- Sejm odrzucił wniosek PiS o wotum nieufności dla ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, z wynikiem 235 głosów przeciw i 201 za.
- Wniosek PiS zarzucał ministrowi dopuszczenie do podpisania umów UE-Mercosur i UE-Ukraina, uznawanych za niekorzystne dla polskiego rolnictwa.
- Ministra Krajewskiego bronił premier Donald Tusk, a koalicja rządząca oceniła wniosek jako polityczny, wskazując na odbudowę rolnictwa przez obecnego ministra.
- Sejmowa komisja rolnictwa już wcześniej negatywnie zaopiniowała wniosek, co wskazywało na brak poparcia dla odwołania ministra.
Minister Krajewski zostaje na stanowisku. Jak głosowali posłowie?
Czwartek w Sejmie przyniósł ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie przyszłości ministra rolnictwa. Mimo gorącej debaty i próby sił ze strony opozycji, Stefan Krajewski zachował swoje stanowisko. Wniosek o wyrażenie mu wotum nieufności, złożony przez Prawo i Sprawiedliwość, został odrzucony.
Wyniki głosowania były jednoznaczne. Za odwołaniem ministra opowiedziało się 201 posłów, głównie z klubu PiS. Przeciwko wnioskowi zagłosowało 235 posłów koalicji rządzącej. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Tym samym obecny minister rolnictwa utrzymał swoje stanowisko, a próba jego odwołania przez Prawo i Sprawiedliwość zakończyła się niepowodzeniem.
Aby wniosek przeszedł, potrzebna była większość ustawowej liczby posłów, czyli co najmniej 231 głosów "za". Opozycji zabrakło więc 30 szabel. W czwartek Sejm ostatecznie rozstrzygnął losy wniosku o wotum nieufności dla Stefana Krajewskiego, odrzucając go głosami koalicji rządzącej. Głosowanie pokazało, że mimo napięć wokół rolnictwa, rząd w tej sprawie zachował jedność.
Polecany artykuł:
Jakie zarzuty PiS miał wobec Stefana Krajewskiego?
Prawo i Sprawiedliwość, uzasadniając swoją inicjatywę, postawiło szefowi resortu rolnictwa konkretne zarzuty. Dotyczyły one przede wszystkim polityki międzynarodowej i jej wpływu na sytuację polskich rolników.
Głównym paliwem dla opozycji były dwie kluczowe umowy handlowe. Pierwsza to kontrowersyjna umowa między Unią Europejską a krajami Mercosur (m.in. Brazylią i Argentyną). Druga to umowa o wolnym handlu UE z Ukrainą. Zdaniem polityków PiS, obie te umowy są skrajnie niekorzystne dla Polski. Argumentowali oni, że otwarcie europejskiego rynku na tanią żywność spoza Wspólnoty, produkowaną według niższych standardów, prowadzi do ruiny polskich gospodarstw.
Według posłów PiS, minister rolnictwa Stefan Krajewski ponosi polityczną odpowiedzialność za dopuszczenie do ich procedowania i brak skutecznego sprzeciwu na forum unijnym. Właśnie te kwestie były najczęściej podnoszone podczas sejmowej debaty, która poprzedziła głosowanie. Opozycja przekonywała, że minister nie broni należycie interesów krajowego sektora rolnego.