Osiem lat u władzy i brak weryfikacji? Ziobro o Kralu: „Żałuję. Nie przyjąłbym darowizny”

Kolejne sensacyjne wiadomości ze śledztwa ws. upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Jej były prezes Przemysław Kral (46 l.) wpłacił 450 tys. zł na fundację związaną ze Zbigniewem Ziobrą (56 l.). – Zbyt pobieżnie go zweryfikowaliśmy. Na kryptowalutach znam się jak na hieroglifach egipskich – tłumaczy dziś ukrywający się w USA były minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Zbigniew Ziobro z profilu w ciemnym płaszczu. O kontrowersjach wokół darowizny dla jego fundacji czytaj w SE Polityka.
Autor: Niemiec/ AKPA
  • Z zeznań i dokumentów dotyczących upadłej giełdy Zondacrypto wynika, że jej były prezes Przemysław Kral wpłacił 450 tys. zł na fundację związaną ze Zbigniewem Ziobrą, licząc na polityczną ochronę i umorzenia śledztw.
  • Donald Tusk ujawnił w Sejmie fragmenty zeznań świadków, z których wynika, że ludzie Zondacrypto mieli wpływać na instytucje państwa za czasów rządów PiS, a Ziobro miał obiecywać „ukręcenie łba sprawom” po powrocie do resortu.
  • Ziobro tłumaczy dziś, że „zbyt pobieżnie zweryfikował” Krala i nie przyjąłby darowizny, gdyby wiedział o jego działaniach, choć większość umorzeń śledztw zapadła właśnie w okresie, gdy kierował prokuraturą.

Zondacryto wpływała na władzę?

W piątek Sejm nie odrzucił trzeciego prezydenckiego weta ws. ustawy o rynku kryptoaktywów. Ale zanim doszło do głosowania, premier Donald Tusk (69 l.) odpalił polityczną bombę, nawiązując do śledztwa w sprawie Zondacrypto. – To, że ludzie Zondacrypto od dłuższego czasu wpływali, czy próbowali wpływać na działania waszego rządu, waszych instytucji, nie ulega wątpliwości – tak Tusk zwrócił się do posłów PiS. Ujawnił też, że podczas rządów Zjednoczonej Prawicy przedstawiciele Zondacrypto – z zaginionym (i jak się spekuluje, prawdopodobnie zamordowanym) prezesem Sylwestrem Suszkiem (37 l.) na czele – odwiedzili Ministerstwo Finansów.

Premier zacytował również fragment zeznań świadka w aferze, który mówił o ustaleniach wysłannika, byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego, po rozmowie ze Zbigniewem Ziobrą w 2025 r. – „Zbyszek zapoznał się z aktami. (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił” – cytował zeznania Tusk.

Marcinkiewicz ostro o prokuraturze Ziobry. Chodzi o sprawę Zondacrypto

Bank zablokował olbrzymie przelewy

Za obiecaną pomoc Ziobro miał dostać „rekompensatę”, wpłaconą za pośrednictwem fundacji Suwerennej Polski, którą zakładał jego brat. – „Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank (…) wypowiedział umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze. Ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby” – czytał zeznania Tusk.

– „Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem” – miał tłumaczyć Kral. Donald Tusk zacytował też inny fragment zeznań, wskazujący, że „pewna znana osoba” miała obiecać mu, że zostanie w przyszłości ułaskawiony, kiedy Karol Nawrocki (43 l.) zostanie prezydentem. Na te rewelacje zareagował w Sejmie szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki (46 l.), żądając ujawnienia powodów umorzeń śledztw dotyczących Zondacrypto. Odpowiedział mu minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek (56 l.). Jak się okazuje, większość umorzeń nastąpiła w okresie, gdy prokuratorem generalnym był Ziobro: w marcu 2019 r., w czerwcu 2020 r., w czerwcu 2022 r. i w maju 2023 r. Jedno umorzenie nastąpiło w kwietniu 2024 r. Według Żurka ostatnią decyzję podjął katowicki prokurator Tomasz Janeczek (58 l.), powołany jeszcze przez Ziobrę.

Przebywający w USA były minister sprawiedliwości odniósł się do afery w Telewizji Republika i przyznał, że rozmawiał z Arturem Chodzińskim, który zaproponował jego fundacji wsparcie. – Uznałem, że zachodzą okoliczności, żeby te środki przyjęła – powiedział Ziobro i dodał, że do fundacji wpłynęła kwota 450 tys. zł. Zapewniał przy tym, że niewiele wiedział o Kralu – tylko to, że jest mecenasem, który wspiera wiele przedsięwzięć.

Ziobro żałuje, że nie sprawdził darczyńcy

– Z dzisiejszej perspektywy przyznaję, że zdecydowanie zbyt pobieżnie zweryfikowaliśmy pana Krala. Po spotkaniu z Arturem Chodzińskim powinienem był pogłębić swoją wiedzę na jego temat. I gdybym dowiedział się tego, co wiadomo o biznesmenie dziś, nie przyjąłbym darowizny – to z kolei wypowiedź Ziobry dla „Gazety Wyborczej”.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek (56 l.) zamieścił w mediach społecznościowych wpis skierowany do polityków. - Mechanizm jest bezwzględnie prosty: człowiek z zarzutami płaci setki tysięcy, a w zamian ma dostać bezkarność i zablokowanie śledztw po ewentualnym powrocie do resortu. Dziś Zbigniew Ziobro nadal jest wiceprezesem PiS i ukrywa się w USA. Pytanie do Jarosława Kaczyńskiego i kierownictwa PiS nie brzmi już, czy o tym wiedzieliście. Pytanie brzmi: dlaczego Ziobro wciąż firmuje Waszą partię? Czy powodem braku jakiejkolwiek reakcji jest strach przed tym, jakie teczki i haki na Was zostawił? - pyta minister Żurek.

Express Biedrzyckiej | "Ta afera MOŻE TĄPNĄĆ sceną polityczną!". Prof. Słomka UJAWNIA kulisy wokół Zondacrypto
Sonda
Czy wierzysz Zbigniewowi Ziobrze, że nie wiedział od kogo przyjmuje pieniądze na fundację?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki