Ceny przy dystrybutorach stały się jednym z głównych tematów rozmowy z Radosławem Foglem w „Porannym ringu”. Poseł PiS postawił mocny zarzut: jego zdaniem rząd nie chce skutecznie obniżyć kosztów tankowania, ponieważ wysokie ceny oznaczają większe wpływy podatkowe. — Rząd chce dalej łupić Polaków na cenach paliwa, bo ma większe wpływy do budżetu — powiedział Fogiel. Polityk przekonywał również, że każdy kolejny miesiąc drogiego paliwa przynosi państwu dodatkowe pieniądze z VAT. — Przecież dla rządu każdy miesiąc tych wysokich cen paliw to jest z VAT co najmniej dodatkowy miliard, nie mówiąc o późniejszych wpływach z CIT — twierdził.
Winny prezydent? Fogiel odpiera zarzuty Tuska
W programie odtworzono wypowiedź Donalda Tuska, który zarzucał prezydentowi lub jego otoczeniu blokowanie możliwości obniżenia cen paliw. Fogiel zdecydowanie odrzucił tę ocenę. Według posła PiS rząd próbuje przedstawić Nawrockiego jako główną przeszkodę na drodze do tańszego tankowania, choć prezydent przedłożył własne rozwiązanie. Fogiel wskazywał na projekt „Paliwo kosztuje normalnie” i przedstawiał go jako zaproszenie do wspólnej pracy.
Zobacz: Tata znanego rapera atakuje. Profesor mówi wprost o "zamachu stanu" Karola Nawrockiego
— Pan prezydent wychodzi z propozycją porozumienia, a rząd uparcie jedzie na tę samą ścianę składając ten sam projekt ustawy — mówił Fogiel. Poseł zarzucał rządzącym, że zamiast uwzględnić zastrzeżenia prezydenta, ponownie forsują praktycznie takie same przepisy. Jego zdaniem służy to podtrzymywaniu konfliktu z Pałacem Prezydenckim.
„Jestem gotowy iść na kolanach pod KPRM”
Prowadzący wracał do sytuacji mieszkańców, którzy muszą płacić za paliwo, niezależnie od argumentów obu stron. Pytał, czy politycy nie okopali się na swoich pozycjach i czy ktoś zrobi krok w stronę porozumienia. — Jestem gotowy iść na kolanach pod KPRM, żeby premier zaczął pracować nad propozycją prezydenta — zapewnił zaskakująco Fogiel.
Zobaczcie całą rozmowę: