- 11 lipca obchodzono Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu, a premier Donald Tusk zapowiedział budowę w Warszawie Muru Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami zidentyfikowanych ofiar, podkreślając konieczność godnego pochówku zamordowanych Polaków.
- Prezydent Karol Nawrocki odwiedził Radruż, gdzie w 1944 r. zginęli Polacy, i przypomniał o projekcie ustawy zakazującej propagowania czarno‑czerwonej flagi OUN‑UPA, którą nazwał symbolem ideologii „krew i ziemia”.
- Władysław Kosiniak‑Kamysz uczestniczył w uroczystościach w Ołyce na Wołyniu, mówiąc o potrzebie szczerego dialogu i zrozumienia po stronie ukraińskiej, które – jak podkreślił – jest dziś kluczowe dla Polski.
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa
W niedzielę 11 lipca 1943 r. doszło do kulminacji fali mordów na Polakach podczas rzezi wołyńskiej. W latach 1943–1945 ukraińscy nacjonaliści z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) dokonali na polskich Kresach Wschodnich oraz m.in. w Małopolsce Wschodniej rzezi w sumie ok. 100 tys. Polaków.
Prezydent Karol Nawrocki (43 l.) w sobotę był w Radrużu (woj. podkarpackie), gdzie w 1944 r. zginęło kilkudziesięciu Polaków. Wspomniał tam o prezydenckim projekcie ustawy zakazującej propagowania czarno-czerwonej flagi ukraińskich nacjonalistów. – Wierzę, że polski parlament przyjmie ustawę, bo to flaga Blut und Boden (niem. krew i ziemia). To mówiła ta flaga i w niej zamknęła się i zamyka dziś cała ideologia ukraińskiego nacjonalisty – powiedział Nawrocki.
"Zamordowani nie będą bezimienni"
Premier Donald Tusk w internetowym nagraniu zapowiedział, że w Warszawie stanie „Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary”. – Zamordowani nie mogą pozostać bezimienni, nie mogą zostać bez godnego pochówku (…) - powiedział szef rządu i przypomniał, że wznowione zostały ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej, a także innych naszych ofiar wojen XX wieku na Ukrainie.
Szef MON z mocnym apelem do Ukrainy: „Nie gloryfikujcie tych, którzy wywołują ból”
Z kolei wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz (45 l.) w sobotę uczestniczył w ceremonii upamiętniającej ofiary zbrodni wołyńskiej w ukraińskiej Ołyce. Podkreślił, że przybywa na Wołyń ze znakiem pokoju, jak do przyjaciół, wśród których – zaznaczył – mówi się szczerze. Przekonywał, że po drugiej stronie „musi być zrozumienie”, które jest „tak ważne dzisiaj dla Polski”.