Wizyta prezydenta w Stanach Zjednoczonych zaczęła się w sobotę. Karol Nawrocki wziął udział m.in. w obchodach 80. urodzin prezydenta USA oraz w rozmowach na Kapitolu. We wtorek pojechał na Florydę, gdzie czekali na niego działacze polonijni. Do spotkania doszło w Polskim Centrum im. św. Jana Pawła II w Clearwater, jest głównym ośrodkiem polonijnym na zachodnim wybrzeżu Florydy służącym integracji Polaków, kultywowaniu tradycji oraz wspieraniu edukacji, które istnieje od 1995 r. Na Florydzie jest jedno z większych skupisk polonijnych, liczące ok. 450 tys. osób deklarujących polskie pochodzenie, a ok. 35–40 tys. osób posiada polskie obywatelstwo.
– Nasza wspólnota narodowa za sprawą historii rozsiała się po całym świecie. Jesteśmy narodem, który ma 60 milionów członków (...): blisko 40 milionów w granicach Rzeczypospolitej, 20 milionów na całym świecie, w tym 10 milionów w Stanach Zjednoczonych. 400 tysięcy Amerykanów przyznaje się na samej Florydzie do polskiego pochodzenia, a na Florydzie mieszka 40 tysięcy obywateli RP – powiedział Nawrocki, przekonując zgromadzonych, że w rozmowach z przedstawicielami administracji prezydenta Trumpa Polska pojawia się jako wzorowy sojusznik Stanów Zjednoczonych.
– Dzisiejsza siła sojuszu polsko-amerykańskiego, możliwość tej zażyłości, tej współpracy z prezydentem Donaldem Trumpem (80 l.), wynika także z waszej siły. Z tego, że jesteście tutaj wy, jako nasi realni ambasadorowie Rzeczpospolitej Polskiej, że wykonujecie swoją pracę w zakresie narodowej pamięci, w wielu sektorach życia publicznego Stanów Zjednoczonych – podkreślił prezydent.
SPRAWDŹ: Karol Nawrocki w USA spotkał się z senatorami. Ważne rozmowy