- Nie ma miłości między Karolem Nawrockim a Radosławem Sikorskim
- Prezydent w ostatnim wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" mocno zdezawuował możliwości szefa MSZ
- Ten dzień później odpowiedział mu, wyznaczając mu "dwa zadania".
- Zobaczcie szczegóły ich najnowszej "wymiany uprzejmości".
Prezydent dyskredytuje Sikorskiego
"Rzeczpospolita" zapytała Karola Nawrockiego o możliwość rozmów z Radosławem Sikorskim w sprawie odblokowania nominacji ambasadorskich. - - Z wicepremierem Sikorskim nie jestem gotów (do rozmowy). Dlaczego? Bo rozmowy z nim w sprawie ambasadorów nie mają żadnego znaczenia. Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji? Mogę rozmawiać z szefem ministra Sikorskiego, czyli z premierem Tuskiem - odparł bezkompromisowo w odpowiedzi prezydent.
- Jeśli pan premier chce wrócić do porozumienia, które nadal leży na stole, jestem gotów. Ale nie będę ponownie negocjował z ministrem Sikorskim, skoro – jak się okazało – nie może on samodzielnie doprowadzić tych ustaleń do końca – dodawał (WIĘCEJ: Te słowa Karola Nawrockiego o Radosławie Sikorskim przejdą do historii. Ależ zrobiło się nieprzyjemnie!).
Jest odpowiedź, "dwa zadania"
Ciężko uwierzyć, by słowa te nie dotarły do uszu wicepremiera. Ten, występując we wtorek na Warsaw Security Forum, postanowił uszczypliwie zrewanżować się prezydentowi, wyznaczając mu "dwa zadania". Szef MSZ odniósł się do rzekomo znakomitych relacji łączących prezydenta Karola Nawrockiego z przywódcą USA Donaldem Trumpem. Sikorski wyraził nadzieję, że głowa państwa wykorzysta zatem swoje kontakty w Waszyngtonie w kluczowych dla Polski sprawach.
Zobacz: Takich wyników jeszcze nie było! Donald Tusk byłby samotny jak palec w Sejmie!
- Polski dziennikarz zadał to pytanie prezydentowi Trumpowi w Waszyngtonie, a on odpowiedział, że pomógł w wyborze naszego prezydenta. Liczę więc na naszego prezydenta MAGA, aby skorzystał z przyjaźni łączącej go z prezydentem Trumpem, żeby zrobić dwie rzeczy - mówił wicepremiera. Następnie dodał:
- Zapewnić powstanie stałej amerykańskiej bazy w Polsce oraz by przekonać go, że to Putin jest agresorem, a Zełenski jest ofiarą agresji, a wojnę kończy się, przekonując agresora, aby zmniejszył swoje ambicje, a nie prosząc ofiarę o kapitulację
Galeria poniżej: Tak mieszka Radosław Sikorski