- Prezydent Karol Nawrocki skrytykował ambasadora USA za dyscyplinowanie polskiego marszałka Sejmu, uznając to za szkodliwe dla Polski.
- Ambasador USA w Polsce zerwał kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym z powodu jego "oburzających obelg" pod adresem prezydenta Donalda Trumpa.
- Prezydent Nawrocki podkreślił, że marszałek Sejmu również dewastuje relacje polsko-amerykańskie dla własnych interesów politycznych.
- Trwają prace nad rozwiązaniem problemów na linii prezydent-MSZ dotyczących nominacji ambasadorskich, co może mieć wpływ na relacje międzynarodowe.
Prezydent o sporze dyplomatycznym: krytyka dla obu stron
Prezydent Karol Nawrocki w niedzielnej rozmowie w Polsat News odniósł się do niedawnego spięcia na linii ambasador USA – marszałek Sejmu. Głowa państwa jasno oceniła, że publiczne upominanie jednego z najważniejszych urzędników w państwie przez zagranicznego dyplomatę jest sytuacją niedopuszczalną. – To nie jest dobre dla Polski, jeśli ambasador obcego państwa, nawet wielkiego mocarstwa, naszego przyjaciela, Stanów Zjednoczonych dyscyplinuje polskiego marszałka Sejmu – powiedział prezydent.
Jednocześnie równie surowo ocenił postawę marszałka Włodzimierza Czarzastego. Według Nawrockiego, marszałek Sejmu, dla osiągnięcia doraźnych celów politycznych, działa na szkodę państwa. Prezydent podkreślił, że marszałek Sejmu robi wszystko, by dla drobnego interesu partyjnego i politycznego w sposób wyraźny dewastować kluczowe dla Polski relacje polsko-amerykańskie. – No ale nie jest też dobre, jeśli marszałek Sejmu, (...) robi wszystko, żeby dla drobnego interesu partyjnego i politycznego, dla słupków swojego środowiska politycznego, w sposób wyraźny dewastował relacje polsko-amerykańskie – dodał Nawrocki.
Przypomnijmy, że spór wybuchł na początku lutego. Ambasador USA w Polsce, Thomas Rose, ogłosił wówczas, że jego placówka zrywa kontakty z marszałkiem Czarzastym. Powodem miały być „oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa”.
Prezydent Karol Nawrocki, krytykując obie strony dyplomatycznego sporu, od razu wyjaśnił, dlaczego uważa go za tak szkodliwy. W swojej wypowiedzi podkreślił, że Stany Zjednoczone to dla Polski absolutnie strategiczny partner, a psucie tych więzi jest działaniem na szkodę bezpieczeństwa i rozwoju kraju.
Polecany artykuł: