Maciej Kożuszek ocenia. Polska powinna obawiać się Ukrainy po zakończeniu wojny z Rosją?

W "Porannym ringu" w poniedziałek 6 lipca 2026 roku padły mocne słowa zarówno ze strony prowadzącej Karoliny Pajączkowskiej, jak i Macieja Kożuszka. Rozmowa dotyczyła nie tylko potencjału militarnego Ukrainy, ale również relacji polsko-ukraińskich i zagrożeń, które mogą pojawić się po zakończeniu wojny. Publicysta przekonywał, że potencjał militarny Ukrainy należy analizować w szerszym kontekście i pamiętać o ogromnym wsparciu, jakie Kijów otrzymuje od państw Zachodu.

Publicysta Maciej Kożuszek gestykuluje podczas rozmowy w studio. O relacjach polsko-ukraińskich przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Super Express

Trzeba pamiętać o tej potędze ukraińskiej. Ona jest relatywna, to znaczy rzeczywiście jest tak, że Ukraińcy mają niezwykłą zdolność do improwizacji, do składania z pewnych elementów zachodnich czegoś, co potem można użyć do uderzeń nawet takich dalekich na Moskwę, ale też trzeba pamiętać, że to odbywa się za sprawą bardzo mocnego wsparcia z Zachodu, to znaczy, że to państwo nie byłoby w stanie utrzymać samodzielnie tego wysiłku wojennego - tłumaczył Maciej Kożuszek.

Zobacz: Kwaśniewski wyskoczył na ulicy z limuzyny. Wrócił całkowicie odmieniony!

Publicysta odniósł się również do pojawiających się deklaracji, że po zakończeniu wojny Ukraina stanie się gwarantem bezpieczeństwa Europy. – Jak Zełeński na przykład mówi, że to po wojnie Ukraina będzie dawcą bezpieczeństwa, to wydaje się to bardzo mało prawdopodobne, bo Ukraina będzie miała problem odbudowy, będzie miała problem poranionego na różnych polach społeczeństwa, które jakoś trzeba będzie zespolić z powrotem i na pewno żadnym dawcą bezpieczeństwa nie będzie - mówił.

Sprawdź: Pilne wieści z Pentagonu! Więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce już niedługo!

Zdaniem Macieja Kożuszka znacznie większym problemem dla Polski mogą okazać się konsekwencje społeczne zakończenia wojny niż ewentualna agresja militarna. Publicysta uważa, że większym zagrożeniem będzie ten problem powojennego zdemilitaryzowanego społeczeństwa, w którym na pewno będzie kwitła przestępczość zorganizowana, z którą i tak już w jakiś sposób mamy w Polsce do czynienia.

W programie poruszono także temat pogarszających się relacji politycznych między Polską a Ukrainą. Publicysta nie krył krytycznej oceny postawy ukraińskich władz. – Ukraińcy świadomie nam plują w twarz, przekonani, że Polska nie będzie żadnym decydentem w sprawie ich przyszłości w Unii Europejskiej, bo zadecydują za Polskę Berlin, Paryż i tak dalej, a z nimi Ukraińcy mają dobre relacje - ocenił.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki