- Krzysztof Gawkowski ostro skrytykował działania Prezydenta Andrzeja Dudy, porównując go do "niesfornego przedszkolaka", który celowo utrudnia pracę rządu. Stwierdził, że "wszyscy widzą, że prezydent przeszkadza".
- Narasta konflikt między Pałacem Prezydenckim a rządem, czego przykładem jest odrzucenie kandydatury na komendanta SOP oraz wcześniejsze niepodpisanie ustaw i brak zgody na wygaśnięcie kadencji KRRiT.
- Polityk interpretuje działania Prezydenta jako "walkę polityczną", a nie merytoryczne sprzeciwy, co ma negatywne konsekwencje dla obywateli i oskarża Prezydenta o bycie "po stronie lobbystów".
W programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News, wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wyraził swoją dezaprobatę wobec działań głowy państwa, oceniając stosunek prezydenta do poczynań rządu.
- Prezydent zachowuje się jak taki niesforny przedszkolak, który tego popchnie, tego uderzy – stwierdził polityk Nowej Lewicy. - Bo wszyscy widzą, że prezydent przeszkadza - dodał.
Punkty sporne między prezydentem a rządem
Wypowiedzi wicepremiera padły w kontekście narastających napięć na linii Pałac Prezydencki–Kancelaria Premiera. Jednym z najnowszych przykładów było odrzucenie przez prezydenta we wtorek kandydatury płk. Tomasza Jackowicza na stanowisko komendanta Służby Ochrony Państwa, wysuniętej przez premiera Donalda Tuska.
To jednak nie jedyny punkt sporny. Wcześniej do istotnych rozbieżności zaliczały się m.in. niepodpisanie przez głowę państwa ustawy dotyczącej nadmiarowych zysków firm paliwowych oraz brak zgody na wygaśnięcie kadencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Czarzasty zwrócił się do Nawrockiego! "Wzywam pana prezydenta, żeby wziął się do roboty"
Krzysztof Gawkowski, zapytany o ocenę działań prezydenta, podkreślił, że nie postrzega sytuacji jako totalnej wojny i widzi przestrzeń do rozmowy. Zaznaczył jednak, że "prezydent umyślnie podstawia nogę, popycha". Polityk Nowej Lewicy interpretował te działania jako walkę polityczną, której celem jest droższe paliwo na stacjach, sny prezydent i opozycja mogli opowiadać, że paliwo kosztuje zbyt dużo. Odnosząc się do ustawy o nadmiarowych zyskach firm paliwowych, polityk stwierdził, że jej celem było "odebrać wielkie zyski koncernom, które zarobiły miliardy i oddać je Polakom".
- Pan prezydent bawi się w ciuciubabkę z rządem często, tylko że najgorzej na tej ciuciubabce wychodzą ludzie - ocenił.
Wicepremier wskazał również na zawetowanie ustawy dotyczącej "bezpieczeństwa w internecie" oraz brak zgody na niższe podatki dla 3,5 miliona osób.
Oskarżenia o wspieranie lobbystów
Krzysztof Gawkowski odniósł się także do ustawy o kryptoaktywach.
- Wielokrotne podejścia wskazują na prosty kierunek - były robione interesy, wsparcie dla lobbystów i jakieś przepływy finansowe łącznie z tym, że jakieś wyjazdy i pieniądze na konferencje, które wspomagały w kampanii prezydenckiej pana. To wszystko się łączy z PiS-em - wyjazdy na Ibizę i tak dalej. I poprawki do ustawy. Przecież prezydent często jest po stronie lobbystów – ocenił wicepremier.
W naszej galerii zobaczysz Krzysztofa Gawkowskiego z żoną: