- Kontrowersje wokół najwyższego polskiego odznaczenia dla Wołodymyra Zełenskiego nasilają się, wywołując gorącą debatę w kraju.
- Bronisław Wildstein, członek Kapituły Orderu Orła Białego, zabrał głos w sprawie, otwarcie oceniając błędy prezydenta Ukrainy, lecz nie ujawniając swojego stanowiska.
- Odkryj, dlaczego publicysta, mimo historycznych sporów, apeluje o utrzymanie wsparcia dla Ukrainy i co to oznacza dla bezpieczeństwa Polski.
- Bronisław Wildstein nie ujawnił swojej rekomendacji w sprawie orderu dla Zełenskiego
- publicysta przyznał, że prezydent Ukrainy popełnił błąd
- podkreślił jednocześnie, że bezpieczeństwo Polski wymaga wspierania Ukrainy
Wildstein o orderze dla Zełenskiego. „Nie będę mówił”
Sprawa Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego ponownie wywołuje polityczne emocje. Dyskusja nasiliła się po decyzjach i gestach strony ukraińskiej związanych z pamięcią o UPA oraz oceną zbrodni wołyńskiej.
Nawrocki i Trump twarzą w twarz. Kamery nagrały ich rozmowę [WIDEO]
W programie „Poranny Ring” na YouTube Bronisław Wildstein został zapytany, czy jako członek Kapituły Orderu Orła Białego opowiedział się za odebraniem odznaczenia prezydentowi Ukrainy. Publicysta nie chciał zdradzić przebiegu poufnych rozmów.
– Nie będę mówił, co rekomendowałem, nie będę mówił, jak wyglądały te rokowania – zaznaczył.
Wildstein dał przy tym jasno do zrozumienia, że nie zamierza ujawniać kulis posiedzeń Kapituły. Jego zdaniem sama sprawa orderu nie powinna przesłaniać znacznie szerszego problemu dotyczącego stosunków Warszawy i Kijowa.
„Relacje nie sprowadzają się do Wołynia”
Publicysta podkreślił, że pamięć o ludobójstwie wołyńskim pozostaje obowiązkiem Polski. Sprzeciwił się jednak sprowadzaniu całej polityki wobec Ukrainy wyłącznie do kwestii historycznych.
– Problem polega na całości relacji polsko-ukraińskich, które nie sprowadzają się — wiem, że teraz wywołam oburzenie — nie sprowadzają się do pamięci o ludobójstwie wołyńskim – powiedział.
Jak dodał, zbrodnia wołyńska stanowi ważną część polskiej pamięci historycznej, ale nie jest jedynym czynnikiem, który powinien kształtować obecne stosunki między oboma państwami.
– Ta zbrodnia jest istotnym elementem pamięci polskiej historycznej, jest naszym obowiązkiem przypominanie o tym, ale to nie jest jedyny czynnik naszej relacji z Ukrainą – stwierdził Wildstein.
Wildstein przyznaje: Zełenski popełnił błąd
Rozmówca nie bronił wszystkich działań prezydenta Ukrainy. Przyznał, że Wołodymyr Zełenski popełnił błąd, podejmując decyzję związaną z nadaniem ukraińskiej jednostce wojskowej imienia odwołującego się do tradycji UPA.
O co chodzi z UPA? Czym była i dlaczego Polaków tak boli ta nazwa?
– On zrobił błąd. Ja nie mówię tylko z perspektywy polskiej, ale z perspektywy tego, że to wywołało właśnie takie reperkusje w Polsce – ocenił.
Wildstein zwrócił jednak uwagę na warunki, w jakich działa ukraiński przywódca. Przypomniał, że Zełenski kieruje państwem znajdującym się w stanie wojny i podejmuje decyzje pod ogromną presją.
– Musimy zdać sobie sprawę z tego, że to jest człowiek działający pod presją chwili, przywódca kraju w stanie wojny, powtarzam: egzystencjalnego zagrożenia – mówił.
„Przegrana Ukrainy” zagrożeniem dla Polski
Zdaniem Wildsteina polska racja stanu wymaga dalszego wspierania Ukrainy, niezależnie od poważnych sporów historycznych i błędów popełnianych przez władze w Kijowie. Publicysta ostrzegł, że zwycięstwo Rosji doprowadziłoby do radykalnego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa Polski.
– Przegrana Ukrainy to jest na naszej granicy imperialna Rosja, która bezpośrednio ustami Putina powiedziała, że w ogóle nie chodzi tylko o Ukrainę, chodzi o powrót do pozycji Rosji z czasów Związku Sowieckiego – podkreślił.
W jego ocenie spór o Order Orła Białego powinien być rozpatrywany w szerszym kontekście. Z jednej strony Polska nie może rezygnować z domagania się prawdy o Wołyniu i szacunku dla ofiar, z drugiej zaś nie powinna tracić z pola widzenia zagrożenia płynącego ze strony Rosji.
Konieczny wskazał na order dla Schrödera
Odmienne spojrzenie na sprawę przedstawił Maciej Konieczny. Polityk zasugerował, że ewentualne odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu powinno zostać połączone z podobną decyzją wobec byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera, znanego z bliskich relacji z Rosją i Władimirem Putinem.
– Warto by, jeżeli taka decyzja zapadnie, równolegle odebrać Order Orła Białego Gerhardowi Schröderowi, żeby było jasne, że nie jest to żaden zwrot antyukraiński, tylko decyzja wynikła z reakcji na decyzję Zełenskiego, ale że jednoznacznie sprzeciwiamy się rosyjskiemu imperializmowi – powiedział.
Poniżej galeria zdjęć: Trump i Zełeński w Białym Domu