Władysław Kosiniak-Kamysz zareagował w niedzielę 5 lipca 2026 roku na polityczną burzę wokół możliwego przekazania Ukrainie pocisków do systemów Patriot. Szef MON poinformował, że po konsultacji z Donaldem Tuskiem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy z lat 2022-2026 (WIĘCEJ: Kosiniak-Kamysz odtajnia donacje dla Ukrainy. SKW ma zbadać przecieki). Do sprawy odniósł się też premier. - Pomoc Polski dla Ukrainy w jej wojny z Rosją była przedmiotem naszego narodowego konsensusu. Można dyskutować o historii, o wzajemnych relacjach (...), ale nie można w żaden sposób narażać na ryzyko naszej współpracy z Ukrainą w jej obronie przed napaścią Rosji - oznajmił stanowczo.
Zobacz: Pilne wieści z Pentagonu! Więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce już niedługo!
- Nikt nie krytykował naszych poprzedników, gdy decydowali o dużych transferach polskiej broni do Ukrainy. Nikt tego nie krytykował, choć akcja była bardzo masywna i wiązała się z pewnymi ryzykami. Wszyscy rozumieliśmy, że to jest kwestia naszego bezpieczeństwa. (...) Nie możemy o tym dyskutować w kontekście jakiejś niemądrej walki politycznej tutaj w kraju - przekonywał.
Następnie pytał retorycznie:
- Chyba nie przeszliście, zwracam się tutaj do wszystkich, którzy chcą zatrzymać pomoc dla Ukrainy — na stronę Rosji? Tak nie może być!
- Od początku naszej współpracy z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, by donacje, nasza pomoc, nie narażała na szwank naszego bezpieczeństwa. Jestem przekonany, o tym będą świadczyły fakty i liczby, że robimy to i wiele skuteczniej, niż ci, którzy dziś podnoszą krzyk, choć przed nami podejmowali bardziej ryzykowne decyzje - ocenił jednoznacznie.
Zobacz: Tomasz Grodzki wypomniał przeszłość internaucie. Wywołał burzę, szybko musiał przepraszać
Tusk zaapelował ponadto, by "nie czynić z kwestii bezpieczeństwa pola walki politycznej". - To pole walki jest zupełnie gdzie indziej. Musimy utrzymać porozumienie ponad podziałami, bo szybko zapłacimy za to wysoką cenę. Nie mam wątpliwości, że droga, którą wytoczyliśmy, jest bez alternatywy (...) Wiem, że jest pokusa, że jakiś [Grzegorz] Braun, trole, inny Konfederata, rosyjski agent, rosyjski polityk, podpowiedzą, że to Ukraina jest wrogiem, na nich trzeba ruszać. Niektórym się to podoba i zaczynają tak grać. Dla takiej taniej popularności nie można narażać bezpieczeństwa Polski. Opamiętajcie się, bo to jest naprawdę ostatnia chwila - grzmiał premier.
Galeria poniżej: Gdy ludzie przekazywali sobie znak pokoju kamery pokazały Tuska i Nawrockiego. Tak się zachowali