityków. Na liście znajduje się m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Mimo że w maju 2020 roku nie sprawował on funkcji rządowych, raport sejmowej komisji śledczej wskazał, że to właśnie on podejmował kluczowe decyzje polityczne dotyczące przeprowadzenia głosowania korespondencyjnego, a premier jedynie realizował tę wolę. 

Galeria poniżej: Jarosław Kaczyński wrócił do swojej ruiny

Sonda
Czy Mateusz Morawiecki powinien ponownie zostać premierem?
PROF. MODZELEWSKI: PREZYDENT NAWROCKI MNIE ZASKOCZYŁ
DUDEK o polityce
TUSK OGRAŁ NAWROCKIEGO Z PALIWEM! MENTZEN OBRAZIŁ KOBIETY, POWRÓT POBORU DO WOJSKA| Dudek o Polityce

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki