- Sąd zajmie się dziś wnioskiem Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra, podejrzanego w aferze Funduszu Sprawiedliwości.
- Romanowski, poszukiwany i przebywający w Naddniestrzu, chce listu żelaznego, by odpowiadać z wolnej stopy, czemu sprzeciwia się Prokuratura.
- Czy sąd pozwoli na jego powrót do kraju z wolnej stopy, mimo sprzeciwu prokuratury? Sprawdź, co oznacza dzisiejsza decyzja.
Sąd Okręgowy w Warszawie ma dziś rozpoznać wniosek Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Posiedzenie wyznaczono na środę, 30 września. Wcześniej pełnomocnik polityka informował, że rozpocznie się ono o godz. 13.30.
Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Od lutego 2026 r. ponownie obowiązuje wobec niego Europejski Nakaz Aresztowania. Jest również poszukiwany listem gończym.
Tata znanego rapera atakuje. Profesor mówi wprost o "zamachu stanu" Karola Nawrockiego.
Wniosek Romanowskiego nadano z Naddniestrza
Sprawa listu żelaznego trafiła do sądu w sierpniu. Romanowski wskazał w swoim wniosku, że przebywa w Tyraspolu w Naddniestrzu, czyli separatystycznym regionie Mołdawii pozostającym de facto poza kontrolą władz centralnych tego kraju. Były wiceminister zadeklarował, że stawi się przed sądem lub prokuratorem w wyznaczonym terminie, jeśli będzie mógł odpowiadać z wolnej stopy. Takie rozwiązanie przewidują przepisy dotyczące listu żelaznego.
Prokuratura sprzeciwia się wydaniu listu żelaznego
Prokuratura Krajowa nie zgadza się na uwzględnienie wniosku Romanowskiego. W stanowisku przekazanym sądowi 18 sierpnia prokurator wskazał, że nie ma procesowego potwierdzenia, iż podejrzany rzeczywiście przebywa pod wskazanym adresem w Tyraspolu.
Prokuratura zwróciła się również do organów Mołdawii i Rumunii o ustalenie, czy Romanowski przekraczał granice tych państw oraz czy przebywał na terytorium Mołdawii, w tym w Naddniestrzu. List żelazny pozwala osobie przebywającej za granicą odpowiadać z wolnej stopy. Warunkiem jest m.in. stawianie się na wezwania sądu lub prokuratury i przestrzeganie obowiązków określonych przez sąd. Samo spełnienie formalnych przesłanek nie oznacza jednak, że sąd musi taki dokument wydać.