- Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski jednoznacznie odrzucił ten scenariusz, a Pałac Prezydencki potwierdził, że prezydent Karol Nawrocki weźmie udział w wydarzeniu.
- Radosław Sikorski i były prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego zgodnie uznali to za błąd, który "wyciąga Putina z izolacji".
- Zarówno minister Sikorski, jak i były prezydent Kwaśniewski oraz rzecznik prezydenta Rafała Leśkiewicz wskazali na konieczność uniknięcia wspólnych zdjęć czy innych form bezpośredniego kontaktu z rosyjskim przywódcą.
Szczyt G20 odbędzie się w dniach 14-15 grudnia w Miami na Florydzie, a jego gospodarzem będzie prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Polska została zaproszona do udziału w wydarzeniu jako gość specjalny przez Stany Zjednoczone, które sprawują przewodnictwo w G20 w bieżącym roku. Polską delegację ma reprezentować prezydent Karol Nawrocki.
W ubiegłym tygodniu media poinformowały o wysłaniu zaproszenia na szczyt również do Władimira Putina. Ta wiadomość zainicjowała dyskusję na temat optymalnego zachowania Polski w tej sytuacji, a "Rzeczpospolita" zwróciła się w tej sprawie do wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Stanowisko Radosława Sikorskiego
W odpowiedzi na pytanie dotyczące ewentualnego bojkotu szczytu G20 przez Polskę w związku z zaproszeniem rosyjskiego prezydydenta, Radosław Sikorski jednoznacznie odrzucił taki scenariusz. Zapowiedział również swój udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie, zaplanowanym na 30-31 października, niezależnie od obecności szefa rosyjskiej dyplomacji.
- Dyplomacja jest trudniejsza, niż się wydaje i czasami stawia nas w niekomfortowych sytuacjach, ale musimy umieć sobie z nimi radzić - skomentował.
Pomimo decyzji o udziale, minister Sikorski ocenił zaproszenie Putina na szczyt jako niewłaściwe.
- Putin powinien nie być traktowany jako pożądany gość tak długo, jak prowadzi napastniczą, kolonialną wojnę z Ukrainą - przekazał.
Według polityka, podejście prezydenta Donalda Trumpa do konfliktu ukraińskiego, oparte na przekonaniu o możliwości znalezienia rozwiązania korzystnego dla obu stron, jest "ahistoryczne" i dotychczas nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Minister ocenił również, że takie działanie „wyciąga Putina z izolacji”.
Minister nie zgodził się jednak z sugestią, że uczestnictwo Polski w G20 również przyczyniałoby się do przełamywania izolacji rosyjskiego przywódcy. Podkreślił, że Polska nie jest gospodarzem wydarzenia, a samo zaproszenie Polski na szczyt uznał za sukces.
Nawrocki proponuje dyskusję o dostępie do broni. Siemoniak stawia wyraźną granicę
Kolejną istotną kwestią jest możliwość bezpośredniego kontaktu prezydenta Karola Nawrockiego z Władimirem Putinem, w przypadku jego faktycznego pojawienia się w Miami. Pytany o to, czy polski prezydent powinien wziąć udział w tradycyjnym wspólnym zdjęciu przywódców, jeśli znalazłby się na nim również Putin.
- Wydaje mi się, że tu jest pole do rozmów z delegacją amerykańską, z gospodarzami. Tym bardziej że inni uczestnicy, premier Wielkiej Brytanii, prezydent Francji, premier Indii może mniej, ale też nie będą zabiegali o taką fotkę - stwierdził.
Opinia Aleksandra Kwaśniewskiego
Do podobnego dylematu odniósł się wcześniej były prezydent Aleksander Kwaśniewski. W programie "Dobry wieczór Polsko" w Polsat News, Kwaśniewski przekonywał, że prezydent Nawrocki powinien uczestniczyć w szczycie w Miami niezależnie od obecności rosyjskiego przywódcy.
- Gdybym ja był na miejscu Nawrockiego, pojechałbym na G20. Putinowi zaś ręki bym nie podał – oświadczył. Były prezydent również skrytykował decyzję gospodarza szczytu. - Uważam, że zaproszenie Putina jest błędem Trumpa - dodał.
Stanowisko Pałacu Prezydenckiego
Przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego również potwierdzają, że ewentualna obecność Putina nie zmieni planów prezydenta Karola Nawrockiego dotyczących udziału w szczycie. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz w Polsat News zaznaczył, że choć Polsce nie podoba się zaproszenie rosyjskiego przywódcy, to Rosja jest członkiem G20, a Polska została zaproszona przez Stany Zjednoczone.
Odnosząc się do możliwości bezpośredniego spotkania Nawrockiego z Putinem, Przydacz przyznał, że taka sytuacja stanowiłaby problem również dla innych europejskich liderów.
- Chyba to jest oczywiste, że każdy będzie miał w tym gremium problem. Czy to będzie kanclerz Niemiec, czy premier Wielkiej Brytanii, czy prezydent Francji, a już na pewno prezydent Polski - oznajmił.
Podkreślił jednak, że na razie nie ma pewności, czy Putin faktycznie pojawi się w Miami. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz z kolei stanowczo stwierdził, że nie wyobraża sobie sytuacji, w której prezydent Nawrocki znalazłby się z Putinem na wspólnym zdjęciu lub doszło między nimi do innej formy interakcji.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Radosław Sikorski: