„Prezydent, jeżeli czegoś się boi, to Boga i narodu”. Bogucki ostro o Czarzastym i „siepaczach” w TK

2026-11-03 8:49

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, nie przebierał w słowach, komentując konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego. W audycji „Gość Radia ZET” ostro odpowiedział na zarzuty marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego pod adresem Karola Nawrockiego. – Prezydent, jeżeli czegoś się boi, to Boga i narodu – oświadczył. Padły również wyjątkowo mocne określenia o „siepaczach” i „uzurpatorach”. Bogucki nie oszczędził także samego Czarzastego, którego nazwał skompromitowaną osobą.

Zbigniew Bogucki w okularach i garniturze siedzi w ławie sejmowej. O sporze wokół TK przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Bogucki odpowiada Czarzastemu. „Prezydent, jeżeli czegoś się boi, to Boga i narodu”

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołuje coraz ostrzejszą wymianę zdań między przedstawicielami rządu a otoczeniem prezydenta Karola Nawrockiego. Tym razem mocne słowa padły z ust Zbigniewa Boguckiego, szefa Kancelarii Prezydenta, który był gościem Radia ZET. Prowadzący rozmowę przytoczył wypowiedź marszałka Sejmu Włodzimierza

Czarzastego, który określił Karola Nawrockiego mianem „patrona brunatnej koalicji z Braunem”. Marszałek sugerował również, że prezydent obawia się Trybunału Konstytucyjnego, który mógłby przypomnieć mu, że nie jest królem i musi działać w granicach konstytucji.

Odpowiedź Boguckiego była natychmiastowa i wyjątkowo stanowcza. – Prezydent, jeżeli czegoś się boi, to Boga i narodu. Narodu, który go wybrał i Boga, w którego wierzy. A na pewno nie tych siepaczy, którzy przychodzą, nie uzurpatorów, nie tych ludzi, nie ludzi takich, jak Czarzasty, którzy w latach 80., w czasie czy po stanie wojennym, wtedy kiedy już nikt nie wierzył w ten ustrój, przystępowali do Zjednoczonej Partii Robotniczej, do partii komunistycznej, a dzisiaj popisują się wypowiedziami o tym, jak to przeprowadzają różne czynności fizjologiczne – powiedział Bogucki w Radiu ZET.

„Marszałek Czarzasty, to jest ze wszech miar skompromitowana osoba”

Na tym krytyka marszałka Sejmu się nie zakończyła. Szef Kancelarii Prezydenta zakwestionował jego polityczną wiarygodność, odwołując się do przeszłości Czarzastego i jego działalności w czasach PRL.

Bogucki podkreślił jednak, że mimo ostrej oceny politycznej prezydent i jego współpracownicy respektują konstytucyjną pozycję marszałka Sejmu. – Marszałek Czarzasty, to jest ze wszech miar skompromitowana osoba. Musimy szanować to, pan prezydent to szanuje, my to szanujemy, otoczenie prezydenta, że jest marszałkiem Sejmu, bo jesteśmy demokratami i państwowcami. Natomiast to jest taki wielki błąd, można powiedzieć, demokracji, że ten człowiek jest dzisiaj w tym miejscu, w którym jest. Myślę, że historia to oceni bardzo krytycznie – stwierdził.

„Siepacze” w Trybunale Konstytucyjnym? Bogucki tłumaczy swoje słowa

Szczególne emocje wywołało użycie przez Boguckiego określenia „siepacze”. Prowadzący rozmowę zapytał ministra wprost, czy nie przesadził z tak mocnym sformułowaniem i do kogo właściwie je kieruje.

Szef Kancelarii Prezydenta wyjaśnił, że chodzi mu o osoby odpowiedzialne za podejmowanie decyzji prowadzących do użycia siły w sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego.

– Znaczy mówię o tych wszystkich, którzy podejmują siłowe decyzje, którzy wydają rozkazy takie, które powodują, że mamy do czynienia z użyciem siły. Znaczy w Trybunale mamy uzurpatorów, ci, którzy nie są sędziami, bo nie złożyli ślubowania wobec prezydenta Rzeczypospolitej. Natomiast rozkazy, ta grupa, która działa w porozumieniu, przecież panie redaktorze, szanowni państwo, nikt nie ma wątpliwości, że te ci sędziowie nie weszli tam sami – przekonywał Bogucki.

Minister zakwestionował tym samym status osób, które objęły funkcje w Trybunale bez złożenia ślubowania przed prezydentem.

Bogucki o wejściu do TK. „Od kuchni” i kordony policji

W dalszej części rozmowy Bogucki odniósł się do okoliczności wejścia sędziów do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Wskazywał na zaangażowanie przedstawicieli administracji rządowej oraz obecność funkcjonariuszy policji.

– No pan Grabiec, szef Kancelarii Premiera, mówi, że zostali wpuszczeni od strony KPRM-u, czyli takimi tylnymi drzwiami, można powiedzieć, od kuchni. Od przodu, czyli od frontu są ustawione kordony policji. To nie jest pretensja do zwykłych funkcjonariuszy, którzy dostają absurdalne rozkazy, ale do tych, którzy wydają te rozkazy – mówił.

Bogucki zaznaczył więc, że jego krytyka nie jest wymierzona w policjantów wykonujących polecenia służbowe, lecz w osoby odpowiedzialne za wydawanie rozkazów.

Bogucki oskarża Tuska. „On już przekroczył Rubikon”

Szef Kancelarii Prezydenta skierował również poważne zarzuty pod adresem premiera Donalda Tuska. W jego ocenie działania szefa rządu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego naruszają porządek prawny państwa i mogą prowadzić do dalszej eskalacji konfliktu.

– Jeszcze raz powtórzę. Premier Donald Tusk idzie w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, łamania Konstytucji, łamania polskiego ustroju, porządku konstytucyjnego - na ścianę. On już przekroczył Rubikon i wydaje się, że to Donald Tusk zdaje sobie dzisiaj sprawę z tego, że nie może wrócić. To jest szalenie niebezpieczne, bo to jest jak takie zwierzę zapędzone do narożnika, które wie, że dalej jest już tylko ściana – ocenił Bogucki.

Minister nie wykluczył dalszego zaostrzenia sporu. Zasugerował, że premier będzie musiał zdecydować, czy wycofa się z dotychczasowych działań, czy zdecyduje się na kolejne kroki.

W rozmowie padło również pytanie o możliwość bezpośredniego spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem. Bogucki poinformował, że na ten moment nie jest planowana rozmowa obu polityków w cztery oczy. Podkreślił jednak, że ewentualna prośba premiera o takie spotkanie będzie wymagała decyzji prezydenta.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI