- Mateusz Morawiecki przekonuje, że stowarzyszenie „Rozwój Plus” ma wspierać PiS w zdobywaniu nowych wyborców i nie jest konkurencyjną strukturą polityczną.
- Krytycy z jego własnego obozu, m.in. Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński, twierdzą jednak, że inicjatywa Morawieckiego szkodzi partii i budzi brak zaufania.
- Politolog Antoni Dudek ocenia, że były premier próbuje opóźnić ewentualne usunięcie go z PiS, łagodząc napięcia przed zbliżającymi się wyborami.
Morawiecki: Chcę odsunąć Tuska od władzy
Były premier przedstawił swój punkt widzenia w RMF FM, podkreślając, że stowarzyszenie "Rozwój Plus" nie jest alternatywną strukturą polityczną, tylko ma wspierać PiS w poszerzaniu elektoratu. – Jestem i będę w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę się przysłużyć do tego, żeby odsunąć ten rząd od władzy – zapewniał.
Inaczej jego działania odbiera europoseł Patryk Jaki (41 l.). – Zastanówmy się, czy ta cała akcja z powoływaniem nowego stowarzyszenia przez Mateusza Morawieckiego pomaga PiS-owi, czy pomaga bardziej PO (…). Wydaje mi się, że jest to poważny problem po stronie tych ludzi, którzy dokonują tego czynu z Mateuszem Morawieckim na czele – stwierdził Jaki w Telewizji Republika, podkreślając, że części polityków PiS przeszkadza kandydat na premiera Przemysław Czarnek i jego prawicowy kurs.
"Odwleka moment wyrzucenia z PiS"
Morawieckiemu nie ufa też Tobiasz Bocheński. – Założyliście stowarzyszenie, żeby zdobywać nowych wyborców poza strukturą Prawa i Sprawiedliwości – napisał europoseł w serwisie X, w polemice z wiceszefem stowarzyszenia "Rozwój Plus", Marcinem Horałą.
O sytuacji w PiS wypowiadają się eksperci. – Morawiecki robi na razie wszystko, żeby odwlec moment ostatecznego wyrzucenia go przez prezesa Kaczyńskiego z partii – tak sytuację skomentował politolog prof, Antoni Dudek. – Dlaczego? Ponieważ do wyborów jest jeszcze półtora roku, a to jest sporo czasu i Morawiecki najwyraźniej nie chce, żeby to wyrzucenie nastąpiło przedwcześnie, dlatego stara się sprawę łagodzić, bagatelizować – dodał programie „Dudek o polityce”.