Okropne zdarzenie podczas urodzin Lecha Wałęsy! Zrobiła się bardzo nieprzyjemnie

Podczas uroczystości z okazji 83. urodzin Lecha Wałęsy, zorganizowanych w Warszawie, doszło do burzliwej konfrontacji byłego prezydenta z reporterem telewizji wPolsce24. Dziennikarz usiłował zadawać pytania dotyczące dokumentów TW "Bolka", co doprowadziło do ostrej wymiany zdań i ostatecznie do wyproszenia pracownika mediów z wydarzenia.

Lech Wałęsa
Autor: AKPA
  • Podczas uroczystości urodzinowych Lecha Wałęsy w Warszawie doszło do ostrej wymiany zdań i gróźb ze strony byłego prezydenta wobec reportera telewizji wPolsce24, który usilnie zadawał pytania dotyczące dokumentów TW "Bolka".
  • Mimo posiadania akredytacji, reporter wPolsce24 został ostatecznie wyproszony z imprezy, po tym jak zarówno Lech Wałęsa, jak i jego syn Bogdan, stanowczo domagali się jego usunięcia, a dziennikarz nie ustępował w zadawaniu kontrowersyjnych pytań.
  • Incydent miał miejsce krótko po tym, jak prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów TW "Bolka", argumentując m.in., że w latach 70. były prezydent był "wtórnym analfabetą" i nie mógł sporządzać długich rękopisów.

Incydent miał miejsce we wtorek w Muzeum Narodowym, gdzie odbywała się konferencja "Wolność w praktyce" zorganizowana z okazji urodzin Lecha Wałęsy. Zanim były prezydent wszedł do budynku, został zaczepiony przez reportera wPolsce24. Dziennikarz natychmiast przeszedł do sedna, pokazując skany dokumentów.

- Tutaj mamy takie skany dokumentów, czy pan poznaje te dokumenty? - pytał, nawiązując do materiałów dotyczących donosów podpisywanych przez TW "Bolka". Lech Wałęsa zareagował stanowczo.

- Pan sobie d**ę wytrzyj tym, bo do tego się to nadaje - odparł.

Eskalacja w muzeum

Reporter nie zrezygnował z prób zadania pytań i podążył za Wałęsą do Muzeum Narodowego. Przy wejściu drogę próbował mu zagrodzić Bogdan Wałęsa, syn byłego prezydenta, mówiąc do dziennikarza: "Pan się na mnie pcha. Odejdź człowieku, proszę odejść". Mimo to, reporterowi udało się wejść na salę, gdzie kontynuował próby zadawania pytań o dokumenty. W pewnym momencie Bogdan Wałęsa interweniował ponownie, wyrywając mu dokumenty z rąk.

- Proszę pana, żeby pan wyszedł na spokojnie. Proszę stąd wyjść - stwierdził.

Reporter argumentował, że posiada akredytację.

- Wiesz, co ja robię na tę twoją akredytację? To, co zwykle się robi na te rzeczy - mówił syn Lecha Wałęsy.

Lech Wałęsa obchodzi urodziny. Szokujące co pokazał w sieci

Interwencja Wałęsy 

Mimo wyraźnej niechęci Lecha Wałęsy do rozmowy, reporter nie ustępował. Zadawał pytania dotyczące rzekomego "wtórnego analfabetyzmu" byłego prezydenta i podsuwał mu mikrofon. Lech Wałęsa, wyraźnie zdenerwowany.

- Od***prz się człowieku. Chcesz, żebym ci potłukł to? Wyrzucicie go, czy ja mam go wyrzucić? Wyrzuć go pan, bo ja go wyrzucę - stierdził.

Ostatecznie, pracownik telewizji został wyproszony z imprezy przez organizatorów.

Śledztwo dotyczące TW "Bolka" i "wtórnego analfabetyzmu"

Incydent ten wpisuje się w szerszy kontekst kontrowersji wokół Lecha Wałęsy i zarzutów dotyczących jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa jako TW "Bolek". Warto zaznaczyć, że w ubiegłym tygodniu prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa przeciwko byłemu prezydentowi w związku z podejrzeniem składania fałszywych zeznań. Śledztwo dotyczyło przesłuchania w warszawskim oddziale IPN w kwietniu 2016 roku, podczas którego Wałęsa, zeznając jako świadek, był pytany o autentyczność podpisów na dokumentach dotyczących współpracy z SB. Były prezydent konsekwentnie zaprzeczał, że był autorem większości tych dokumentów. Prokuratura, opierając się m.in. na zeznaniach świadków, uznała, że Wałęsa w latach 70. nie był w stanie sporządzać długich rękopisów, ponieważ był wówczas "wtórnym analfabetą".

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Lech Wałęsa:

Sonda
Czy Lech Wałęsa był dobrym prezydentem Polski?
FOGIEL: NA KOLANACH PÓJDĘ DO PREMIERA… | Ósma Runda | 2026 09 30

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki