- Tomasz Grodzki zasugerował, że ważny polityk KO pomógł załatwić staż córce internauty w Senacie.
- Adam Abramczyk odpowiedział, że nie jest to jednak prawda i załączył dowód na poparcie swych słów.
- Wówczas były Marszałek Senatu przyznał, że jego wpis był "nieprecyzyjny" i przeprosił.
- Poznajcie szczegóły.
Grodzki atakuje internautę
Adam Abramczyk to przedsiębiorca i internetowy komentator polityczny, który niegdyś bardzo mocno popierał Koalicję Obywatelską, jednak od jakiegoś czasu jest względem tej formacji dość krytyczny. W ubiegły piątek opublikował on wpis komentujący decyzję Rafała Trzaskowskiego o dymisji wiceprezydent Warszawy Renaty Kaznowskiej. - Jak słabym politykiem jest Rafał Trzaskowski, najlepiej widać na przykładzie dzisiejszej dymisji Renaty Kaznowskiej. Nie potrafił nawet obronić osoby, która w Warszawie robiła praktycznie wszystko za niego. Opatrzność czuwała nad Polską 1 czerwca 2025 r. - napisał bezkompromisowo.
Zobacz: Kwaśniewski wyskoczył na ulicy z limuzyny. Wrócił całkowicie odmieniony!
Wpis ten sprowokował do ataku Tomasza Grodzkiego, który postanowił wypomnieć Abramczykowi przeszłość związaną z jego córką. Jak napisał:
- Przykro czytać to, co pan wypisuje na temat KO i jej członków. Zapomniał pan, jak u bardzo ważnego polityka KO zabiegał pan o staż w Senacie dla córki. Staż się odbył i obie strony były bardzo zadowolone, dlatego obecne pańskie ataki są po prostu niesmaczne
Prawda i przeprosiny
Pomijając już fakt, że Tomasz Grodzki wprost zasugerował, że politycy KO załatwiają różne rzeczy swoim znajomym, okazało się, że prawda była jednak inna. - Nie było żadnego stażu, kochani. Moja wtedy 16-letnia córka spędziła dwa dni w Senacie - zamiast zajęć szkolnych - żeby napisać o tym pracę do aplikacji studenckiej - poinformował za pośrednictwem portalu X.
Zobacz: Pierwsza rocznica ślubu Kingi Dudy! To w Pałacu Prezydenckim odbyło się huczne wesele
Do wpisu dołączył zdjęcie dokumentu będącego zaświadczeniem o odbyciu bezpłatnych praktyk córki w Kancelarii Senatu w dniach 26-27 października 2022 r. - W tym czasie praktykantka zapoznała się z zadaniami, pracą i organizacją Senatu Rzeczypospolitej Polskiej i jego organów oraz wykonywała powierzone obowiązki należące do zakresu działań statutowych jednostek organizacyjnych Kancelarii Senatu w tym prac Gabinetu Marszałka Senatu - napisano w zaświadczeniu.
Gdy Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski z satysfakcją zauważył, że wpis senatora odbija się dużym echem w sieci, wówczas Grodzki postanowił zareagować. - Szanowny Redaktorze! Winien jestem przeprosiny za nieprecyzyjny wpis. Za mojej kadencji marszałka nikomu nie odmówiliśmy stażu. Nie trzeba było żadnej protekcji. Stażyści mieli opiekę i byli jedynie zobowiązani do przestrzegania Regulaminu Senatu i zachowań godnych parlamentu - napisał Grodzki.
Galeria poniżej: Tak mieszkał Tomasz Grodzki w hotelu poselskim