- Koordynator służb specjalnych popiera zwiększanie umiejętności Polaków w posługiwaniu się bronią i szkolenia w tym zakresie, jednak sprzeciwia się ułatwianiu dostępu do jej posiadania w domach.
- Większość (61%) uczestników sondy Radia ZET opowiedziała się przeciwko ułatwieniu dostępu do broni dla Polaków.
- Prezydencka inicjatywa dotycząca dostępu do broni jest na etapie propozycji dyskusji, a nie konkretnych projektów legislacyjnych.
Łatwiejszy dostęp do broni? Siemoniak nie odpowiedział prostym „tak” lub „nie”
Pytanie o broń padło już na początku rozmowy w Radiu ZET. Prowadzący chciał wiedzieć, czy Polacy powinni mieć do niej łatwiejszy dostęp. Koordynator służb specjalnych nie sprowadził odpowiedzi do jednego słowa.
—Nie da się tak prosto na to odpowiedzieć. Jestem za tym, żeby więcej Polaków umiało się obchodzić z bronią, natomiast niekoniecznie miało tę broń w domu—ocenił.
To rozróżnienie stało się najważniejszym elementem jego stanowiska. Siemoniak popiera zwiększanie umiejętności obywateli, ale nie traktuje tego jako argumentu za ułatwianiem przechowywania broni w mieszkaniach.
Nawrocki otwiera temat. „Na razie proponuje dyskusję”
Do prezydenckiej inicjatywy rozmówcy wrócili w internetowej części audycji. Siemoniak zaznaczył, na jakim etapie znajduje się temat:
—No prezydent na razie proponuje dyskusję—stwierdził
Krzysztof Gawkowski ostro o prezydencie Nawrockim! Nie gryzł się w język
To istotne zastrzeżenie. W przytoczonej rozmowie nie przedstawiono szczegółowych zapisów prezydenckiego projektu ani konkretnych zmian w zasadach uzyskiwania dostępu do broni. Dyskusja dotyczyła przede wszystkim kierunku, w którym powinno pójść państwo.
Minister mówił o potrzebie nauki strzelania i posługiwania się bronią. Przywołał także własne doświadczenia z liceum, gdzie korzystał ze strzelnicy i uczył się strzelać. Takie przygotowanie oceniał pozytywnie.
Minister stawia granicę: pistolet w szufladzie
Siemoniak najmocniej sformułował swoje stanowisko, gdy ponownie wyjaśniał różnicę między szkoleniem a łatwiejszym dostępem do broni.
—Dobrze by było, żeby więcej obywateli potrafiło się bronią posługiwać. Jestem absolutnie za tym. Nie jestem za tym, żeby ułatwiać dostęp w sensie, żeby każdy w szufladzie trzymał pistolet—powiedział.
Z jego wypowiedzi wynika poparcie dla rozwijania umiejętności strzeleckich. Jednocześnie minister sprzeciwia się takiemu rozumieniu ułatwień, które opisał obrazem pistoletu przechowywanego w domowej szufladzie. Nie przedstawił jednak w tej rozmowie szczegółowych propozycji dotyczących szkoleń ani zmian w przepisach.
61 proc. głosujących przeciw. Tak odpowiedzieli uczestnicy sondy Radia ZET
Stacja zapytała również odbiorców, czy Polacy powinni mieć łatwiejszy dostęp do broni. Jak poinformowano na antenie Radia ZET, 39 proc. uczestników sondy odpowiedziało „tak”, a 61 proc. — „nie”.
To wynik głosowania pokazuje jednak, że wśród osób, które wzięły udział w sondzie, przeważał sprzeciw wobec ułatwień.
Prezydencka propozycja dyskusji stawia więc konkretne pytanie: czy większe bezpieczeństwo ma oznaczać szerszy dostęp do broni, czy przede wszystkim lepsze przygotowanie do jej używania? Siemoniak w Radiu ZET opowiedział się za szkoleniem, wyznaczając wyraźną granicę przy broni trzymanej w domu.