Kosiniak-Kamysz odtajnia donacje dla Ukrainy. SKW ma zbadać przecieki

Władysław Kosiniak-Kamysz reaguje na polityczną burzę wokół możliwego przekazania Ukrainie pocisków do systemów Patriot. Szef MON poinformował, że po konsultacji z Donaldem Tuskiem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy z lat 2022-2026. Do sprawy ma wejść też SKW.

Minister Władysław Kosiniak-Kamysz trzymający dłoń przy brodzie. O donacjach dla Ukrainy przeczytasz na SE Polityka.
Autor: plut. Wojciech Król/MON/ Materiały prasowe Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz
  • Polityczna burza wokół możliwego przekazania pocisków Patriot Ukrainie wywołała pilną reakcję szefa MON, Władysława Kosiniaka-Kamysza.
  • Minister obrony zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy z lat 2022-2026 oraz polecił SKW zbadanie przecieków dotyczących tajemnic państwowych.
  • Dowiedz się, kto jest na celowniku Służby Kontrwywiadu Wojskowego i jakie konsekwencje czekają osoby, które mogły narazić bezpieczeństwo Polski.

Kosiniak-Kamysz reaguje po burzy o Patrioty

Sprawa możliwego przekazania Ukrainie pocisków do systemów Patriot robi się coraz gorętsza. Najpierw były pytania opozycji, potem mocne słowa polityków z Pałacu Prezydenckiego, a teraz ruch wykonał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier poinformował w serwisie X, że po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy z lat 2022-2026. Informację o wpisie szefa MON odnotowały m.in. TVN24 i Wirtualna Polska.

„Po konsultacji z premierem @donaldtusk zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026” – napisał Kosiniak-Kamysz.

Szef MON przypomina rządy PiS

W swoim wpisie lider PSL odniósł się też bezpośrednio do poprzedników. Przypomniał, że przekazywanie sprzętu wojskowego Ukrainie zaczęło się za rządów PiS, gdy resortem obrony kierował Mariusz Błaszczak.

„Proces donacji sprzętu rozpoczął rząd @pisorgpl z ministrem @mblaszczak na czele” – napisał.

Kosiniak-Kamysz dodał również, że o każdej donacji ma być informowany prezydent.

„O każdej donacji informowany jest prezydent – obecnie @NawrockiKn, poprzednio @AndrzejDuda” – przekazał szef MON.

Wcześniej Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta mówił w Polsat News, że według jego informacji „bardzo prawdopodobne” jest przekazanie Ukrainie rakiet do systemów Patriot. Twierdził też, że Polska miała odstąpić Ukrainie miejsce w kolejce w amerykańskich fabrykach.

SKW ma zbadać przecieki

Najmocniejszy fragment wpisu Kosiniaka-Kamysza dotyczy Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Szef MON zapowiedział sprawdzenie, kto miał dążyć do ujawnienia informacji objętych tajemnicą.

„Poleciłem także SKW zbadanie tego, kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych. Działamy w warunkach wojny przy naszej granicy, każdorazowe działanie przeciw polskiej racji stanu naraża na szwank bezpieczeństwo Polek i Polaków - panie @blaszczak już raz Pan to zrobił. Za to będziemy rozliczać wszystkich, bez względu na immunitety” – napisał.

MON nie traktuje sprawy tylko jako politycznej awantury. W tle są pytania o bezpieczeństwo państwa, wojskowe donacje i granice jawności przy pomocy dla kraju walczącego z Rosją.

Tomczyk wcześniej mówił o niejawnej liście

Wcześniej wiceszef MON Cezary Tomczyk, pytany o doniesienia dotyczące pocisków do Patriotów, przekazał Polsat News, że „lista przekazywanych donacji jest niejawna”. Dodał, że temat był już wcześniej przedmiotem debat.

Ta odpowiedź nie zamknęła sprawy. Anna-Maria Żukowska z Lewicy oceniła w Polsat News, że komunikat Tomczyka „nie rozwiewa wątpliwości” i jest „raczej wymijający”.

Teraz Kosiniak-Kamysz zapowiada odtajnienie donacji, ale zaznacza, że ma się to odbyć „w zgodzie z przepisami prawa”. To istotne, bo nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie opinia publiczna pozna pełną listę i w jakim zakresie zostanie ona ujawniona.

Dlaczego pociski Patriot budzą takie emocje?

Spór jest tak ostry, bo chodzi o sprzęt kluczowy dla obrony powietrznej. W programie „Wisła” Polska pozyskała system Patriot z pociskami PAC-3 MSE i systemem IBCS. MON podawało, że pierwsza faza programu dotyczy dwóch baterii Patriot, a wartość kontraktu wyniosła 4,75 mld dolarów.

Resort informował też, że w pierwszej fazie Polska pozyskała dwie baterie systemu Patriot w konfiguracji obejmującej m.in. pociski PAC-3 MSE oraz system IBCS. Właśnie dlatego politycy opozycji pytają, czy ewentualne przekazanie takiego uzbrojenia nie osłabiło polskiej obrony. Z kolei rząd odpowiada, że pomoc wojskowa dla Ukrainy musi uwzględniać bezpieczeństwo państwa i przepisy dotyczące tajemnicy.

Będzie polityczna kontynuacja

Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek nowej odsłony sporu. PiS i Konfederacja domagają się wyjaśnień, Pałac Prezydencki mówi o „bardzo prawdopodobnym” przekazaniu rakiet, a MON zapowiada odtajnienie donacji i działania SKW. Na razie najważniejsze pytanie brzmi: co dokładnie znalazło się na liście pomocy dla Ukrainy i kiedy opinia publiczna pozna szczegóły.

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - PROF. MARKOWSKI ALARMUJE: To jest przerażające! Potrzebne międzynarodowe mediacje z Ukrainą
Sonda
Czy rząd powinien ujawnić, czy Polska przekazała Ukrainie pociski do systemów Patriot?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki