Najpierw zawiesił go Kaczyński, teraz ściga go prokuratura. Grozi mu nawet 10 lat!

2026-04-08 11:08

No z całą pewnością nie są to najlepsze dni dla Krzysztofa Sztuckiego. Przed świętami prezes PiS Jarosław Kaczyński zawiesił go w prawach członka partii. Jak się okazuje, to jednak mniejszy z jego problemów. W środę 8 kwietnia Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu. Politykowi zarzucono przekroczenie uprawnień w okresie, gdy pełnił funkcję szefa Rządowego Centrum Legislacji (RCL) za czasów rządów PiS. W przypadku potwierdzenia się zarzutów grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności!

Jarosław Kaczyński, Krzysztof Szczucki

i

Autor: Super Express (2) Jarosław Kaczyński w czarnym garniturze z białym kołnierzykiem i czarnym krawatem na niebieskim tle. Na pierwszym planie w okręgu, Krzysztof Szczucki w okularach i garniturze, z brodą. Więcej o ich relacjach i majątku na Super Biznes.
  • Kolejny cios w posła Krzysztofa Szczuckiego.
  • Po tym, jak został zawieszony w PiS, teraz atakuje go prokuratura.
  • Zarzuty są naprawdę poważne!

Akt oskarżenia dotyczy okresu od listopada 2022 roku do października 2023 roku. W tym czasie, jak wynika z ustaleń śledczych, Krzysztof Szczucki miał utworzyć w RCL Wydział Edukacji i Komunikacji, a następnie zatrudnić w nim sześć osób z pominięciem obowiązujących procedur konkursowych. To właśnie te zatrudnienia i charakter wykonywanych przez te osoby zadań stały się głównym przedmiotem zarzutów prokuratorskich. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez prokuraturę, osoby te, zamiast realizować zadania statutowe wydziału, miały wykonywać czynności związane z promowaniem i kampanią wyborczą Krzysztofa Szczuckiego. 

Zobacz: Minister w rządzie Tuska ma problem! Marek Sawicki mówi wprost o jej odwołaniu!

Prok. Skiba w rozmowie z PAP szczegółowo opisał mechanizm działania, który doprowadził do postawienia zarzutów. - Osoby te odmawiały wykonywania poleceń Dyrektora Departamentu Prawa Ustrojowego i Edukacji, a pozostawały wyłącznie do osobistej dyspozycji Krzysztofa Szczuckiego. Z analizy dowodów zebranych w sprawie wynika, że ich wyłącznym zadaniem było promowanie osoby Krzysztofa Szczuckiego, w szczególności w czasie jego kampanii wyborczej. Do przygotowania tej kampanii, również w okresie przedwyborczym, wymienieni pracownicy wykorzystywali delegacje pracownicze, samochody służbowe, telefony służbowe oraz pocztę służbową – wyjaśnił rzecznik prokuratury. 

Skandaliczne zarzuty wobec posła PiS

Prokuratura ujawniła, że pięć z sześciu zatrudnionych na polecenie Szczuckiego osób należało do jego komitetu wyborczego. Pełniły one kluczowe funkcje w kampanii, takie jak szef sztabu, asystenci, czy osoby odpowiedzialne za kontakt z mediami, prowadzenie social mediów, analizę mediów i tworzenie zamieszczanych tam treści. W związku z kampanią zorganizowano co najmniej 82 wydarzenia, co świadczy o skali zaangażowania zasobów RCL w te działania. W wyniku tych działań Skarb Państwa miał ponieść szkodę w wysokości co najmniej 900 tysięcy złotych. Straty te, według prokuratury, wynikają bezpośrednio z nieuprawnionego wykorzystania środków publicznych do finansowania prywatnej kampanii politycznej. 

Co dalej z karierą polityczną posła PiS?

Zarzuty wobec Krzysztofa Szczuckiego zostały postawione w marcu 2025 roku. Prok. Skiba podkreślił, że poseł nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W swoich wyjaśnieniach Szczucki twierdził, że był uprawniony do zatrudnienia pracowników poza trybem konkursowym, nawet bez doświadczenia zawodowego. Dodał również, że ewidencja czasu pracy pracowników w tym okresie nie była prowadzona w sposób elektroniczny, co utrudnia weryfikację ich faktycznych obowiązków. 

Sprawdź: Poseł PiS Krzysztof Szczucki zawieszony! Burza wokół wypowiedzi i zarzutów

Czyn zarzucony Szczuckiemu jest zagrożony karą pozbawienia wolności od 1 roku do lat 10.

Polityka SE Google News
Sonda
Czy Krzysztof Szczucki powinien ponieść konsekwencje prawne?
Raport - Krzysztof Szczucki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki