Jak przekazano w oficjalnym komunikacie Robert Bąkiewicz usłyszał zarzuty, które dotyczą:
- publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni pozbawienia życia Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a także pozbawienia życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu bliżej nieokreślonych osób współpracujących z Prezesem Rady Ministrów, które obwiniał o niewłaściwą politykę migracyjną i służbę na rzecz Republiki Federalnej Niemiec oraz przybyłych do Polski imigrantów, a przez to do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej – Prezesa Rady Ministrów, którą to przemoc określił poprzez użycie sformułowania „wyrwanie chwastu połączonego z użyciem napalmu”, w sposób jednoznaczny kojarzonego z masową eksterminacją i odwołanie się do symbolu powstańczej kosy i mieczy, a także poprzez wypowiedź „wroga trzeba dobić, jak się kołysze w ringu, to się go tak tłucze aż leży na deskach” oraz „nie czekajcie tylko na polityków, sami musicie podjąć tę kosę” (art. 255 § 2 k.k.);
- publicznego poniżenia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej w osobie Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, nazywając go „zdrajcą”, „niemieckim podnóżkiem”, „niemieckim pachołkiem”, „tchórzem” oraz „chwastem” oraz pomówienia go o takie postępowanie i właściwości, które mogły poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowanego stanowiska Prezesa Rady Ministrów (art. 226 § 3 k.k., art. 212 § 2 k.k. i art. 57a § 1 k.k.);
- nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i rasowych, formułując wypowiedzi wzbudzające i nasilające u ich odbiorców uczucia silnej niechęci i wrogości wobec osób narodowości niemieckiej oraz imigrantów (art. 256 § 1 k.k.).
W oświadczeniu prokuratury podano, że : - Podejrzany Robert Bąkiewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów oraz odmówił złożenia wyjaśnień, ograniczając się do złożenia oświadczenia.
Przypomnijmy, że 11 października w Warszawie na Placu Zamkowym odbył się marsz, który był organizowany prze Prawo i Sprawiedliwość, a jednym z przemawiających tego dnia ze sceny, był także Robert Bąkiewicz. Marsz był organizowany przeciw nielegalnej migracji, Mercosur i Zielonemu Ładowi.
CZYTAJ: Bąkiewicz nie gryzł się w język! Nie zostawił na Tusku suchej nitki