Oświadczenie Zbigniewa Boguckiego, szefa Kancelarii Prezydenta, odnosi się bezpośrednio do procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm. W piśmie skierowanym do marszałka Włodzimierza Czarzastego, Pałac Prezydencki domaga się odpowiedzi na pięć kluczowych pytań. Po pierwsze, prezydent chce wiedzieć, kiedy dokładnie zgłoszono kandydatury na wakujące stanowiska sędziów.
Zobacz: Braun powiedział to o Żydach w Brukseli. Rozwścieczył przewodniczącego! "Zamknij się"
Kolejną istotną sprawą jest odstąpienie od konstytucyjnej zasady indywidualnej kadencyjności sędziów. Marszałek Sejmu ma wyjaśnić, dlaczego nie dochowano terminu określonego w art. 30 ust. 3 pkt 1 Regulaminu Sejmu. Bogucki w swoim piśmie wskazuje, że „rząd i większość parlamentarna, przez ponad rok i trzy miesiące od powstania pierwszego wakatu nie doprowadził do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, mimo że nie było ku temu żadnych przeszkód”.
"Uchybienia wymagają wyjaśnienia"
Zbigniew Bogucki nie ukrywa swojego zaniepokojenia. Wskazuje na „naruszenie art. 194 ust. 1 Konstytucji w zw. Z art. 30 ust. 3 pkt 1 Regulaminu Sejmu przez niedochowanie terminu zgłaszania kandydatur oraz naruszenia standardów rzetelności proceduralnej przez nieprzedstawienie posłom jednej ze zgłoszonych kandydatur”. Piąte pytanie dotyczy właśnie tej kwestii – dlaczego marszałek Sejmu zarządził głosowanie, „mimo nieprzedstawienia przez posła sprawozdawcę wszystkich kandydatur”?
Sprawdź: Współpraca z Rosją nierealna? Tusk ostro: Nie ma mowy, proszę państwa
Bogucki zapowiedział, że „w zależności od wyjaśnienia tych zasadniczych kwestii pan prezydent będzie podejmował dalsze działania w tej sprawie”.
Sejm wybrał sześciu nowych sędziów
Przypomnijmy, że Sejm wybrał w piątek sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Magdalenę Bentkowską, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza, Dariusza Szostka i Macieja Taborowskiego. Odrzucono natomiast dwie kandydatury zgłoszone przez Prawo i Sprawiedliwość. Ta decyzja wzbudziła natychmiastowe kontrowersje i zapoczątkowała obecny spór. Wypowiedź Boguckiego, jeszcze przed wyborem nowych sędziów, jasno sygnalizowała stanowisko prezydenta. Jak mówił wówczas w Sejmie, większość parlamentarna mogła uzupełniać TK „krok po kroku, zgodnie z konstytucją”. - Ale nie chcieliście tego robić, dlatego że TK, gdzie nie mielibyście większości, nie byłby pod butem waszego rządu i premiera. Teraz widzicie tego szansę, by w 48 godzin zaaresztować TK i wybrać byle jak, byle szybko, byle waszych kandydatów (...). Prezydent na to na pewno nie pozwoli – ostrzegał Bogucki.
Galeria poniżej: Karol Nawrocki kończy 43 lata! Zobacz, jak wyglądał w dzieciństwie