Danuta Holecka zalała się łzami na wizji! Wstrząsająca relacja o mężu

2026-11-03 9:16

To były sceny, których widzowie Telewizji Republika długo nie zapomną. Danuta Holecka kompletnie rozsypała się na antenie. Łzy płynęły jej po policzkach, gdy dziękowała widzom za wsparcie i opowiadała o dramatycznych chwilach, jakie przeżyła wraz z mężem przed warszawskim cmentarzem. Służby zakuły jej ukochanego w kajdanki na jej oczach!

Radiowóz policyjny, a nad nim miniatury z płaczącą Danutą Holecką w TV Republika. O sprawie przeczytasz na SE Polityka.
Autor: TikTok / screen; Fotodax/ Shutterstock

Emocjonalna lawina ruszyła w wieczornym programie informacyjnym. Wszystko zaczęło się od połączenia z Edytą Lewandowską, która relacjonowała protest przed Trybunałem Konstytucyjnym. Gdy zgromadzeni tam ludzie usłyszeli nazwisko dziennikarki, zaczęli skandować: „Danusia, Danusia!” oraz „Jesteśmy z tobą!”.

Reakcja Danuty Holeckiej była natychmiastowa. Dziennikarka nie była w stanie ukryć wzruszenia, a w jej oczach pojawiły się łzy.

- Edyta, powiedz państwu, że ich kocham i ciebie też - wyznała łamiącym się głosem, co odnotował portal Fakt. Na pasku informacyjnym stacji pojawił się w tym czasie wymowny napis: „Jesteśmy z tobą, Danusiu”.

Dramat przed cmentarną bramą

Powód tak wielkich emocji stał się jasny chwilę później. Danuta Holecka postanowiła przerwać milczenie i przedstawić własną wersję wydarzeń z soboty, 31 października. To właśnie wtedy, przed jednym z warszawskich cmentarzy, doszło do interwencji policji wobec jej męża. Małżeństwo przyjechało odwiedzić grób, a rutynowa wizyta na nekropolii zamieniła się w koszmar.

Rzeczniczka MSWiA reaguje na zamieszanie wokół męża Danuty Holeckiej. Mówi, co się działo!

Dziennikarka podkreślała, że zaparkowali w miejscu ogólnodostępnym, z którego korzysta od lat. Problem zaczął się, gdy funkcjonariusz poprosił o dokumenty, których mąż Danuty Holeckiej nie miał przy sobie. Choć prezenterka Republiki proponowała, że po prostu odjadą, policjant miał być nieugięty.

Zakuły go w kajdanki na jej oczach

Relacja Danuty Holeckiej o samym przebiegu zatrzymania brzmi dramatycznie. Dziennikarka twierdzi, że funkcjonariusz zaczął wpychać jej męża do samochodu, a sytuacja błyskawicznie eskalowała.

- Mąż do niego: „Człowieku, czego ty ode mnie chcesz? Ja chcę iść na cmentarz”. I pan zaczął go zakuwać - opowiadała na antenie.

Zdaniem Danuty Holeckiej, osobiście podawała policjantowi dane swoje i męża, ale te miały zostać zignorowane.

Napięcie nie opadło nawet wtedy, gdy na miejsce przyjechał syn małżeństwa z dokumentami. Według relacji dziennikarki, mimo potwierdzenia tożsamości, jej mąż nadal był przetrzymywany w kajdankach. Na miejsce wzywane było również pogotowie ratunkowe.

- Tak wyglądała ta prawda. Nie mam powodów, żeby kłamać. Żadnych - podsumowała drżącym głosem Danuta Holecka, przepraszając widzów za te osobiste wyjaśnienia.

W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniała się Danuta Holecka:

Sonda
Lubisz Danutę Holecką w Telewizji Republika?
Mec. Wawrykiewicz MIAŻDŻY Prezydenta: „Nawrocki wbiegł jak BYK na arenę! Był rozjuszony i niebezpieczny”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI