Decyzja szpitala stanowi pokłosie doniesień medialnych dotyczących 29-letniego Dawida Kacprzyka. Będący jednocześnie radnym Koalicji Obywatelskiej lekarz w trakcie specjalizacji zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Był zatrudniony m.in. w Warszawskim Szpitalu Południowym. Polsat News przypomina, że już w poniedziałek minister oraz szef warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej Marcin Kierwiński poinformował o tym, że mężczyzna nie jest już członkiem klubu. - Dziś przyjąłem rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej - poinformował wówczas.
Na dodatek Naczelna Izba Lekarska złożyła w poniedziałek zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w sprawie Kacprzyka. Zarzut dotyczy opuszczenia dyżuru medycznego. Z medialnych doniesień wynika, że grafik lekarza pokrywał się z występami w Telewizji Polskiej, czy w Senacie.
Zobacz: Nowy sondaż partyjny. Tusk najpierw się uśmiechnie, ale potem nerwowo podrapie po głowie
Stacja przypomina, że lekarz jest w trakcie specjalizacji z anestezjologii. Są dwa tryby realizowania specjalizacji: rezydencki i pozarezydencki. Lekarz rezydent jest zatrudniony przez szpital, w którym odbywa specjalizację i szpital wypłaca medykowi wynagrodzenie. Wysokość wynagrodzenia jest odgórnie ustalona i pokrywa je Ministerstwo Zdrowia. Lekarze w trakcie specjalizacji w trybie pozarezydenckim są zatrudniani przez szpital na zasadach rynkowych. Przewodniczący Porozumienia Rezydentów Sebastian Goncerz zauważył, że zwykle zarabiają mniej niż rezydenci, bo szpital może im zapłacić także najniższą krajową. - Sytuacja, z którą mamy do czynienia w przypadku tego konkretnego lekarza jest zupełnie niestandardowa - podkreślił Goncerz. Zaznaczył, że w Polsce są 33 tysiące lekarzy w trakcie specjalizacji i oni nie zarabiają takich kwot. Tu, jak wskazał, połączyły się dwa czynniki, bardzo korzystny kontrakt oraz bardzo duża liczba godzin pracy.
Sprawdź: Wielka rewolucja w egzaminach na prawo jazdy! Mamy też ważną wieść o bramkach na autostradzie
Rafał Trzaskowski, odnosząc się do medialnych doniesień wskazujących na nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, zapewnił w poniedziałek, że polecił przeprowadzenie "pilnego audytu". Jak dodał, "urzędnicy miasta są już na miejscu". Prezydent stolicy zarządził również audyt w pozostałych SOR-ach w warszawskich szpitalach miejskich. Jak zapewnił, w razie stwierdzenia jakichkolwiek nieprawidłowości w stosunku do osób za nie odpowiedzialnych zostaną wyciągnięte konsekwencje. Argumentując swoją decyzję, Trzaskowski podkreślił, że "ochrona zdrowia to zbyt poważna sprawa, żeby pozostawiać przestrzeń na wątpliwości i niedopowiedzenia". "Chodzi o zdrowie ludzi, ale też o pieniądze podatników" - napisał.