Konflikt o dopuszczenie sędziów do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym. Prof. Zoll o konsekwencjach dla prezesa

2026-05-05 11:54

Trybunał Konstytucyjny pogrąża się w kolejnym kryzysie, wywołanym decyzją prezesa Bogdana Święczkowskiego o niedopuszczeniu do pracy czworga nowo wybranych sędziów. Sytuacja ta budzi wiele pytań o prawidłowość procedur i interpretację przepisów konstytucyjnych. Prof. Andrzej Zoll, były prezes TK, wskazuje na potencjalne rozwiązania prawne, w tym możliwość skierowania sprawy do sądu pracy.

Trybunał Konstytucyjny

i

Autor: Lukas Plewnia/Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic/ Creative Commons Bartłomiej Sochański skoczył z mostu
  • Czterech z sześciu nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie zostało dopuszczonych do orzekania przez prezesa TK, Bogdana Święczkowskiego. Uzasadnił on swoją decyzję twierdząc, że ich ślubowanie "wobec prezydenta" nie zostało skutecznie złożone, mimo że wszyscy nowo wybrani sędziowie złożyli pisemne roty ślubowania.
  • Prof. Andrzej Zoll sugeruje, że niedopuszczeni sędziowie mogą skierować sprawę do sądu pracy, który mógłby zobowiązać prezesa TK do dopuszczenia ich do pracy. Podkreśla również, że prezes Święczkowski mógłby zostać obciążony wysoką grzywną w przypadku niezastosowania się do orzeczenia sądu, bez możliwości powołania się na immunitet.
  • Według prof. Zolla, sędziowie powinni byli zostać dopuszczeni do wykonywania obowiązków niezwłocznie po złożeniu ślubowania, zgodnie z normą konstytucyjną. Działanie prezesa Święczkowskiego jest sprzeczne z tą normą, co prowadzi do napiętej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.

13 marca Sejm dokonał wyboru sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, uzupełniając skład, który w tamtym momencie liczył dziewięciu sędziów na piętnaście możliwych stanowisk. Dwoje z nowo wybranych sędziów, zaproszonych przez prezydenta Nawrockiego, złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Kancelaria Prezydenta RP (KPRP) informowała wówczas, że status pozostałych czterech sędziów jest analizowany z powodu potencjalnych nieprawidłowości w procedurze sejmowej.

9 kwietnia, w sejmowej Sali Kolumnowej, czterech sędziów złożyło ślubowanie z formułą "wobec prezydenta". Co więcej, dwóch sędziów, którzy wcześniej ślubowali w Pałacu Prezydenckim, również ponownie złożyło przysięgę w tej samej formule. Pisemne roty ślubowania od wszystkich sześciu sędziów zostały przekazane do Kancelarii Prezydenta.

Stanowisko prezesa TK

Tego samego dnia Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska objęli swoje urzędy w Trybunale Konstytucyjnym. Jednakże, czworo pozostałych sędziów – Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska – nie zostało dopuszczonych do orzekania. Prezes TK, Bogdan Święczkowski, uzasadnił swoją decyzję, twierdząc, że ich ślubowanie "wobec prezydenta" nie zostało skutecznie złożone.

Sędziowie Markiewicz, Taborowski, Dziurda i Korwin-Piotrowska złożyli wniosek o umożliwienie podjęcia obowiązków, argumentując, że spełnili wszystkie wymogi formalne i powinni zostać dopuszczeni do pracy.

Konsekwencje dla prezesa TK

Prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, w rozmowie z "Faktem" wskazuje na możliwą drogę sądową.

- Czworo sędziów niedopuszczonych przez pana Święczkowskiego do wykonywania obowiązków w Trybunale Konstytucyjnym może skierować sprawę do sądu pracy. W takiej sytuacji sąd mógłby zastosować środek zabezpieczający, zobowiązując do dopuszczenia ich do pracy - mówił prof. Andrzej Zoll.

Profesor Zoll podkreśla również potencjalne konsekwencje dla prezesa Święczkowskiego w przypadku niezastosowania się do orzeczenia sądu.

- Jeśli pan Święczkowski nie zastosowałby się do tego postanowienia, mógłby zostać obciążony wysoką grzywną. Należy przy tym pamiętać, że nie przysługiwałby mu immunitet - stwierdził.

Były prezes TK wyraża również swoje stanowisko dotyczące terminu dopuszczenia sędziów do pracy.

- Cała czwórka powinna zostać dopuszczona do wykonywania obowiązków już wcześniej – niezwłocznie po złożeniu ślubowania. Tymczasem pan Święczkowski postąpił inaczej, mimo wyraźnej normy konstytucyjnej nakazującej dopuszczenie sędziów do orzekania w Trybunale - ocenił.

Sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym pozostaje napięta, a dalszy rozwój wydarzeń będzie zależał od podjętych działań prawnych i ich interpretacji przez odpowiednie organy.

Sonda
Czy według Ciebie Trybunał Konstytucyjny jest niezależny?
MAŁŻEŃSTWO GŁOSOWAŁO NA TUSKA I KACZYŃŚKIEGO

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki