- Prezydent przyjął ślubowanie od dwojga z sześciorga sędziów wybranych przez Sejm
- Marcin Matczak uznał nieprzyjęcie ślubowania od pozostałych sędziów za działanie nielegalne
- Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił części sędziów wybranych przez Sejm do orzekania
- Profesor proponuje, by Trybunał odblokować zgodnie z prawem, a nie siłą
Prezydent przyjął ślubowanie od dwojga sędziów wybranych przez Sejm
13 marca 2026 r. Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Karol Nawrocki przyjął ślubowanie od Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Pozostałe osoby nie otrzymały zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego, a część z nich złożyła ślubowanie w Sejmie.
Kancelaria Prezydenta uznała ślubowania złożone w Sejmie za nieskuteczne. Tłumaczyła to kolejnością powstawania wakatów oraz potrzebą uzupełnienia składu Trybunału tak, by mógł orzekać. Rzecznik Praw Obywatelskich i część prawników są jednak innego zdania. Wskazują, że prezydent nie powinien wybierać, od których osób wybranych przez Sejm przyjmie ślubowanie.
Matczak: prezydent i prezes TK blokują zmiany w Trybunale
Zdaniem prof. Marcina Matczaka zwlekanie z przyjęciem ślubowania narusza ważny element konstytucyjnej procedury obsadzania Trybunału. Profesor zaznaczył, że działania obecnej większości wobec TK, w tym wybór Macieja Berka, mogą służyć prezydentowi za publiczne uzasadnienie takiej postawy. Nie zmienia to jednak jego oceny, że nieprzyjęcie ślubowania jest nielegalne.
Obecny kryzys Matczak wiąże także z decyzjami Bogdana Święczkowskiego, prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Święczkowski nie dopuścił części sędziów wybranych przez Sejm do orzekania. Zdaniem profesora splot tych decyzji i nieprzyjmowania ślubowań przez prezydenta skutecznie uniemożliwia rozwiązanie kryzysu w Trybunale.
Spór dotyczy także zawiadomień składanych do prokuratury w sprawie sposobu wyznaczania składów orzekających przez prezesa TK. Jeden z nowo powołanych sędziów Trybunału zawiadomił Prokuratora Generalnego o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o ręczne wyznaczanie składów zamiast ustalania ich według kolejności alfabetycznej. Sędziowie niedopuszczeni do orzekania złożyli także skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Matczak sprzeciwia się siłowemu przejęciu TK
Matczak sprzeciwił się pomysłowi wkroczenia policji do siedziby TK, by przejąć kontrolę nad Trybunałem. Jego zdaniem nie byłaby to trwała podstawa do odbudowy autorytetu tej instytucji. Mogłoby to także zachęcić kolejne władze do jeszcze dalej idących działań wobec sądu konstytucyjnego.
Za możliwe rozwiązanie uznał zwołanie zgromadzenia ogólnego sędziów TK, które mogłoby uchylić immunitet Bogdanowi Święczkowskiemu. Jego zdaniem zgodna z prawem zmiana na stanowisku prezesa otworzyłaby drogę do dopuszczenia sędziów do orzekania. Gdyby obecny prezes przestał pełnić funkcję, kierowanie Trybunałem przejąłby najstarszy sędzia.
Matczak podkreślał, że Trybunał należy odbudować jako instytucję ponadpolityczną. W jego ocenie sprawnie działający sąd konstytucyjny jest szczególnie ważny wtedy, gdy większość parlamentarna i prezydent wywodzą się z tego samego środowiska politycznego. W takiej sytuacji chroni mniejszość przed arbitralnością władzy.
Więcej na ten temat, ale i nie tylko, możesz obejrzeć w poniższym materiale: