Łukasz Gibała zapowiada kadrową rewolucję. Partyjne nominacje pod lupą, urzędnicy z szansą na awans

2026-09-30 9:59

Dyrektorzy, wicedyrektorzy, prezesi i wiceprezesi miejskich spółek — to na tych stanowiskach Łukasz Gibała zapowiada zmiany, jeśli wygra drugą turę wyborów w Krakowie. W „Porannym ringu” przekonywał, że zagrożone mają być osoby zatrudnione za rządów Aleksandra Miszalskiego po linii partyjnej. Pozostałych pracowników uspokajał, a urzędnikom średniego i niższego szczebla obiecywał szansę na przebicie „szklanego sufitu”.

Łukasz Gibała w granatowym garniturze gestykuluje podczas rozmowy. O planach na zmiany w Krakowie czytaj w SE Polityka.
Autor: ART SERVICE / Super Express

Gibała o zmianach w urzędzie. Kto powinien się obawiać?

Zwycięzca pierwszej tury wyborów w Krakowie w „Porannym ringu” został zapytany o plany wobec pracowników magistratu. Prowadzący przywołał ostrzeżenia jego kontrkandydatki przed czystkami i masowymi zwolnieniami po ewentualnej zmianie prezydenta. Łukasz Gibała stanowczo odrzucił taką wizję. Zapowiedział jednak kadrową rewolucję dotyczącą osób, które — według jego oceny — dostały pracę za rządów Aleksandra Miszalskiego dzięki partyjnym powiązaniom. Wskazał przede wszystkim kierownicze posady w urzędzie i miejskich spółkach. — I to są osoby, które w dużej mierze okupują najwyższe stanowiska, stanowiska dyrektorów, czy wicedyrektorów, czy prezesów, czy wiceprezesów spółek miejskich — tłumaczył.

Konkursy na wysokie stanowiska. „Normalne, transparentne, uczciwe”

Gibała zapowiedział, że obsadzanie stanowisk ma odbywać się w konkursach otwartych zarówno dla kandydatów z zewnątrz, jak i obecnych pracowników urzędu. — I one tak, one muszą się czuć, powinny się czuć zagrożone, bo zrobimy normalne, transparentne, uczciwe konkursy, gdzie będzie mógł wystartować każdy, czy to osoba z zewnątrz, czy też osoba ze środka właśnie urzędu - mówił.

Zobacz: Tata znanego rapera atakuje. Profesor mówi wprost o "zamachu stanu" Karola Nawrockiego

Jego deklaracja oznacza, że zmiana na szczycie magistratu miałaby otworzyć drogę do kierowniczych funkcji także osobom, które już pracują dla miasta. Gibała przedstawia ten plan jako odejście od preferowania partyjnych kandydatów na rzecz fachowców.

Urzędnicy z szansą na awans. Gibała mówi o politycznym „szklanym suficie”

Pracownikom średniego i niższego szczebla kandydat przekazał uspokajający komunikat: jego ewentualna prezydentura ma być dla nich szansą. Przekonywał, że dotychczas drogę do awansu blokowały im polityczne preferencje przy obsadzaniu stanowisk. — Wynikało to z tego, że byli gdzieś pomijani przy awansach, bo preferowano właśnie osoby z legitymacją partyjną — przekonywał. Gibała podkreślał również, że za nim nie stoi zaplecze partyjnych działaczy oczekujących posad. Zapowiadał możliwość obsadzenia stanowisk dyrektorskich oraz funkcji w radach nadzorczych i zarządach przez fachowców.

Sprawdź: Roman Giertych zaczepił Krzysztofa Stanowskiego. Padły słowa o "zadufanym bucu" i nowej partii

Plany Gibały obejmują także sprawdzenie działania miejskich spółek. W „Porannym ringu” zapowiedział audyt każdej z nich, przeprowadzony przez firmę zewnętrzną wybraną w przetargu. Wyniki miałyby pokazać mieszkańcom sytuację zastaną przez nowe władze i stanowić podstawę programu naprawczego.

Wszystkie te zapowiedzi pozostają uzależnione od wyniku drugiej tury. Gibała sam przestrzegał przed przedwczesnym dzieleniem stanowisk, gdy został zapytany o przyszłych wiceprezydentów. — Jeszcze tych wyborów nie wygrałem. Jeszcze piłka jest w grze — dodał.

Zobaczcie całą rozmowę:

Sonda
Kto wygra II turę wyborów prezydenckich w Krakowie?
Najsztub pyta
PROF. MATCZAK: NIELEGALNE DECYZJE NAWROCKIEGO WS. TRYBUNAŁU! | Najsztub Pyta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki