Szef MON z mocnym apelem do Ukrainy: „Nie gloryfikujcie tych, którzy wywołują ból”

2026-07-11 13:05

83. rocznica zbrodni wołyńskiej przyniosła mocny przekaz ze strony polskiego rządu. Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości w ukraińskiej Ołyce zaapelował o prawdę, ekshumacje i godne upamiętnienie ofiar. Szef MON podkreślił, że bez tego nie będzie prawdziwego pojednania między Polską a Ukrainą.

Władysław Kosiniak-Kamysz
Autor: Albert Zawada/ PAP
  • Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w ukraińskiej Ołyce wygłosił mocne przemówienie w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa, poruszając trudne kwestie historyczne.
  • Szef MON podkreślił, że przyszłe relacje polsko-ukraińskie wymagają prawdy historycznej, godnego upamiętnienia oraz kontynuacji ekshumacji wszystkich ofiar.
  • Sprawdź, jakie "jedenaste przykazanie" sformułował minister dla budowania pojednania i dlaczego "mówienie sobie prawdy" jest fundamentem prawdziwej przyjaźni.

W sobotę, w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz uczestniczył w uroczystościach w ukraińskiej Ołyce na Wołyniu. Jego wystąpienie było jednym z najmocniejszych głosów polskich władz w sprawie pamięci o zbrodni wołyńskiej oraz relacji z Ukrainą. Szef MON podkreślił, że Polska chce budować dobre relacje z sąsiadem, ale musi się to opierać na prawdzie historycznej i godnym upamiętnieniu ofiar.

„Przyjaźń to mówienie sobie prawdy”

Jednym z najmocniejszych fragmentów przemówienia był apel skierowany bezpośrednio do strony ukraińskiej.

Przyjaźń to mówienie sobie prawdy, nawet tej trudnej. Przyjaźń to pójście razem do przodu pomimo doświadczeń przeszłości, a może właśnie dzięki nim budowanie lepszej przyszłości – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Minister zaznaczył, że z obu stron potrzebne są otwartość, zrozumienie i gotowość do pokazania prawdziwego obrazu historii.

Z jednej i z drugiej strony musi być otwartość, zrozumienie i chęć pokazania tego, jak rzeczywistość wyglądała. Jak dla nas ważne jest to, żeby o tym nigdy nie zapomnieć – podkreślił.

Szef MON: dobra przyszłość potrzebuje prawdy

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że uczestnicy uroczystości spotkali się nie tylko po to, by wspominać tragiczne wydarzenia sprzed 83 lat, ale również myśleć o przyszłości relacji polsko-ukraińskich. Jak podkreślił, przyszłość może zostać zbudowana tylko na trzech fundamentach.

Dobra przyszłość potrzebuje prawdy, potrzebuje upamiętnienia i daje przebaczenie. Te trzy wartości są ze sobą nierozerwalnie związane – mówił wicepremier.

Szef MON przypomniał również, że przyjechał na Wołyń „ze znakiem pokoju”, ale właśnie między przyjaciółmi trzeba rozmawiać szczerze.

„Nie gloryfikujcie tych, którzy wywołują ból”

W swoim wystąpieniu minister odniósł się także do trwających od lat sporów wokół upamiętniania osób odpowiedzialnych za zbrodnię wołyńską. Zapowiedział, że do dekalogu dodałby symboliczne „jedenaste przykazanie”.

Nie sprawiaj bólu, nie gloryfikuj tych, którzy wywołują ból i cierpienie u twoich przyjaciół – powiedział.

To jeden z najmocniejszych sygnałów wysłanych pod adresem Ukrainy w sprawie ocen działalności OUN i UPA oraz pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej.

Ekshumacje pozostają dla Polski kluczowe

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił również, że niezwykle ważnym elementem pojednania są ekshumacje i godny pochówek wszystkich ofiar.

Bycie w prawdzie, upamiętnienie, ekshumacja i godny pochówek są dla nas sprawą niezwykłej wagi – zaznaczył. Dodał, że nie chodzi o zemstę ani rozdrapywanie dawnych ran. – Przychodzę po to, żeby w żaden sposób nie rozdrapywać rany, ale żeby ona się zabliźniła. A żeby się zabliźniła, musi być najpierw odpowiednio opatrzona – mówił.

Rocznica zbrodni wołyńskiej

11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Upamiętnia on tzw. krwawą niedzielę z 11 lipca 1943 roku, kiedy oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na dziesiątki polskich miejscowości na Wołyniu.

Według szacunków polskich historyków w wyniku zbrodni wołyńskiej zginęło około 100 tysięcy Polaków, głównie kobiet, dzieci i osób starszych. Kwestia pamięci o tych wydarzeniach oraz prowadzenia ekshumacji pozostaje jednym z najtrudniejszych tematów w relacjach między Polską a Ukrainą.

DARIUSZ JOŃSKI BEZLITOŚNIE: Zełenski gra tylko na siebie! 60% Polaków MÓWI „DOŚĆ”
QUIZ. W którym województwie urodził się ten znany polski polityk?
Pytanie 1 z 10
Zaczynamy od prezydenta. W którym województwie urodził się Karol Nawrocki?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki