Niejeden raz Łukasz Mejza przekroczał prędkości. Jak podało radio RMF FM Mejza nie odbiera korespondencji z instytucji jaką jest Generalna Inspekcja Transportu Drogowego, co uniemożliwia skierowanie do sądu wniosków o orzeczenie kar za taką jazdę. Okazuje się, że dokumenty zostały wysłane na cztery znane instytucji adresy polityka, w tym na adres, który podał jako właściwy podczas ostatnich kontaktów z GITD. Ale żadna z tych przesyłek nie została odebrana, podaje RMF FM.
CZYTAJ: Ekspert ds. bezpieczeństwa drogowego: Poseł Mejza to zwykły bandyta drogowy!
Dlatego też GITD zdecydowała, że korespondencja zostanie doręczona posłowi w Sejmie przez marszałka. Dopiero wtedy będzie mogło ruszyć postępowanie sądowe. - Z wyliczeń reportera RMF FM wynika, że poseł ma co najmniej 17 zarejestrowanych i niezapłaconych wykroczeń. W sumie na jego koncie powinno się znaleźć 177 punktów karnych - czytamy na stronie radia.
O sprawę Mejzy i jego szybką jazdę był w RMF FM pytany rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek: - Z panem posłem Łukaszem Mejzą była rozmowa. Szef naszego klubu, pan Mariusz Błaszczak, odbył z nim rozmowę dyscyplinującą w ostatnich dniach. Pan poseł Mejza zreflektował się, powiedział, że będzie już zwracał uwagę na to, jak jeździ - przyznał partyjny rzecznik. I jak dodał dziwi go, że media tak interesują się sprawami Łukasza Mejzy robią z tego aferę.
- Poseł popełnił wykroczenie, nie powinno się łamać przepisów drogowych, nie pochwalamy tego i uważamy, że mandaty powinny być płacone. Posłowie nie powinni zasłaniać się immunitetem, ten mandat został uiszczony. Są jakieś kolejne, to zapewne w najbliższym czasie pan poseł Mejza je uiści - tak wynika z rozmowy z przewodniczącym Błaszczakiem - przyznał Bochenek. I zwrócił uwagę, że formalnie Mejza nie jest członkiem PiS.
W rozmowie zaś z "Super Expressem" poseł Michał Wójcik z PiS ostro ocenił zachowanie Mejzy. - To rzecz absolutnie skandaliczna. Powinno mu zostać odebrane prawo jazdy, czy sam powinien je oddać. Poseł Mejza nie powinien jeździć po polskich drogach. Kiedy byłem wiceministrem sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy zajmowałem się bandytami drogowymi i jestem na to szczególnie wyczulony – ocenił Michał Wójcik.
NIŻEJ ZDJĘCIA MEJZY Z BOKSERSKIEGO TRENINGU Z CZARNECKIM