Sławomir Nitras wprost nazwał Mariana Kmitę najbliższym współpracownikiem Piesiewicza i przypisał mu istotną rolę w jego dojściu do władz PKOl. W RMF FM mówił, że Kmita przekonywał działaczy sportowych, iż Piesiewicz przyniesie organizacji duże pieniądze. Według byłego ministra sportu odsunięcie Piesiewicza może okazać się zmianą pozorną. Nitras tak przedstawił to, co jego zdaniem Kmita próbuje obiecać działaczom: –Poświęciliśmy pana Piesiewicza ale wszystko się zachowa będzie jak było, pieniądze wrócą, wróci wiarygodność ale my wszyscy będziemy w tych samych miejscach, w których byliśmy, każdy będzie miał samochód służbowy będą dalej leasingi, wszystko zostanie po staremu – mówił były minister sportu.
Zobacz: CBA zatrzymało dyrektorkę z Kancelarii Prezydenta i komentatora Republiki. Chodzi o miliony z PFN
Poseł KO przekonywał, że w PKOl utrwalił się system korzystny dla wąskiej grupy działaczy. – Sportowcy z tego jak funkcjonuje PKOl nie mają absolutnie nic! Absolutnie nic, a żyje się dobrze paru panom – stwierdził w rozmowie z RMF FM. Wspominał przy tym o wysokich wynagrodzeniach i samochodach służbowych.
Nitras zakwestionował również wiarygodność zapowiadanego audytu. W jego ocenie Kmita może chcieć utrzymać dotychczasowy układ, a zarazem obawiać się ujawnienia pełnej prawdy o działalności komitetu. – Na końcu nim powoduje strach, w mojej ocenie on się boi – powiedział bezceremonialnie.
Galeria poniżej: Tak mieszka Sławomir Nitras