Wiceszefowa MEN o przeciekach maturalnych. Stawia sprawę jasno. Chodzi o zdjęcia arkuszy!

2026-05-05 8:56

W poniedziałek (4 maja) w szkołach średnich w Polsce rozpoczęły się matury. Pierwszym egzaminem, który zdawali uczniowie był ten z języka polskiego. Matura rozpoczęła się punktualnie o godzinie 9, ale już niewiele później w sieci można było znaleźć pierwsze przecieki dotyczące zadań maturalnych, a konkretnie chodzi o zdjęcia arkuszy. Sprawę skomentowała wiceminister edukacji, Katarzyna Lubnauer.

matura

i

Autor: PIOTR GRZYBOWSKI/SUPER EXPRESS Uczniowie podczas egzaminu maturalnego w sali. Na drewnianych ławkach leżą długopisy i kartki. W tle widać nauczyciela. Więcej informacji o odwołaniach od matury można przeczytać na Super Biznes.
  • Matura 2026 z języka polskiego rozpoczęła się w poniedziałek, a uczniowie pisali m.in. rozprawkę na tematy dotyczące wpływu pracy na człowieka lub znaczenia opinii innych.
  • Niedługo po rozpoczęciu egzaminu w Internecie pojawiły się przecieki tematów maturalnych, co skomentowała wiceszefowa MEN, Katarzyna Lubnauer.
  • Wiceminister Lubnauer stwierdziła, że przecieki w trakcie egzaminu nie są tak szkodliwe jak te przed egzaminem i mogą wynikać z ciekawości lub braku chęci zdania matury przez niektórych uczniów.
  • MEN rozważa przyszłe rozwiązania, takie jak centra egzaminacyjne bez dostępu do Internetu, aby zapobiegać przeciekom, zwłaszcza w dobie rozwoju sztucznej inteligencji.

Matura 2026 z języka polskiego odbyła się w poniedziałek, jako pierwsza z cyklu egzaminów. Uczniowie mieli do wykonania szereg zadań, w tym analizę tekstów dotyczących m.in. tradycyjnych i cyfrowych sposobów przechowywania informacji, a także rozwiązywali polecenia sprawdzające rozumienie tekstu, znajomość języka i umiejętność tworzenia krótkich form wypowiedzi. Jak zwykle sporo emocji było wokół tematów maturalnego, czyli rozprawki. W wypracowaniu maturzyści mieli do wyboru dwa tematy: o wpływie pracy na człowieka i rzeczywistość oraz o znaczeniu opinii innych ludzi, przy czym musieli odwołać się do lektury obowiązkowej i przedstawić własne stanowisko. 

Chociaż wchodzą na maturę uczniowie mogą mieć ze sobą jedynie długopisy i wiedzę, to i tak bywa, że w sieci niewiele po rozpoczęciu egzaminu, pojawiają się pierwsze przecieki dotyczące zdawanego przedmiotu i zdjęcia arkuszy. W poniedziałek w czasie matury z polskiego też tak było. Już kilkanaście minut od rozpoczęcia egzaminu można było odszukać w Internecie tematy rozprawki maturalnej 2026. O tę sprawę została zapytana wiceszefowa MEN, Katarzyna Lubanuer w porannej rozmowie na antenie RFM Fm. 

Jak przyznała, nie jest to zbyt istotny problem, ponieważ najważniejsze jest to, że nie ma wycieków przed egzaminem: - Powiedzmy jedną rzecz, od dłuższego czasu, nie mamy wycieków przed egzaminami. To co się pojawia, to się pojawia już w momencie, gdy uczniowie siedzą i piszą pracę. Tego nie wolno robić, to jest zakazane, ale to już nie wytwarza takiej szkody, jak kiedyś, gdy zdarzały się wycieki przed egzaminami.

Ze słowami wiceminister edukacji narodowej nie zgodził się prowadzący rozmowę, którzy przyznał, że skoro do wycieku dochodzi o godzinie 914, to już o 9:30 sztuczna inteligencja może podpowiedzieć rozwiązanie. - Niektórzy sobie wyobrażają to, jak scenę z filmu akcji, że ktoś idzie do WC i odkleja przyklejony taśmą pod toaletą telefon. Oczywiście, w większości przypadków tak nie jest. Jeśli w całej Polsce jeden James Bond się pojawił i tak zrobił to myślę, że nie jest to szkodliwe.

Dlaczego dochodzi do przecieków maturalnych? Ciekawe słowa wiceminister edukacji

Zdaniem Lubnauer takie przecieki pojawiają się z kilku powodów. Po pierwsze, że wszyscy są ciekawi tematów i tego, z czym mierzą się uczniowie, w tym ciekawe są też media. A po drugie, jeśli osoba przychodzi na egzamin, a jej celem nie jest zdanie, tylko właśnie zobaczenie, jak to wszystko wygląda, to nie boi się, że może jego matura zostać unieważniona. Wiceminister dodała, że nie jest to na pewno zjawisko masowe, a świadczy o tym fakt, że nie ma potem setek prac z wynikiem stuprocentowym. 

Czy w taki razie MEN planuje inne kary w takich przypadkach? Wiceszefowa ministerstwa edukacji przyznała, że trzeba zdawać  sobie sprawę, iż w przyszłości to musi się zmieć. Szczególnie w czasach AI, a rozwiązaniem mogą być np. centra egzaminacyjne bez dostępu do Internetu. 

 W GALERII ZDJĘĆ CI, KTÓRZY NIE MAJĄ MATURY

DUDEK O POLITYCE - 2026 05 04 SZORT 2

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki