Dworczyk ostrzega przed Rosją. „To mnie niepokoi”
W środę (28 października) gościem „Porannej rozmowy” RMF FM był Michał Dworczyk, były szef Kancelarii Premiera, obecnie europoseł związany ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego. Jednym z głównych tematów rozmowy było bezpieczeństwo Polski w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz możliwych zmian w sytuacji geopolitycznej.
Dworczyk przyznał, że nie spodziewa się obecnie pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Polskę. Nie oznacza to jednak, że uważa sytuację za bezpieczną. – Mnie niepokoi sytuacja międzynarodowa i agresywna Federacja Rosyjska, która w tej chwili prowadzi pełnoskalową wojnę na Ukrainie, a sądząc z deklaracji ważnych polityków rosyjskich, na tym działania zbrojne nie zakończą się, a wojna hybrydowa w najlepszym razie, a może coś więcej, dotknie jeszcze inne kraje w naszym regionie, to mnie niepokoi – powiedział w RMF FM.
Zobacz: Kim jest Natasza Geldon? Zeznawała w procesie Nawrockiego. Do Grand Hotelu trafiła po maturze
Polityk wskazał na możliwość poważniejszych niż dotychczas naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej, w tym incydentów z udziałem dronów i pocisków manewrujących. Nie wykluczył także prowokacji granicznych oraz działań sabotażowych prowadzonych przez rosyjskie służby. Szczególnie niepokojąco zabrzmiała jego ocena sytuacji państw bałtyckich. Dworczyk przyznał, że obawia się nawet zajęcia fragmentów ich terytorium przez Rosję.
„Niepoważne podejście polityków do spraw bezpieczeństwa”
W dalszej części rozmowy dyskusja zeszła na przygotowanie polskiej armii do ewentualnych zagrożeń. Dworczyk zwrócił uwagę na problem niewystarczającej liczby wyszkolonych pilotów i specjalistów potrzebnych do obsługi nowoczesnego uzbrojenia. Jego zdaniem Polska kupuje coraz więcej sprzętu wojskowego, ale nie zawsze odpowiednio przygotowuje ludzi, którzy mają go obsługiwać. – Znaczy to jest problem, który jak w soczewce pokazuje niepoważne podejście polityków do spraw bezpieczeństwa, również obecnego kierownictwa – ocenił.
Sprawdź: Sceny w sądzie! Na sali pojawił się Antoni Macierewicz. Szybko go wyproszono
Europoseł zarzucił politykom, że nadmiernie koncentrują się na wizerunkowym wymiarze modernizacji armii. – No proszę sobie wyobrazić, że właśnie mamy sprzęt, na którym można ładnie się sfotografować, który można pokazać na defiladzie. Mało tego sprzęt jest bardzo skuteczny, tylko trzeba mieć do nich pilotów, do czołgów trzeba mieć czołgistów, do armatohaubic trzeba mieć obsługę – mówił Dworczyk. Podkreślił, że samo kupowanie samolotów, czołgów i śmigłowców nie wystarczy, jeśli równolegle nie będzie rozwijany system szkolenia personelu.
Mocne zarzuty pod adresem polityków. Nie tylko obecnego rządu
Dworczyk zaznaczył, że jego krytyka nie dotyczy wyłącznie obecnego kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej. Problem, jego zdaniem, narastał przez wiele lat, również za poprzednich rządów. – No tak, ale proszę pana, dzisiejsza poziom infantylizacji dzisiejszej polityki przyzna pan, że jest absolutnie nieporównywalny z niczym, co było do tej pory. I teraz niestety politycy i nie mówię to o ostatnich trzech latach, chociaż to też bardzo wyraźnie widać, ale o ostatnich dwóch, trzech dekadach. Politycy niestety w taki nieodpowiedzialny sposób podchodzą do naszego bezpieczeństwa – stwierdził w RMF FM.
Były szef KPRM przekonywał, że decyzjom o zakupach uzbrojenia powinny towarzyszyć odpowiednie inwestycje w szkolenie żołnierzy, instruktorów oraz personelu technicznego.
Dworczyk krytykuje również wojskowych. „Są za mało asertywni”
Co istotne, europoseł nie ograniczył swojej krytyki do polityków. Jego zdaniem również dowódcy wojskowi ponoszą część odpowiedzialności za niewystarczające przygotowanie armii do obsługi zakupionego uzbrojenia.– Wojskowi, którzy są odpowiedzialni za szkolenie i za działanie tego s ystemu, są za mało asertywni i zbyt mało zdecydowanie naciskają na polityków po to, żeby właśnie nie tylko kupować sprzęt, ale również budować zdolności, czyli możliwość jego obsługiwania. To jest proste – powiedział.
Dworczyk uważa, że wojskowi powinni zdecydowanie mocniej sygnalizować politykom rzeczywiste potrzeby sił zbrojnych, nawet jeśli oznaczałoby to kwestionowanie sposobu realizacji niektórych zakupów. – Jeszcze raz powtarzam, to jest brak refleksji i nieodpowiedzialność polityków, bo politykom w większości wydaje się, że jak powiedzą ma być coś zrobione, to słowo stanie się ciałem, a to tak nie działa – dodał.
Polska ma nowoczesny sprzęt, ale brakuje ludzi. Dworczyk proponuje rozwiązanie
W ocenie europosła jednym z najpoważniejszych wyzwań jest szkolenie pilotów wojskowych. Polska rozwija flotę samolotów bojowych i śmigłowców, jednak – jak przekonywał Dworczyk – obecny system szkoleniowy nie pozwala wystarczająco szybko przygotowywać potrzebnej liczby specjalistów. Polityk zaproponował skorzystanie z usług zewnętrznych, certyfikowanych firm zajmujących się szkoleniem wojskowym. – Powinniśmy myśleć nieszablonowo i na przykład skorzystać z kontraktorów, czyli zatrudnić outsorsować pewne usługi, zatrudnić zewnętrzne profesjonalne certyfikowane firmy do szkolenia, zresztą nie tylko pilotów, do szkolenia innych żołnierzy również – powiedział w RMF FM.
Zaznaczył, że chodzi przede wszystkim o zwiększenie możliwości szkoleniowych, a nie zastępowanie polskich pilotów wojskowych zagranicznymi kontraktorami. Dworczyk zwrócił również uwagę na konieczność wykorzystywania doświadczeń z wojny w Ukrainie. W jego ocenie polska armia nie wyciąga z tego konfliktu wystarczających wniosków.
Rosyjskie zagrożenie i bezpieczeństwo Polski. Dworczyk wskazuje najważniejszy problem
Zdaniem europosła Polska powinna przygotowywać się nie tylko na klasyczny konflikt zbrojny, lecz także na prowokacje, sabotaż i incydenty, które mogą sprawdzić skuteczność krajowego systemu obronnego. W tym kontekście podkreślił znaczenie własnych sił zbrojnych, niezależnie od zobowiązań sojuszniczych wynikających z członkostwa w NATO. – Ja zawsze powtarzam, że podstawowym gwarantem, co zresztą też jest zapisane w traktacie północnoatlantyckim, podstawowym gwarantem bezpieczeństwa każdego kraju są Narodowe Siły Zbrojne – mówił.