Ekspert szokująco o Nawrockim i TK. "Celem jest zdjęcie choćby na jakiś czas z roli prezydenta"

2026-11-03 9:25

Zachowanie Karola Nawrockiego podczas wejścia do Trybunału Konstytucyjnego wywołało polityczne emocje. Prezydent, zamiast wysłać przed siebie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, sam miał ruszyć w kierunku policyjnego kordonu. Dr Józef Orzeł w „Porannym Ringu” ocenił, że był to gest o znacznie większym znaczeniu niż tylko symboliczny pokaz determinacji. – Powiem idźcie za mną, nie idźcie na przód, idźcie za mną. Tak, idźcie za mną – mówił ekspert, przywołując postawę prezydenta. Jego zdaniem Nawrocki wyrasta na lidera politycznego oporu wobec działań rządu Donalda Tuska.

Kordon policji z tarczami w nocy. Na wstawce w czerwonym kole Karol Nawrocki. O sporze w TK czytaj na SE Polityka.
Autor: MAREK KUDELSKI/SUPER EXPRESS, X.COM/ X (Twitter)

„Idźcie za mną”. Orzeł tłumaczy, co oznaczał gest prezydenta

Zdaniem gościa „Porannego Ringu” zachowanie Karola Nawrockiego pod Trybunałem Konstytucyjnym było świadomą demonstracją przywództwa. Prezydent miał nie tylko pokazać własną determinację, ale także wziąć odpowiedzialność za działania funkcjonariuszy, którzy mu towarzyszyli. – Powiem idźcie za mną, nie idźcie na przód, idźcie za mną. Tak, idźcie za mną – podkreślił Orzeł. Komentator zwrócił uwagę, że takie zachowanie mogło mieć znaczenie również dla odpowiedzialności funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. – Bo nie będziecie ponosić wtedy odpowiedzialności karnej w razie czego, gdyby ktoś was oskarżył. To ja szedłem pierwszy, a wy musicie iść za mną – wyjaśniał.

Zobacz: Czy koalicja z Tuskiem na czele utrzyma władzę po wyborach? Polacy są sceptyczni

W ocenie Orła prezydent pokazał w ten sposób, że nie zamierza unikać bezpośredniej konfrontacji w sporze o Trybunał Konstytucyjny. Komentator zestawił tę postawę z działaniami premiera Donalda Tuska.

Orzeł porównuje Nawrockiego z Tuskiem. „Człowiek schowany w gabinecie”

Józef Orzeł przekonywał, że zarówno prezydent, jak i premier wykazują dużą determinację w trwającym konflikcie politycznym. Jego zdaniem zasadnicza różnica dotyczy jednak sposobu działania obu polityków. – To oznacza, że prezydent ma determinację równą determinacji Tuska. Tyle tylko, że Tusk ma determinację człowieka schowanego w gabinecie, który wydaje polecenia, niczego nie podpisuje – stwierdził.

Sprawdź: Zgromadzenie w Trybunale Konstytucyjnym po kryzysie. Co się wydarzy?

Orzeł zasugerował również, że politycy Koalicji Obywatelskiej mogą obawiać się konsekwencji eskalacji konfliktu, ponieważ to oni będą musieli ponosić odpowiedzialność za podejmowane decyzje. To właśnie osobiste zaangażowanie Nawrockiego, zdaniem komentatora, ma stanowić o jego sile jako przywódcy politycznego.

„Liderem prawicy w tej chwili jest prezydent Nawrocki”

W dalszej części rozmowy Orzeł poszedł jeszcze dalej w ocenie politycznej roli prezydenta. Przekonywał, że wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego mogą zmienić układ sił po prawej stronie sceny politycznej. – Wszyscy się muszą zgodzić na to, że liderem prawicy w tej chwili jest prezydent Nawrocki i że wojna polityczna, którą wypowiedział narodowi Tusk i demokracji ma dwóch liderów. Po stronie agresora szefem jest Tusk, po stronie społeczeństwa jest prezydent Nawrocki. I to trzeba uznać– powiedział.

Według Orła prezydent znalazł się w sytuacji, w której nie może ograniczać swojej aktywności wyłącznie do tradycyjnych obowiązków głowy państwa. Komentator uważa, że spór z rządem wymusza na nim przyjęcie roli lidera politycznego sprzeciwu. – Czyli że nie jest prezydentem wszystkich Polaków, bo prezydentem premiera Tuska nie jest, wręcz przeciwnie i niestety, ale musi przyjąć to wyzwanie, które Tusk mu rzuca, to nie PiS-owi, nie Kaczyńskiemu ale Nawrockiemu, ponieważ celem jest zdjęcie choćby na jakiś czas prezydenta z roli prezydenta – przekonywał.

Czy Nawrocki stanie na czele politycznego oporu?

Gość „Porannego Ringu” wyraził również przekonanie, że Polacy mogą znacznie silniej zareagować na ewentualne działania wymierzone w urząd prezydenta niż na spory dotyczące innych instytucji państwowych. – Otóż z całą pewnością prezydent musi stanąć na czele. Wszyscy liderzy prawicy muszą stanąć na czele tego marszu – mówił Orzeł, odnosząc się do możliwości społecznej mobilizacji. Jego zdaniem zachowanie Nawrockiego przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego pokazało, że prezydent jest gotowy osobiście angażować się w trwający konflikt.

Zobaczcie całą rozmowę:

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI