Prof. Piotrowski: Jeżeli wprowadzimy system prezydencki lub kanclerski, to część społeczeństwa poczuje się wykluczona

2026-05-05 5:10

Prezydent chce, aby powołana przez niego Rada ds. Nowej Konstytucji stworzyła projekt modernizacji konstytucji, lub zupełnie nowej ustawy zasadniczej. Zaproszenie do Rady przyjął konstytucjonalista, prof. Ryszard Piotrowski, który ma odmienne zdanie od prezydenta. – Obecna konstytucja nie wymaga zmiany, tylko niewielkich korekt – powiedział „Super Expressowi”.

Profesor Ryszard Piotrowski

i

Autor: Marek Kudelski/Super Express
  • Prezydent Karol Nawrocki chce, by Rada ds. Nowej Konstytucji przygotowała projekt całkowicie nowej ustawy zasadniczej.
  • Prof. Ryszard Piotrowski przyjął zaproszenie, choć – jak podkreśla – obecna konstytucja „wymaga jedynie niewielkich korekt”.
  • Konstytucjonalista deklaruje, że jego celem jest obrona praw i wolności jednostki w razie prób ich ograniczania.

Prezydent chce nowej konstytucji

Prezydent Karol Nawrocki powołał 3 maja 2026 r. Radę ds. Nowej Konstytucji, której zadaniem ma być – zgodnie z nazwą – wypracowanie projektu nowej konstytucji. Według głowy państwa niezbędna jest „konstytucja nowej generacji roku 2030”. Akty powołania do Rady otrzymali m.in.: była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, konstytucjonalista Ryszard Piotrowski, sędzia i b. minister sprawiedliwości Barbara Piwnik, prawnik, b. marszałek Sejmu Józef Zych, b. marszałek Sejmu Marek Jurek, prof. Ryszard Legutko, konstytucjonalistka prof. Anna Łabno.

Zapytaliśmy prof. Ryszarda Piotrowskiego, dlaczego przyjął zaproszenie od prezydenta. Okazuje się, że powodów było co najmniej kilka. – Po pierwsze, to ważne, zaszczytne zaproszenie od prezydenta, który ma obowiązki związane z konstytucją, w tym prawo do inicjatywy w tym zakresie. Po drugie, mam doświadczenia związane z pracami konstytucyjnymi, np. w Radzie do spraw oceny konstytucyjności prawa przy marszałku Senatu Tomaszu Grodzkim, a także w pracach zespołu do spraw tworzenia prawa przy panu prezydencie Bronisławie Komorowskim. Po trzecie, chciałbym mieć możliwość przedstawienia swojego stanowiska dotyczącego konstytucji – mówi nam konstytucjonalista.

Motyka: Nawrocki chce zmienić konstytucję na swoją modłę i my w tym nie będziemy uczestniczyć

"Najlepsza konstytucja po 3-majowej"

– Obecna konstytucja jest najlepszą po Konstytucji 3 maja, której wielkość jest oczywista ze względów symbolicznych i patriotycznych. Ona nie wymaga zmiany, tylko niewielkich korekt, i takie właśnie korekty chciałbym zaproponować – dodaje Ryszard Piotrowski. – Po czwarte, chciałbym mieć szansę obrony, zwłaszcza praw i wolności jednostki oraz wartości konstytucyjnych, gdyby one były w jakiś sposób zagrożone. Nie tak dawno pojawiały się różne projekty konstytucji, formułowane przez poważnych autorów, które stwarzały zagrożenie dla praw i wolności jednostki. Udział w Radzie to poza tym wszystkim niezwykle interesujące doświadczenie, szansa spotykania się z ekspertami reprezentującymi różne punkty widzenia – tłumaczy prof. Piotrowski.

Prezydent Nawrocki chce jednak poważnej zmiany konstytucji, w której określone ma być, czy w Polsce będzie obowiązywał system kanclerski czy prezydencki (choć on sam nie chce o tym wyborze przesądzać). Co na to członek Rady ds. Nowej Konstytucji? – Prezydent Nawrocki ma w sprawie zmian w konstytucji odmienne stanowisko od mojego, które od dawna konsekwentnie prezentuję. Ale mimo to prezydent powołał mnie do rady. Obecna konstytucja daje szansę zarówno tym, którzy podzielają aksjologię i oceny formułowane przez obecną koalicję sprawującą władzę, jak i oponentom. Jedni mają oparcie w rządzie reprezentującym większość parlamentarną, a drudzy mogą się utożsamiać z prezydentem, który reprezentuje wizję silnej głowy państwa, co było powiedziane w przemówieniu Karola Nawrockiego – zauważa konstytucjonalista.

Marcin Mastalerek podsumował pomysł Karola Nawrockiego

"Trzeba odejść od retoryki zwalczania przeciwnika"

– Ta wizja jest odmienna od widzenia punktu rządowego. Ważne jest, aby te dwa spojrzenia na Polskę i jej przyszłość się spotkały i żeby żadna ze stron nie narzuciła swojej koncepcji drugiej stronie. Istotne jest też, aby odejść od retoryki zwalczania przeciwnika, a przejść do poszukiwania dobra wspólnego, czego wymaga konstytucja. Obecna konstytucja pozwala zarówno jednym, jak i drugim odnaleźć się w systemie władzy. Jeżeli wprowadzimy system prezydencki lub kanclerski, to musimy mieć świadomość, że część społeczeństwa poczuje się wykluczona. Chyba że znajdziemy formułę, która skupiałaby i jednych, i drugich. Obecna konstytucja taką formułę zawiera. Jedynie zła wola głównych aktorów, którzy mają ją wykonywać, sprawia, że żadna konstytucja nie poradzi na konflikt między ośrodkami władzy – uważa ekspert.

NOWA KONSTYTUCJA NAWROCKIEGO! TUSK ZABLOKUJE PREZYDENTA? I PORANNY RING
Sonda
Czy Twoim zdaniem powinna zostać napisana w Polsce nowa konstytucja?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki