Morawiecki deklaruje: Nie odchodzę z Prawa i Sprawiedliwości 

2026-04-08 16:01

Były premier Mateusz Morawiecki w programie "Niedyskretnie o politykach" wprost powiedział o swojej przyszłości w PiS. Przy okazji zabrał też głos na temat Przemysława Czarnka, jako kandydata na premiera z PiS: - Czarnek ma odzyskać elektorat, który odszedł do Konfederacji. Zmiana strategii zaproponowana przez pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego ma temu służyć.

Mateusz Morawiecki

i

Autor: Art Service / Super Express

"Super Express": - Zacznijmy od tego, co trochę zelektryzowało pewnie dziennikarzy politycznych, że pan zakłada stowarzyszenie, że to jest kolejny moment, kiedy będzie podkreślana odrębność od PiS-u. Czy to jest prawda? Czy takie stowarzyszenie powstaje?

Mateusz Morawiecki: - Nie wiem, czy tutaj jest cokolwiek, co mogłoby elektryzować, ponieważ z jednej strony widzę bardzo wielu naszych towarzyszy broni w Prawie i Sprawiedliwości, którzy różne stowarzyszenia mają pozakładane. A z drugiej strony rzeczywiście mamy bardzo często różne rozmowy – przychodzą do mnie, do naszej ekipy, przedsiębiorcy, samorządowcy, eksperci, analitycy, specjaliści rynku. I oni chcieliby być w szeroko rozumianym obozie suwerennościowym, w obozie prawicy, ale nie bardzo mieszczą się w obecnych ramach narracyjnych. I dlatego rzeczywiście podpowiadają, szukają różnych rozwiązań. Kiedyś chyba pan profesor Zybertowicz miał takie fajne określenie: "Archipelag polskości musi się połączyć". Więc są różne rzeczywiście wyspy tego archipelagu i taką być może kolejną wyspę tutaj założymy. Ale nie widzę tutaj w tym nic specjalnego. Bardzo ważne osoby u nas, w naszym obozie, też mają stowarzyszenia. Zresztą Suwerenna Polska cały czas ma stowarzyszenie, jeśli dobrze kojarzę.

- No tak, ale założenie tego stowarzyszenia jest interpretowane jako krok w kierunku wyjścia z PiS-u.

- To jest zdecydowana nadinterpretacja.

- Nigdzie się pan nie wybiera z PiS-u?

- Absolutnie. Błędna, nieprawdziwa, wręcz taka wyssana z palca nadinterpretacja.

- Ale prowadzi pan swoją politykę, czego przykładem może być raport "Polska jednej prędkości". Do czego to ma doprowadzić?

- Jest zupełnie inaczej. Mamy pana premiera Piotra Glińskiego, który prowadzi różne działania związane z naszą koncepcją programową i w tych ramach mieszczą się również różne raporty, które ja ogłaszam, które ogłasza Zespół Pracy dla Polski, które ogłaszają również inni. Na przykład pan premier poprosił mnie o to, żebym wziął udział jako koordynator, czy organizator wręcz całego spotkania 24 kwietnia związanego z finansami publicznymi, z gospodarką. I organizuję to w ramach cyklu "Alternatywy". Ten cykl z kolei nawiązuje do tego, co działo się w Katowicach kilka miesięcy temu. A więc te procesy programowe się bardzo dobrze zbiegają - jak rzeki w głównym nurcie programu Prawa i Sprawiedliwości.

- Czyli pan i pana ludzie nie zostali wycięci kilka miesięcy temu?

- Nie zostaliśmy wycięci kilka miesięcy temu. Niepotrzebnie pani tutaj doszukuje się dziury w całym. My braliśmy udział w różnych panelach w Katowicach. Nawet, jeśli dobrze sobie przypominam, Paweł Jabłoński, który jest kojarzony jakoś ze mną, brał udział w panelu w sprawie wymiaru sprawiedliwości. Przedstawiał bardzo ciekawe koncepcje. Prawica, żeby wrócić do władzy, musi być wiarygodna, a nie tylko głośna czy radykalna. Krzysiek Szczucki np. napisał książkę "Tyrania praworządności", czyli o potrzebie nowej konstytucji. To jest to, o czym mówi też pan prezydent Nawrocki. I to jest rzeczywiście bardzo ważne, bo ta dwugłowa egzekutywa paraliżuje państwo polskie. Ja tutaj widzę coraz więcej emocji u Polaków i nie dziwię im się, bo chcieliby, żeby państwo było zarządzane w sposób bardziej jednolity, zsynchronizowany. Zatem myślę, takie osoby jak np. Janusz Cieszyński, Marcin Horała, Szymon Szynkowski vel Sęk są włączone w prace programowe bardzo intensywnie.

MORAWIECKI ATAKUJE: POLSKA POTRZEBUJE TUSK-EXIT! TRUMP NIE LUBI TUSKA! | Miziołek & Olczyk

- Żeby nie być gołosłowną, to Michał Dworczyk był wycinany, tak? Bo Mariusz Błaszczak nie chciał, żeby on wypowiadał się na temat obronności.

- Jak patrzę na aktywność Michała Dworczyka, to on sobie na pewno poradzi. Właśnie na tym polega żywotność naszego środowiska, że nie jesteśmy tylko wydmuszką PR-ową jak nasi konkurenci z Koalicji Obywatelskiej. Gdzie jest tam praca koncepcyjna? Przecież oni mają cały aparat, mają państwo, mają mnóstwo instytutów. Gdzie jest program dla Polski? Gdzie jest wielka strategia dla Polski? Ja tego nie widzę. Kiedyś jeszcze tam 15 lat temu był Michał Boni, coś produkował, prawda? Teraz nie widzę czegoś takiego po tamtej stronie. A u nas jest Michał Dworczyk i różne prace programowe się dzieją w ramach Zespołu Pracy dla Polski, a więc części Prawa i Sprawiedliwości. Myślę, że ta żywotność koncepcyjna intelektualna, świadczy o tym, że jesteśmy naprawdę partią przyszłości.

- Przemysław Czarnek został waszym kandydatem na premiera. Ma poprawić sytuację PiS?

- Chodzi o odzyskanie elektoratu, który odszedł do Konfederacji. Zmiana strategii zaproponowana przez pana prezesa ma temu służyć. Skończyła się ta „obłędna partyjna ojkofobia”. Ataki na nasz własny rząd z naszych szeregów były krokiem samobójczym. Powiedziałem o tym prezesowi Kaczyńskiemu. Jeśli te ataki wrócą, nie zostawię tego bez reakcji. Przestaliśmy walić kulami armatnimi we własne mury.

Rozmawiały: Eliza Olczyk, Joanna Miziołek

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki