Tomasz Grodzki wypomniał przeszłość internaucie. Wywołał burzę, szybko musiał przepraszać

Choć zaczęliśmy już wakacje, to w polskiej polityce nie możemy narzekać na nudę. Powiedzieć, że afera goni aferę, to nie powiedzieć nic! Tym razem głównym "bohaterem" stał się senator Tomasz Grodzki, który zaatakował internautę, niegdyś znanego ze sprzyjania Koalicji Obywatelskiej. Pozwolił on sobie teraz na bardzo krytyczny względem Rafała Trzaskowskiego, czym zbulwersował byłego Marszałka Senatu. Grodzki postanowił wypomnieć mu przeszłość. Sęk w tym, że w opinii wielu internautów strzelił sobie w stopę. Jakby tego było mało, znacząco się pomylił, więc szybko musiał wystosować sprostowanie oraz przeprosiny,

Senator Tomasz Grodzki z założonymi rękami w budynku Senatu. O kulisach jego wpisu i przeprosinach przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Sebastian Wielechowski/Super Express Tomasz Grodzki
  • Tomasz Grodzki zasugerował, że ważny polityk KO pomógł załatwić staż córce internauty w Senacie.
  • Adam Abramczyk odpowiedział, że nie jest to jednak prawda i załączył dowód na poparcie swych słów. 
  • Wówczas były Marszałek Senatu przyznał, że jego wpis był "nieprecyzyjny" i przeprosił.
  • Poznajcie szczegóły.

Grodzki atakuje internautę

Adam Abramczyk to przedsiębiorca i internetowy komentator polityczny, który niegdyś bardzo mocno popierał Koalicję Obywatelską, jednak od jakiegoś czasu jest względem tej formacji dość krytyczny. W ubiegły piątek opublikował on wpis komentujący decyzję Rafała Trzaskowskiego o dymisji wiceprezydent Warszawy Renaty Kaznowskiej. - Jak słabym politykiem jest Rafał Trzaskowski, najlepiej widać na przykładzie dzisiejszej dymisji Renaty Kaznowskiej. Nie potrafił nawet obronić osoby, która w Warszawie robiła praktycznie wszystko za niego. Opatrzność czuwała nad Polską 1 czerwca 2025 r. - napisał bezkompromisowo.

Zobacz: Kwaśniewski wyskoczył na ulicy z limuzyny. Wrócił całkowicie odmieniony!

Wpis ten sprowokował do ataku Tomasza Grodzkiego, który postanowił wypomnieć Abramczykowi przeszłość związaną z jego córką. Jak napisał:

- Przykro czytać to, co pan wypisuje na temat KO i jej członków. Zapomniał pan, jak u bardzo ważnego polityka KO zabiegał pan o staż w Senacie dla córki. Staż się odbył i obie strony były bardzo zadowolone, dlatego obecne pańskie ataki są po prostu niesmaczne

Prawda i przeprosiny

Pomijając już fakt, że Tomasz Grodzki wprost zasugerował, że politycy KO załatwiają różne rzeczy swoim znajomym, okazało się, że prawda była jednak inna. - Nie było żadnego stażu, kochani. Moja wtedy 16-letnia córka spędziła dwa dni w Senacie - zamiast zajęć szkolnych - żeby napisać o tym pracę do aplikacji studenckiej - poinformował za pośrednictwem portalu X.

Zobacz: Pierwsza rocznica ślubu Kingi Dudy! To w Pałacu Prezydenckim odbyło się huczne wesele

Do wpisu dołączył zdjęcie dokumentu będącego zaświadczeniem o odbyciu bezpłatnych praktyk córki w Kancelarii Senatu w dniach 26-27 października 2022 r. - W tym czasie praktykantka zapoznała się z zadaniami, pracą i organizacją Senatu Rzeczypospolitej Polskiej i jego organów oraz wykonywała powierzone obowiązki należące do zakresu działań statutowych jednostek organizacyjnych Kancelarii Senatu w tym prac Gabinetu Marszałka Senatu - napisano w zaświadczeniu.

Gdy Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski z satysfakcją zauważył, że wpis senatora odbija się dużym echem w sieci, wówczas Grodzki postanowił zareagować. - Szanowny Redaktorze! Winien jestem przeprosiny za nieprecyzyjny wpis. Za mojej kadencji marszałka nikomu nie odmówiliśmy stażu. Nie trzeba było żadnej protekcji. Stażyści mieli opiekę i byli jedynie zobowiązani do przestrzegania Regulaminu Senatu i zachowań godnych parlamentu - napisał Grodzki.

Galeria poniżej: Tak mieszkał Tomasz Grodzki w hotelu poselskim

Sonda
Jak oceniasz działalność polityczną Tomasza Grodzkiego?
T. GRODZKI: STO KONKRETÓW? TO BYŁA RETORYKA WYBORCZA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki