- Prezydent Karol Nawrocki powołał Radę ds. Nowej Konstytucji, w skład której weszli uznani prawnicy, byli politycy i eksperci, a także zaprosił do współpracy wszystkie siły polityczne.
- Paweł Kukiz zdecydował się dołączyć do Rady, aby forsować rozwiązania wzmacniające udział obywateli w życiu publicznym, takie jak zmiana ordynacji wyborczej, obniżenie progu referendalnego czy uregulowanie instytucji sędziów pokoju.
- Premier Donald Tusk odrzucił udział w pracach Rady, wyrażając sceptycyzm wobec inicjatywy prezydenta i oceniając, że obecny system ustrojowy "dobrze służy polskim sprawom".
Prezydent Karol Nawrocki zainicjował proces tworzenia Rady ds. Nowej Konstytucji. Kancelaria Prezydenta poinformowała o powołaniu pierwszych członków gremium, w skład którego weszli uznani prawnicy, byli politycy oraz eksperci życia publicznego. Wśród powołanych znaleźli się m.in. Julia Przyłębska – była prezes Trybunału Konstytucyjnego, Ryszard Piotrowski – konstytucjonalista, Barbara Piwnik – była minister sprawiedliwości, Józef Zych – były marszałek Sejmu, Marek Jurek, prof. Ryszard Legutko, Anna Łabno – konstytucjonalistka, Piotr Andrzejewski – adwokat i działacz opozycji demokratycznej w PRL, Zdzisław Krasnodębski – socjolog i były europoseł oraz Jacek Majchrowski – prezydent Krakowa.
Cele Pawła Kukiza
Podczas wystąpienia z okazji Święta Konstytucji 3 Maja, prezydent Nawrocki zapowiedział rozszerzenie składu rady o kolejnych ekspertów: prawników, konstytucjonalistów oraz przedstawicieli różnych środowisk społecznych. Zaproszenia zostały skierowane również do wszystkich sił politycznych w Sejmie. Paweł Kukiz zdecydował się dołączyć do inicjatywy prezydenta. Polityk podkreśla, że liczy na wprowadzenie do projektu konstytucji rozwiązań wzmacniających udział obywateli w życiu publicznym.
- Chodzi m.in. o zmianę ordynacji wyborczej, obniżenie progu referendalnego czy uregulowanie instytucji sędziów pokoju - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Kukiz przyznaje, że obecnie nie ma większości parlamentarnej zdolnej do uchwalenia nowej ustawy zasadniczej, jednak uważa, że samo przygotowanie projektu może mieć znaczenie w przyszłości.
Odpowiedź na krytykę
Polityk odniósł się także do krytyki swojego udziału w radzie.
- Warto czasem znieść upokorzenia, by walczyć o zmianę ustroju - stwierdził.
Dodał, że będzie konsekwentnie forsował postulaty, z którymi wszedł do Sejmu, licząc, że przynajmniej część z nich znajdzie odzwierciedlenie w projekcie konstytucji.
Arkadiusz Myrcha bezlitosny dla Karola Nawrockiego! "Farsa polityczna pana prezydenta"
- Chciałbym, aby Polska była państwem obywatelskim i normalnym, opartym na wspólnocie, a nie podzielonym na dwa zwalczające się plemiona - powiedział. - Warto było trwać przez ponad dekadę w Sejmie, nawet kosztem opluwania, hejtu, itp., by teraz wejść do Zespołu jako reprezentant Koła Demokracja Bezpośrednia... A propos demokracji bezpośredniej – nie wyobrażam sobie, żeby projekty reform konstytucyjnych nie były na bieżąco konsultowane z Obywatelami. Najsprawniej i najskuteczniej można to robić via internet. I jestem na tę drogę przygotowany, mamy ku temu wszelkie niezbędne narzędzia - dodał.
Sceptycyzm Tuska
Odmienne zdanie prezentuje premier Donald Tusk, który jednoznacznie odmówił udziału w pracach rady. Szef rządu wyraził sceptycyzm wobec inicjatywy prezydenta.
- Prezydent Nawrocki nie wydaje mi się politykiem, któremu naprawdę zależy na ładzie konstytucyjnym - skomentował.
Jego zdaniem obecny system ustrojowy "dobrze służy polskim sprawom". Donald Tusk podkreślił również, że nie traktuje inicjatywy jako poważnej, zaznaczając, że w poważnej rozmowie o konstytucji jestem gotów uczestniczyć, ale nie w zaprezentowanej formule.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Paweł Kukiz: