- Profesor Marcin Matczak był gościem w TVP Info.
- W rozmowie mówił m.in. o obecnej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.
- Padł bardzo mocny zarzut względem prezydenta Nawrockiego.
- Zobaczcie, co konkretnie powiedział w telewizji tata "Maty".
Profesor Marcin Matczak, prawnik, wyraził we wtorek wieczorem w TVP Info bezkompromisową opinię, że w kontekście Trybunału Konstytucyjnego, prezydent Nawrocki "tak naprawdę dokonuje zamachu stanu". Uzasadnił to tym, że prezydent "rości sobie prawo, by decydować, kto będzie w TK, a kto nie, chociaż on może być podsądnym tego TK". Kontynuując zarzut "zamachu stanu" wobec Nawrockiego, Matczak stwierdził, że "to jest nie do pomyślenia, żeby ktoś, kto może być podsądnym, decydował o tym, kto go będzie sądził". Dodał również, że prezydent "absolutnie nie ma do tego prawa". Prawnik zaznaczył także, że "konstytucja jasno mówi, że jego w ogóle nie ma w procedurze powoływania sędziów".
Zobacz: Roman Giertych zaczepił Krzysztofa Stanowskiego. Padły słowa o "zadufanym bucu" i nowej partii
Profesor Marcin Matczak skomentował również wybór Macieja Berka, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prawnik ocenił, że prezydentowi brakuje wszelkich kompetencji do weryfikowania przydatności kandydatów na sędziów TK. Zaznaczył jednak, że istniała możliwość wyboru osoby, wobec której nie pojawiałyby się podobne wątpliwości. Jako przykład wskazał sędziego Sławomira Patyrę, w przypadku którego prezydent "nie miał pretekstu" do odmowy przyjęcia ślubowania. - Gdyby koalicja powoływała sędziów tak jak sędziego Patyrę, to prezydent miałby związane ręce, bo musiałby się wygłupić odmawiania ślubowania, a dano mu kawałek argumentu, który sprawił, że on aż tak bardzo politycznie nie traci - argumentował.
Sprawdź: Prezydent odmawia powołania Komendanta SOP. Kandydatura płk. Jackowicza odrzucona
Matczak odniósł się również krytycznie do osoby Bogdana Święczkowskiego, obecnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Profesor Matczak nazwał "absolutnie skandalem" fakt, że "na czele naszego najważniejszego sądu stoi człowiek który jest nie tylko politykiem, ale ciążą na nim poważne zarzuty". Podkreślił, że "to jest ewenement w skali świata, żeby na samym szczycie najważniejszego sądu siedział ktoś, kto ma takie zarzuty". Według niego, "każdy prawnik powinien zrobić wszystko, żeby tak nie było".
Profesor Marcin Matczak ocenił, że "pomysł usunięcia Święczkowskiego ze stanowiska poprzez uchylenie immunitetu i pociągnięcie do odpowiedzialności jest pomysłem krótkofalowym". Stwierdził, że "żeby to zrobić, nie musimy mieć kolejnego polityka w Trybunale. Musimy mieć sędziów, którzy myślą w kategoriach praworządności, a nie politycznej lojalności". Dodał, że choć "w krótkiej perspektywie to się może zdarzyć", to jednak "w długiej perspektywie to nie gwarantuje, że Trybunał powróci".