- Sejm skierował projekt reformy PIP do dalszych prac w komisji, odrzucając wniosek o jego odrzucenie.
- Celem reformy jest walka z nielegalnym zatrudnieniem i ochrona pracowników.
- Projekt zakłada nadanie PIP uprawnień do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, z możliwością odwołania do sądu.
- Nowelizacja ma również na celu usprawnienie kontroli PIP i zwiększenie kar za naruszenia praw pracowniczych.
Sejm odrzucił wniosek PiS o odrzucenie ustawy o reformie PIP
Podczas środowej debaty w Sejmie, posłowie PiS złożyli wniosek o odrzucenie projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Argumentowali, że proponowane zmiany są niekorzystne zarówno dla pracowników, jak i przedsiębiorców, a także naruszają konstytucyjne zasady swobody umów.
Jednakże, w głosowaniu sejmowym wniosek ten został odrzucony. Za odrzuceniem projektu głosowało 184 posłów, przeciw było 227, a 4 wstrzymało się od głosu. To oznacza, że projekt trafił do dalszych prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, gdzie zostaną szczegółowo omówione i ewentualnie zmodyfikowane jego zapisy.
Posiedzenie komisji w tej sprawie zaplanowano na czwartek 26 lutego.
PiS o reformie PIP: jedna wielka kompromitacja legislacyjna
Podczas debaty sejmowej, posłanka PiS Urszula Rusecka wyraziła krytyczne stanowisko wobec procedowanego projektu, nazywając go „jedną wielką kompromitacją legislacyjną”. Przekonywała, że przyjęte w nim rozwiązania są złe, niekonstytucyjne oraz niekorzystne dla pracowników, przedsiębiorców i budżetu państwa. Podkreśliła również, że ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy nie powinna zmieniać podstawowej zasady prawa cywilnego, czyli zasady swobody zawierania umów. Krytyczne uwagi zgłosiła również Konfederacja.
– Nie zgadzamy się na model, w którym inspektor jest jednocześnie kontrolerem, oskarżycielem i sędzią. To nie urzędnik ma decydować o formie zatrudnienia między świadomymi stronami umowy – podkreślił poseł Witold Tumanowicz z Konfederacji.
Z kolei, członkowie koalicji rządzącej opowiedzieli się za dalszym procedowaniem regulacji. Ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że „naczelnym celem tej reformy jest skuteczna walka z patologią śmieciowego zatrudnienia, jaka od lat trawi polski rynek pracy”. Jak mówiła, to walka z łamaniem prawa, „wypychaniem ludzi na nielegalne umowy dla szybkiego zysku” i nieuczciwą konkurencją wobec uczciwych przedsiębiorców.
Szefowa resortu pracy zwróciła uwagę, że projekt nie zmienia Kodeksu pracy, zgodnie z którym w przypadku stosunku pracy jedyną legalną umową jest umowa o pracę i nie wolno takiej umowy zastępować umową cywilnoprawną. Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że celem reformy nie jest likwidacja umów cywilnoprawnych, a skuteczne egzekwowanie prawa i ochrona pracowników.
Co zakłada projekt reformy PIP?
Projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy zakłada szereg istotnych zmian w funkcjonowaniu tej instytucji. Jedną z najważniejszych jest nadanie PIP kompetencji do przekształcania umów cywilnoprawnych (tzw. umów śmieciowych) w umowy o pracę. To rozwiązanie ma na celu walkę z nielegalnym zatrudnieniem i zapewnienie pracownikom pełnych praw wynikających z Kodeksu pracy.
Proces przekształcania umów będzie podlegał kontroli. Od decyzji inspektora będzie przysługiwało odwołanie do okręgowego inspektora pracy, a następnie do powszechnego sądu pracy. Do czasu prawomocnego orzeczenia decyzja inspektora będzie wstrzymana. Projekt nie wprowadza więc rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji inspektora, jak zakładała pierwsza propozycja.
Według projektu, okręgowy inspektor pracy – w razie stwierdzenia nieprawidłowości – będzie miał możliwość wyboru środka reakcji: od wydania polecenia, poprzez wydanie decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy lub skierowanie powództwa do sądu.
Po decyzji inspektora strony (pracodawca i pracownik) będą mogły zawrzeć umowę o pracę. Jeżeli taka czynność zostanie dokonana i uzyska aprobatę inspektora pracy, postępowanie zostanie zakończone bez potrzeby podejmowania dalszych czynności administracyjnych.
Strony będą mogły też ukształtować łączący je stosunek cywilnoprawny – w zakresie jego treści lub sposobu realizacji – w taki sposób, aby usunąć elementy charakterystyczne dla stosunku pracy oraz wyeliminować zarzuty niezgodności z przepisami prawa pracy. Inspektor pracy zostanie wyposażony w kompetencję do dokonania oceny prawidłowości realizacji wydanego polecenia. W przypadku oceny pozytywnej postępowanie również zostanie zakończone.
Ocena negatywna stanowić będzie podstawę do wszczęcia przez okręgowego inspektora pracy postępowania administracyjnego i albo wydania decyzji ustalającej istnienie stosunku pracy, albo wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy.
Odwołanie od decyzji okręgowego inspektora pracy do sądu będzie można wnieść w terminie 30 dni. Projekt przewiduje, że rozpatrzenie odwołania przez sąd ma nastąpić w ciągu 30 dni.
Nowelizacja ma też wprowadzić ochronę pracowników przed niekorzystnym traktowaniem związanym z decyzją inspektora. W projekcie wskazano, że decyzja ta nie może być m.in. przyczyną wypowiedzenia stosunku pracy przez pracodawcę.
Projekt przewiduje też m.in. wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka oraz usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych. Zakłada ponadto zwiększenie kar za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym.
Warto również wspomnieć, że nadanie inspekcji uprawnień do przekształcania umów to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Polska ma czas na wdrożenie unijnej dyrektywy do 30 czerwca br.
