Mejza uniknie kary? Sęk w tym, że nie odbiera ważnej korespondencji

2026-04-17 20:40

Poseł PiS Łukasz Mejza znów został przyłapany na szybkiej jeździe autem. Tymczasem okazuje się, że jakby tego było mało, to polityk nie odbiera korespondencji od Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego, podało RMF FM. Przez co niemożliwe jest skierowanie do sądu wniosków o orzeczenie w stosunku do niego kar.

Łukasz Mejza

i

Autor: Marysia Zawada/ Reporter

Niejeden raz Łukasz Mejza przekroczał prędkości. Jak podało radio RMF FM Mejza nie odbiera korespondencji z instytucji jaką jest Generalna Inspekcja Transportu Drogowego, co uniemożliwia skierowanie do sądu wniosków o orzeczenie kar za taką jazdę. Okazuje się, że dokumenty zostały wysłane na cztery znane instytucji adresy polityka, w tym na adres, który podał jako właściwy podczas ostatnich kontaktów z GITD. Ale żadna z tych przesyłek nie została odebrana, podaje RMF FM.

CZYTAJ: Ekspert ds. bezpieczeństwa drogowego: Poseł Mejza to zwykły bandyta drogowy!

Dlatego też GITD zdecydowała, że korespondencja zostanie doręczona posłowi w Sejmie przez marszałka. Dopiero wtedy będzie mogło ruszyć postępowanie sądowe. - Z wyliczeń reportera RMF FM wynika, że poseł ma co najmniej 17 zarejestrowanych i niezapłaconych wykroczeń. W sumie na jego koncie powinno się znaleźć 177 punktów karnych - czytamy na stronie radia. 

Polityka SE Google News

O sprawę Mejzy i jego szybką jazdę był w RMF FM pytany rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek: - Z panem posłem Łukaszem Mejzą była rozmowa. Szef naszego klubu, pan Mariusz Błaszczak, odbył z nim rozmowę dyscyplinującą w ostatnich dniach. Pan poseł Mejza zreflektował się, powiedział, że będzie już zwracał uwagę na to, jak jeździ - przyznał partyjny rzecznik. I jak dodał dziwi go, że media tak interesują się sprawami Łukasza Mejzy robią z tego aferę.

 Poseł popełnił wykroczenie, nie powinno się łamać przepisów drogowych, nie pochwalamy tego i uważamy, że mandaty powinny być płacone. Posłowie nie powinni zasłaniać się immunitetem, ten mandat został uiszczony. Są jakieś kolejne, to zapewne w najbliższym czasie pan poseł Mejza je uiści - tak wynika z rozmowy z przewodniczącym Błaszczakiem - przyznał Bochenek. I zwrócił uwagę, że formalnie Mejza nie jest członkiem PiS. 

W rozmowie zaś z "Super Expressem" poseł Michał Wójcik z PiS ostro ocenił zachowanie Mejzy. - To rzecz absolutnie skandaliczna. Powinno mu zostać odebrane prawo jazdy, czy sam powinien je oddać. Poseł Mejza nie powinien jeździć po polskich drogach. Kiedy byłem wiceministrem sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy zajmowałem się bandytami drogowymi i jestem na to szczególnie wyczulony – ocenił Michał Wójcik.

NIŻEJ ZDJĘCIA MEJZY Z BOKSERSKIEGO TRENINGU Z CZARNECKIM

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki