Władysław Kosiniak-Kamysz o SAFE. "Wierzę, że prezydent podejmie decyzję o podpisaniu tej ustawy"

W ostatnich dniach nie cichnie gorąco dyskusja o programie SAFE i tego, czy Polska, powinna z niego skorzystać. W rozmowie z "Super Expressem" wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz opowiedział o jego założeniach i wyraził nadzieję, że prezydent Karol Nawrocki zdecyduje się podpisać ustawę o SAFE.

Przedłużenie umowy licencyjnej na produkcję KTO Rosomak

i

Autor: plut. Wojciech Król/MON/ Materiały prasowe Władysław Kosiniak-Kamysz
  • Program SAFE to unijny instrument finansowy, który ma udostępnić Polsce do 43,7 mld euro (z puli 150 mld euro) na inwestycje w przemysł obronny. Środki mają być przeznaczone na modernizację armii, w tym na systemy obrony powietrznej, drony, amunicję i rozwój nowoczesnych technologii.
  • Ministerstwo Obrony Narodowej zgłosiło 139 projektów do sfinansowania z SAFE, obejmujących m.in. wyrzutnie Piorun, wozy Borsuk, haubice Krab oraz zakup tankowców powietrznych. Rząd podkreśla, że 89% środków ma pozostać w Polsce, wspierając krajowy przemysł zbrojeniowy.
  • Wokół programu SAFE istnieją kontrowersje. Opozycja, w tym PiS, wyraża obawy dotyczące suwerenności Polski w wydatkowaniu środków, mechanizmu warunkowości (potencjalnego szantażu politycznego ze strony UE) oraz faworyzowania przemysłu europejskiego (szczególnie niemieckiego) kosztem zakupów w USA. Prezydent wyraża wątpliwości co do przejrzystości wydatków i ujawnienia listy projektów.

Zatwierdzony w połowie lutego przez Radę UE program SAFE to instrument finansowy, który ma udostępnić państwom członkowskim do 150 mld euro na inwestycje w przemysł obronny. Środki te mają być przeznaczone na finansowanie m.in. systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej, dronów, amunicji i pocisków, a także na ochronę zasobów kosmicznych czy rozwój sztucznej inteligencji. Polska może liczyć na około 43,7 mld euro z tego programu.

Ministerstwo Obrony Narodowej zgłosiło 139 projektów, które mają być finansowane ze środków SAFE. Chociaż pełna lista nie jest jeszcze jawna, wiadomo, że obejmuje ona kluczowe produkty polskiej zbrojeniówki, takie jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, bojowe wozy piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab. W planach jest także zakup powietrznych tankowców produkowanych przez europejski koncern Airbus. Część projektów ma być realizowana we współpracy z partnerami europejskimi oraz z Ukrainą.

- Program SAFE to około 180 miliardów złotych na wzmocnienie polskiej armii w czasie, gdy wojna trwa tuż za naszą granicą. Przygotowaliśmy 139 konkretnych projektów, dokładnie takich, jakich potrzebuje Wojsko Polskie – wskazanych przez Sztab Generalny, Straż Graniczną czy Policję. To nie są polityczne pomysły, tylko realne potrzeby armii. Mówimy m.in. o tarczy antydronowej „San”, o tankowaniu w powietrzu, o systemach zwiększających gotowość naszych żołnierzy. To realna ochrona Polski i bezpieczeństwo naszych rodzin. 89% tych środków ma zostać w Polsce – w naszych zakładach i u naszych pracowników. SAFE uruchomimy, bo bezpieczeństwo państwa jest ponad sporem. Ustawa wdrażająca program pozwoli zrobić to szybciej i da dodatkowe bezpieczniki - żeby wszystko odbyło się uczciwie i transparentnie. Dlatego wierzę, że prezydent Karol Nawrocki, myśląc o bezpieczeństwie Polski, podejmie decyzję o podpisaniu tej ustawy - powiedział nam Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wątpliwości prezydenta i opozycji

Sejmowe komisje finansów i obrony narodowej pozytywnie zaopiniowały poprawki Senatu do ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki, poinformował, że poprawki Senatu były konsultowane ze stroną prezydencką, jednak w ocenie prezydenta "powinny iść dalej".

Prezydent Karol Nawrocki podczas corocznej odprawy rozliczeniowo-zadaniowej kierowniczej kadry MON i Sił Zbrojnych RP wyraził swoje wątpliwości dotyczące aspektu suwerennościowego programu i swobody, z jaką Polska będzie mogła wydatkować pieniądze w kontekście zasady warunkowości.

Trwa exposé Sikorskiego 2026. "Nie możemy być frajerami". Mocne słowa o Rosji, USA i UE

- Potrzebna jest chłodna ocena, spokój, uczciwa debata, a nie polityczny zgiełk, którego niestety Polska stała się dzisiaj częścią. To olbrzymi dług, który będzie spłacany przez państwo polskie przez dziesięciolecia. Dlatego Polacy mają prawo wiedzieć, jaki będzie prawdziwy koszt zaciągniętego zobowiązania oraz na jakich warunkach będzie ono udzielane - mówił.

Prezydent ocenił również, że w związku z pytaniami o kontrole i przejrzystość wydatków w ramach programu SAFE, zasadne jest ujawnienie listy przewidzianych do realizacji 139 projektów.

Ugrupowania opozycyjne, które w Sejmie głosowały przeciw ustawie, wzywają prezydenta Nawrockiego do jej zawetowania. Rządzący natomiast apelują o podpis, ponieważ na połowę marca zaplanowano podpisanie umowy pożyczkowej z Komisją Europejską.

PiS zgłasza szereg zastrzeżeń wobec programu. Argumentuje się między innymi, że program sprzyja m.in. niemieckiemu przemysłowi, ponieważ ponad 80% środków z SAFE ma być wydawanych przede wszystkim w krajach Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego, co ma ograniczać możliwość zakupu sprzętu wojskowego w Stanach Zjednoczonych.

PiS wysuwa także argument, że SAFE, w który wpisany jest tzw. mechanizm warunkowości, może być elementem szantażu politycznego ze strony Komisji Europejskiej, podobnie jak miało to miejsce w przypadku środków z KPO, których wypłata była warunkowana zmianami w polskim sądownictwie.Senat odrzucił poprawki PiS odnoszące się do mechanizmu warunkowości. Rząd twierdzi, że zasada warunkowości ma dotyczyć jedynie kwestii finansowych i nie ma związku z praworządnością czy sądownictwem, w przeciwieństwie do wypłat z KPO.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Władysław Kosiniak-Kamysz:

Sonda
Czy Polska powinna przystąpić do programu SAFE?
Express Biedrzyckiej - ROSATI
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki