Nad czym głowił się PiS w czasie narady? Jacek Sasin otwarcie

2026-04-15 8:33

We wtorek (14 kwietnia) w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie odbyło się pilne spotkanie władz partii. Według nieoficjalnych informacji kierownictwo rozważało zakazanie członkom ugrupowania tworzenia stowarzyszeń, co mogłoby pokrzyżować plany byłego premiera Mateusza Morawieckiego. O to, o czym debatowano został w programie "Poranny Ring" zapytany Jacek Sasin.

Jacek Sasin

i

Autor: Michal Janek/ Reporter

We wtorkowe popołudnie w centrali Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Nowogrodzkiej odbyło się pilne spotkanie ścisłego kierownictwa partii. W mediach pojawiały się informacje o tym, że zaproszenia rozesłano w trybie nagłym, a atmosfera przed rozmowami jest napięta. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że partyjne kierownictwo rozważało zakazanie członkom ugrupowania tworzenia stowarzyszeń, co mogłoby pokrzyżować plany byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który niedawno ogłosił, że zamierza powołać stowarzyszenie. W planach ma ono skupić ludzi o poglądach centrowych. Sam były premier w rozmowie z "Super Expressem" pytany o swoje zamiary ocenił:

- (...) z jednej strony widzę bardzo wielu naszych towarzyszy broni w Prawie i Sprawiedliwości, którzy różne stowarzyszenia mają pozakładane. A z drugiej strony rzeczywiście mamy bardzo często różne rozmowy – przychodzą do mnie, do naszej ekipy, przedsiębiorcy, samorządowcy, eksperci, analitycy, specjaliści rynku. I oni chcieliby być w szeroko rozumianym obozie suwerennościowym, w obozie prawicy, ale nie bardzo mieszczą się w obecnych ramach narracyjnych. I dlatego rzeczywiście podpowiadają, szukają różnych rozwiązań. Kiedyś chyba pan profesor Zybertowicz miał takie fajne określenie: "Archipelag polskości musi się połączyć". Więc są różne rzeczywiście wyspy tego archipelagu i taką być może kolejną wyspę tutaj założymy. Ale nie widzę tutaj w tym nic specjalnego. 

Teraz temat znów jest na czasie, a w środę (15 kwietnia) w programie "Poranny Ring" o partyjną naradę i jej tematyką został zapytany Jacek Sasin. Czy faktycznie poruszony został temat ewentualnego stowarzyszenia Morawieckiego? Kiedy takie stowarzyszenie powstanie? Sasin postawił sprawę jasno: - Ja nie zamierzam do żadnych stowarzyszeń wstępować, ani nie mam wiedzy na ten temat. Uważam, że takie inicjatywy nie służą głównemu zadaniu, czyli odsunięciu od władzy w Polsce fatalnej ekipy Tuska. Dziś do tego droga jest jasno wyznaczona, tą drogą jest jedność i działanie. Polityk PiS dodał też, że nie zna szczegółów na temat tego, czy stowarzyszenie powstanie:

Czy ono postanie? Ja nie wiem... słyszę różne informacje, ale zakładam, że powstanie, narracja tego środowiska skupionego wokół Mateusza Morawieckiego, tak to przedstawia. Ale nie mam wiedzy o szczegółach i zamierzeniach. Nie chcę dywagować, ilu za nim stoi, jak to powstanie, to zobaczymy, kto w nim będzie. Dziś najważniejsze, że jest jasno wskazany lider wyścigu: to Przemysław Czarnek, kandydat na premiera, który dźwiga na sobie cały ciężar prekampanii, tej walki, która ma doprowadzić nas do zwycięstwa. Niezależnie od tego, jak się różnimy czy mamy różne recepty jak problemy rozwiązać. Najważniejsze byśmy się wokół niego skoncentrować i mówili jednym głosem. 

Zresztą i o Przemysława Czarnka został zapytany gość "Porannego Ringu". Ocenił, że już jest efekt wystawienia go, jako kandydata na premiera, bo sondażowe spadki w poparciu zostały zatrzymana, a nawet, jak przyznał Sasin, jest widoczny delikatny ruch w górę. W rozmowie pojawił się też temat tego, jaką nauczką są wybory na Węgrzech i ich wynik dla PiS. Sasin przyznał, że partia już wcześniej widziała pewne błędy rządów Orbana: - Dostrzegaliśmy ciemne strony rządów Orbana, choćby relacje z Rosją, dla nas to było nie do zaakceptowania, zawsze byliśmy antyrosyjscy. (...) Mówiliśmy, że Orban w tej sprawie idzie złą drogą. 

Polityka SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki