„To jest patriotyzm niemiecki”. Józef Orzeł ostro o Tusku. „Polska występuje jako królik doświadczalny”

2026-11-03 8:16

Mocne oskarżenia pod adresem Donalda Tuska i Komisji Europejskiej padły w „Porannym Ringu”. Dr Józef Orzeł, filozof i komentator polityczny, przedstawił niepokojącą wizję przyszłości Polski. Przytoczył opinię jednego z liderów PiS, który determinację premiera określił słowami „To jest patriotyzm niemiecki”. Zdaniem Orła Polska może być miejscem politycznego eksperymentu, którego wyniki miałyby znaczenie także dla Niemiec, Francji i Hiszpanii. Czy chodzi o sprawdzenie, czy można uniemożliwić prawicy demokratyczne przejęcie władzy?

Portret zamyślonego premiera Donalda Tuska w ciemnej marynarce i białej koszuli. O krytyce rządu przeczytasz na SE Polityka.
Autor: ART SERVICE Donald Tusk

„To jest patriotyzm niemiecki”. Orzeł o determinacji Tuska

Gościem Wiktora Świetlika w „Porannym Ringu” był dr Józef Orzeł. Rozmowa dotyczyła narastającego konfliktu wokół najważniejszych instytucji państwowych, w tym Trybunału Konstytucyjnego, oraz politycznych konsekwencji działań rządu Donalda Tuska.

Orzeł nie szczędził premierowi krytyki. W jego ocenie działania obecnej władzy mogą prowadzić do poważnego kryzysu ustrojowego, a nawet ograniczenia mechanizmów demokratycznych. Szczególną uwagę zwrócił na determinację szefa rządu, zastanawiając się, co jest jej rzeczywistym źródłem.

W tym kontekście przytoczył rozmowę z jednym z polityków Prawa i Sprawiedliwości.

– Rozmawiałem ze swoim przyjacielem, jednym z liderów PiS-u, który mówi: "To jest patriotyzm niemiecki". A mnie się wydaje, że to jeszcze nie wystarcza, bo ta determinacja jest zdecydowanie chora, to znaczy nieracjonalna – stwierdził Józef Orzeł w „Porannym Ringu”.

Komentator zasugerował tym samym, że za politycznymi działaniami premiera mogą stać motywacje wykraczające poza bieżącą rywalizację między rządem a opozycją. Nie przedstawił jednak dowodów potwierdzających te przypuszczenia.

Polska królikiem doświadczalnym Komisji Europejskiej? Zaskakująca teoria

Jeszcze dalej Orzeł poszedł w swojej ocenie roli Komisji Europejskiej. Jego zdaniem sytuacja polityczna w Polsce może stanowić swego rodzaju test przed podobnymi konfliktami w innych państwach Unii Europejskiej. – Ale jasne jest, że Tuska popiera Komisja Europejska, co już raczyła powiedzieć, więc to wiemy, ale jest coś innego jeszcze. Mianowicie i to jest dziwne. Polska występuje jako królik doświadczalny – powiedział.

Następnie wyjaśnił, na czym miałby polegać ten eksperyment. – Czy da się uniemożliwić na drodze demokratycznej przejęcie władzy przez opozycję tu przez prawicę po to w Polsce, żeby sprawdzić w Niemczech, we Francji czy w Hiszpanii, gdzie będą wybory i gdzie prawica może demokratycznie wygrać? Czy można sprawdzić? Czy to się da zrobić w tych krajach? – pytał gość Wiktora Świetlika.

Według Orła chodziłoby o sprawdzenie, jak społeczeństwa reagują na działania rządzących i czy są gotowe przeciwstawić się ograniczaniu możliwości przejęcia władzy przez opozycję.

– Czy społeczeństwa zareagują tak słabo, że się poddadzą woli rządzących i to komisja zdecydowanie sprawdza. Co oznacza, że w tej chwili najsilniejszym podmiotem politycznym w Europie jest Komisja Europejska, a nie rząd Niemiec, rząd Francji i tak dalej – przekonywał.

„Najmniejsza szansa, żeby taki eksperyment się udał”

Choć Orzeł przedstawił pesymistyczną ocenę sytuacji politycznej, jednocześnie wyraził przekonanie, że ewentualna próba ograniczenia demokratycznej zmiany władzy mogłaby spotkać się w Polsce ze zdecydowanym oporem społecznym.

W tym kontekście wskazał na postawę prezydenta Karola Nawrockiego, którego określił jako polityka zdecydowanego i gotowego do konfrontacji. – Tyle tylko, że wybranie Polski na królika doświadczalnego nie jest dobrym pomysłem, bo jeżeli gdzieś możemy się spodziewać buntu społecznego, który wygra na czele zresztą z organem państwa prezydentem, wybranym demokratycznie i potwierdzonym i w dodatku jeszcze byłym bokserem i twardym zdecydowanym człowiekiem, co widzieliśmy, to to jest najmniejsza szansa, żeby taki eksperyment się udał – mówił Orzeł.

Zdaniem komentatora ewentualne niepowodzenie takiego scenariusza w Polsce mogłoby mieć konsekwencje również dla innych europejskich państw. – Więc jeżeli się nie uda, to się nie uda i w Niemczech, i we Francji, i w Hiszpanii – podsumował.

Orzeł ostrzega przed polityczną wojną domową

W rozmowie pojawił się również wątek możliwej eskalacji konfliktu pomiędzy rządem a opozycją. Orzeł ocenił, że Polska znalazła się w szczególnie niebezpiecznym momencie, a spór polityczny może przerodzić się w głęboki kryzys państwa.

– Od takiej udawanej demokracji przeszliśmy już do przygotowania do dyktatury tak naprawdę i do takiej politycznej wojny domowej – stwierdził na początku rozmowy.

Komentator przekonywał, że wykorzystywanie siły w sporach dotyczących instytucji państwowych może prowadzić do niebezpiecznych konsekwencji.

– Stosowanie siły, kiedy się nie ma racji prawnej zazwyczaj do tego prowadzi. I pytanie, czy Polacy na to pozwolą – mówił.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI