„Uzurpatorka”. Leśkiewicz bez ogródek o Annie Korwin-Piotrowskiej
Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego nie słabnie. O wydarzeniach w tej instytucji mówił w „Porannej rozmowie” RMF FM Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego. W rozmowie z Tomaszem Terlikowskim stanowczo zakwestionował status Anny Korwin-Piotrowskiej i jej prawo do kierowania pracami Trybunału. Zapytany, kto obecnie stoi na czele TK, wskazał Bogdana Święczkowskiego. Kiedy prowadzący przywołał nazwisko Anny Korwin-Piotrowskiej, Leśkiewicz odpowiedział stanowczo. – Uzurpatorka nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego jest uzurpatorką – stwierdził bezkompromisowo.
Dziennikarz zauważył jednak, że Korwin-Piotrowska faktycznie znajduje się w Trybunale i sprawuje tam władzę. Rzecznik prezydenta zdecydowanie temu zaprzeczył. – Nie, nie ma żadnej władzy panie redaktorze – ocenił.
„Na pałach policyjnych próbuje objąć władzę”. Mocne porównanie do stanu wojennego
Leśkiewicz przekonywał, że obecność Anny Korwin-Piotrowskiej w Trybunale Konstytucyjnym jest rezultatem działań rządu Donalda Tuska i wykorzystania sił policyjnych. – Na pałach policyjnych, na pałach policyjnych próbuje objąć władzę uzurpatorka wystawiona przez pana premiera Donalda Tuska razem z panem Markiewiczem i z panem Berkiem na policyjnych pałach panie redaktorze, to jest jak w stanie wojennym – mówił.
Sprawdź: „Prezydent, jeżeli czegoś się boi, to Boga i narodu”. Bogucki ostro o Czarzastym i „siepaczach” w TK
Na tym jednak nie poprzestał. – Jest jak Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego – ocenił. To wyjątkowo daleko idące porównanie, odwołujące się do jednego z najtrudniejszych okresów najnowszej historii Polski. Rzecznik prezydenta wykorzystał je, by podkreślić swój sprzeciw wobec sposobu przeprowadzenia zmian w Trybunale.
„Nie ma żadnej realnej władzy”. Leśkiewicz kwestionuje decyzje Korwin-Piotrowskiej
Następnie rozwinął swoją argumentację, odnosząc się do zapowiadanego zgromadzenia ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego. – Nie ma żadnej realnej władzy i skończmy z tym mówieniem że dzisiaj dojdzie do posiedzenia zgromadzenia ogólnego Trybunału Konstytucyjnego, że Anna Korwin - Piotrowska jest sędziom trybunału że pełni obowiązki prezesa trybunału. Pojawiła się tam w piątek, wprowadzona od tyłu przez KPRM przy wykorzystaniu ogromnych sił policyjnych, przy wykorzystaniu służb, widzimy zdjęcia z trybunału gdzie zamaskowani funkcjonariusze policji są w trybunale – mówił rzecznik prezydenta.
„Donald Tusk dokonał zamachu na niezależny organ”. Rzecznik prezydenta oskarża premiera
Najpoważniejsze zarzuty padły jednak pod adresem Donalda Tuska. Leśkiewicz stwierdził wprost, że działania rządu stanowią zamach na niezależność Trybunału Konstytucyjnego. Prowadzący rozmowę zwrócił uwagę, że w praktyce może dojść do sytuacji, w której jedna część instytucji będzie uznawana przez prezydenta, a druga przez premiera. Rzecznik Nawrockiego odrzucił taką interpretację. – Wie pan panie redaktorze w tym pytaniu jest jeden zasadniczy błąd nie ma trybunału uznawanego przez prezydenta i uznawanego przez rząd. Jest Trybunał Konstytucyjny, który jest niezależnym od władzy wykonawczej organem – odpowiedział.
Przeczytaj: Ekspert szokująco o Nawrockim i TK. "Celem jest zdjęcie choćby na jakiś czas z roli prezydenta"
Następnie przeszedł do bezpośredniego oskarżenia premiera. – I to jest istota tego sporu panie redaktorze. Donald Tusk dokonał zamachu na niezależny organ na Trybunał Konstytucyjny. W piątek Donald Tusk pokazał że jest dyktatorem, mówiąc wprost wszedł do Trybunału Konstytucyjnego na policyjnych pałach – mówił Leśkiewicz. W dalszej części rozmowy podtrzymał swoją ocenę. – Natomiast wszyscy doskonale wiemy, że doszło do zamachu na niezależny organ konstytucyjny, niezależny od władzy wykonawczej – przekonywał.
Kto naprawdę kieruje Trybunałem Konstytucyjnym? Spór o legalność
Leśkiewicz podkreślał, że z punktu widzenia Kancelarii Prezydenta nie ma podstaw do uznania Anny Korwin-Piotrowskiej za osobę uprawnioną do kierowania Trybunałem Konstytucyjnym. Tomasz Terlikowski wskazywał jednak, że istnieją również odmienne opinie prawne, w tym stanowiska byłych prezesów TK oraz Rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Rzecznik prezydenta przyznał, że można dyskutować o znaczeniu poszczególnych opinii, ale podkreślił, że podstawą funkcjonowania Trybunału musi pozostawać Konstytucja. – Panie redaktorze można się spierać, które opinie więcej ważą natomiast podstawą funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Nie może sobie uzurpatorka zdecydować o tym że jest sędzią Trybunału – argumentował.
Galeria poniżej: Prezydent Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił pod TK