Miłosz Motyka o aferze Zondacrypto: Kaczyński nie zauważył układu wokół siebie

2026-09-07 10:24

Kim jest tajemniczy „pan X” pojawiający się w sprawie Zondacrypto? W Porannej Rozmowie RMF FM padło nazwisko Tomasza Sakiewicza. Minister energii Miłosz Motyka nie potwierdził tej informacji, ale ostro uderzył w Jarosława Kaczyńskiego i polityków dawnej Zjednoczonej Prawicy. Jego zdaniem prezes PiS, który wszędzie doszukiwał się układów, nie dostrzegł tego, co działo się w jego najbliższym otoczeniu.

Minister Miłosz Motyka w garniturze przechodzi przez ciemne drzwi. O aferze Zondacrypto przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Filip Naumienko/ Reporter

Sprawa Zondacrypto może stać się jednym z najpoważniejszych politycznych problemów polskiej prawicy. W rozmowie prowadzonej przez Tomasza Terlikowskiego na antenie RMF FM Miłosz Motyka mówił o powiązaniach polityków PiS i Konfederacji z osobami podejrzewanymi o łamanie prawa.

– To jasne i czytelne powiązanie polityków obozu PiS-u i Konfederacji z tymi, którzy prawo łamali – powiedział minister energii w Porannej Rozmowie RMF FM. Jeszcze mocniej zabrzmiała jego ocena dotycząca pieniędzy przyjmowanych przez polityków związanych z poprzednią władzą.

– Panie redaktorze, przyjęcie środków od tego, którego sami politycy PiS-u nazywają przestępcą przez Zbigniewa Ziobrę jest dyskwalifikujące – stwierdził Motyka.

Czy „pan X” to Tomasz Sakiewicz?

Jednym z najbardziej elektryzujących wątków rozmowy okazała się tożsamość tajemniczej osoby określanej jako „X”. Motyka zasugerował, że chodzi o kogoś pozostającego w bliskiej relacji z byłym ministrem sprawiedliwości. – Wszystko na to wskazuje, że jest to osoba, która, po pierwsze, jest po imieniu z byłym ministrem sprawiedliwości – mówił gość RMF FM.

Tomasz Terlikowski przywołał następnie ustalenia dziennikarzy Onetu i zapytał wprost, czy osobą tą może być Tomasz Sakiewicz. – No to jedną osobę wskazują dziennikarze Onetu i mówią, że to może być Tomasz Sakiewicz. Pana zdaniem to może być Tomasz Sakiewicz? – pytał prowadzący.

Motyka nie potwierdził tej hipotezy. – Tego nie wiem – odpowiedział. Na podstawie tej rozmowy nie można więc przesądzić, że „panem X” jest Tomasz Sakiewicz. Jego nazwisko pojawiło się w pytaniu dziennikarza RMF FM, ale minister nie potwierdził, że chodzi właśnie o redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”.

Motyka uderza w Kaczyńskiego. „Układ wyrósł wokół jego partii”

Minister energii wykorzystał sprawę Zondacrypto do politycznego ataku na Jarosława Kaczyńskiego. Z wypowiedzi Motyki wyłania się obraz prezesa PiS jako polityka przesiąkniętego podejrzliwością i teoriami o wszechobecnych układach, który nie zauważył niepokojących relacji powstających we własnym środowisku.

– Natomiast cała ta afera jest jednoznacznym dowodem na to, że Jarosław Kaczyński, który tropił układ, wszędzie go widział, tropił układ w polityce, w gospodarce, w innych państwach, wskazywał jakieś kondominia, nie zauważył, że taki układ wyrósł wokół jego partii, wokół jego najbliższych współpracowników – mówił Motyka w RMF FM. Minister pytał również, jak można publicznie potępiać działalność związaną z kryptowalutami, a jednocześnie tolerować przepływ pieniędzy do osób z własnego zaplecza politycznego.

– Jak można zakazywać kryptowalut, określać mianem przestępcy daną osobę, a jednocześnie pozwalać na to? Może nie kontrolował. To świadczy bardzo źle o nadzorze, by wiceprezes tej partii przyjął środki na swoją fundację – ocenił.

Zaczyna się zrzucanie odpowiedzialności?

Rozmowa w RMF FM pokazała, że wokół afery Zondacrypto zaczyna się polityczna walka o to, kto wiedział o kontrowersyjnych powiązaniach i kto powinien był zareagować. Padają pytania o odpowiedzialność polityków dawnej Zjednoczonej Prawicy, służb, prokuratury oraz prezydenta. – Zaczyna się. Zrzucanie odpowiedzialności – padło pod koniec głównej części rozmowy.

Afera zondacrypto problemem całej prawicy

Motyka przekonywał na antenie RMF FM, że wyborcy PiS mogą odwrócić się od partii, gdy poznają skalę jej relacji z osobami związanymi z Zondacrypto.

– Mam nadzieję, że ci, którzy głosowali na PiS i widzą dzisiaj już jednoznacznie, że jest to partia, która ma bardzo niejasne powiązania z Zondacrypto, z ludźmi, którzy w niejasny sposób pozyskiwali środki i bogacili się – mówił w RMF FM. Minister ocenił jednocześnie, że rozczarowani sympatycy PiS nie muszą poprzeć obecnej koalicji rządzącej. – Myślę, że zdecydowana większość po prostu nie pójdzie do wyborów – stwierdził. 

ŻÓŁCIAK: AFERA ZONDACRYPTO MA FUNDAMENTALNE ZNACZENIE POLITYCZNE!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki